Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Prześwietlili konta i kieszenie Polaków. Oto nasz portret

Prześwietlili konta i kieszenie Polaków. Oto nasz portret

Fot. flyfloor/iStockphoto

Czym się kierujemy wybierając pierwsze i kolejne konto? Deutsche Bank PBC szczegółowo przeanalizował preferencje Polaków dotyczące zarządzania finansami, przeprowadzając szereg badań opinii. Respondenci odpowiadali m.in. na pytania dotyczące korzystania z rachunków bankowych, oszczędzania, inwestowania oraz kredytów. Na podstawie odpowiedzi powstał kompleksowy raport „Portret finansowy Polaków 2012".

Równocześnie bank zapytał Polaków o plany finansowe na rok 2013 i porównał je z analogicznym badaniem przeprowadzonym rok wcześniej. Główny wniosek płynący z raportu jest jeden: o ile w sferze deklaracji jesteśmy finansowo racjonalni, to za tymi słowami zazwyczaj nie idą czyny. Szczególnie w kontekście zabezpieczenia własnej przyszłości.

Jak wynika z badań Deutsche Bank PBC, statystyczny Polak posiada najczęściej jeden rachunek bankowy (67,5 proc). Kolejne 23,5 proc. z nas ma konta w co najmniej dwóch bankach. Bardziej „ubankowionych", którzy mają 3 i więcej rachunków, jest zaledwie ok. 9 proc. Wybierając dla siebie konto Klienci najczęściej szukają takiego rozwiązania, w którym nie ma żadnych opłat za prowadzenie - to najistotniejszy czynnik wyboru dla ponad 63 proc. badanych. Istotne są również bezprowizyjne wypłaty z bankomatów (prawie 54 proc. wskazań). Uwagę zwraca fakt, że dla ponad 37 proc. ankietowanych największe znaczenie przy wyborze konta ma ich osobista, subiektywna ocena banku.

- Polacy są z natury dość lojalnymi Klientami – mówi prof. Tomasz Zaleśkiewicz, kierownik Centrum Badań nad Zachowaniami Ekonomicznymi z wrocławskiej SWPS. - Przywiązujemy się do instytucji, której powierzamy pieniądze. A to różni nas od np. Amerykanów, którzy przerzucają pieniądze z banku do banku w zależności od oferty. Przywiązanie do pierwszego rachunku bankowego wynika w dużym stopniu z naszej kultury - dodaje.

Dlaczego otwieramy kolejne rachunki?

Największą zachętą okazały się lepsze warunki kredytu mieszkaniowego lub gotówkowego, które bank proponował w przypadku uruchomienia konta (prawie 30 proc. wskazań). W drugiej kolejności decydowała potrzeba posiadania rachunku wspólnego z członkiem rodziny (26 proc.) oraz bliskość oddziału banku. Co ciekawe, większość osób posiadających dwa lub więcej kont i tak najczęściej korzysta aktywnie tylko z jednego. – Nasze badanie pokazało, że niezależnie od liczby posiadanych kont zawsze jedno uważamy za swoje konto główne. Jest to zazwyczaj ten rachunek, na który wpływa pensja lub na którym zdefiniowane są przelewy, zlecenia stałe, polecenia zapłaty, itd. – mówi Monika Szlosek, Dyrektor Zarządzający Obszarem Bankowości Detalicznej i Inwestycyjnej Deutsche Bank PBC. – Warto zauważyć, że więcej niż co trzeci respondent za główne uważał to konto, które uruchomił w banku jako swoje pierwsze – dodaje.

Na przełomie 2011 i 2012 r. Deutsche Bank PBC zapytał Polaków, jakie działania związane z finansami podejmą w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Jak się okazało, ponad połowa ankietowanych nie miała żadnych planów w tym zakresie. Natomiast spośród osób aktywnych, zdecydowana większość zamierzała przede wszystkim oszczędzać (ponad 30 proc.). Tylko nieliczni planowali zaciągnąć kredyt (około 11 proc.) bądź inwestować (tylko 7 proc.). Identyczne badanie zostało powtórzone w tym roku. Wyniki są bardzo zbliżone. Niemal 60 proc. badanych nie planuje w 2013 r. żadnych działań w zakresie finansów. Natomiast cieszyć może fakt, że w ciągu 12 miesięcy znacząco wzrosła grupa osób, która myśli o oszczędzaniu (do ponad 40 proc.). Tu wybór ankietowanych najczęściej padał na lokatę terminową (wzrost z 17 do 31 proc.). Niestety jednocześnie odsetek tych, którzy planują oszczędzać na emeryturę obniżył się z 10 do 6 proc.

- Ten wynik jest zaskakujący, jeśli weźmiemy pod uwagę szeroką kampanię informacyjną rządu i głośną debatę publiczną na temat systemu emerytalnego, jaka przetoczyła się w polskich mediach w 2012 r., przy okazji zmiany prawa dotyczącego wieku emerytalnego - komentuje Monika Szlosek z Deutsche Bank PBC.

W sprawie emerytur świadomi potrzeby, lecz bierniJeszcze przed wprowadzeniem reformy Deutsche Bank PBC zrealizował badanie na temat planów emerytalnych Polaków, które pokazało, że statystyczny Kowalski rzadko myśli o samodzielnym zapewnieniu dostatniej przyszłości. Przy czym długoterminowe rozwiązania oszczędnościowe są dużo mniej popularne niż krótkoterminowe, jak np. lokaty. Paradoksalnie, kiedy Deutsche Bank zapytał Polaków o cele, na które warto oszczędzać, to właśnie dostatnia emerytura była jednym z najczęściej wymienianych.

- Wyjaśnienie tej sytuacji jest bardzo prozaiczne. Pomimo starań banków i instytucji państwowych, które w ubiegłym roku przeprowadziły kilka kampanii edukacyjnych dotyczących systemu emerytalnego i samych produktów finansowych dedykowanych długoterminowemu oszczędzaniu, nasza wiedza na ten temat jest w dalszym ciągu bardzo niska - konkluduje dr hab. Tomasz Zaleśkiewicz, Dziekan wrocławskiego wydziału Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, badacz zachowań ekonomicznych, mechanizmów podejmowania decyzji finansowych i inwestowania. - Dlatego, mimo świadomości racjonalności takiego działania, nie podejmujemy go w praktyce.

Faktycznie - choć IKE są dostępne na rynku od wielu lat, tylko 18 proc. respondentów zapytanych w pierwszych miesiącach 2012 roku przez Deutsche Bank PBC potrafiło prawidłowo rozwinąć ten skrót. Co oznacza IKZE, nie wiedział praktycznie żaden respondent - rozwinęło go prawidłowo zaledwie 2,8 proc. ankietowanych. Niemal połowa Polaków (47 proc.) nie interesowała się również tym, ile pieniędzy zgromadziła na swoich kontach w Otwartych Funduszach Emerytalnych i nigdy tego nie sprawdzała.

Co zrobić z nagłym przypływem gotówki?Aby sprawdzić, jak wyglądają spontaniczne wybory Polaków w zakresie finansów, Deutsche Bank PBC dwukrotnie zapytał ich o to, co by zrobili z dodatkowymi 5 tys. zł, które niespodziewanie pojawiłyby się w ich portfelach. Rok w rok respondenci najczęściej deklarowali, że szybko taką kwotę by wydali. W 2012 r. ok. 28 proc. respondentów odpowiedziało, że sfinansowałoby w ten sposób bieżące wydatki, 27 proc. przeznaczyłoby pieniądze na wakacje, a 14 proc. na zakup mebli lub remont. Ok. 13 proc. badanych ekstra gotówkę chciałoby przeznaczyć na spłatę rat kredytów. Co ważne, odsetek takich osób wzrósł od poprzedniego badania prawie dwukrotnie (z 6 proc.).

Gdzie szukamy zysków i jak korzystamy z pożyczek i kredytów? Czytaj na drugiej stronie.

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
deutsche bank, oszczędności, raport, polacy, portret, obraz
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Bernstein szlak
87.205.36.* 2012-12-23 11:27
I dobrze.Łatwiej oskubać 1000 biedaków niż jednego bogatego.Taki to nawet Giertycha może zatrudnić w Kaliszu.
Bernard+
188.117.142.* 2012-12-21 21:14
Eurostat niedawno opublikował dane o PKB poszczególnych krajów członkowskich UE z informacją, że Polska jest czwartym od końca najbiedniejszym krajem pomiędzy 27 krajami członkowskimi unii. Mniejsze PKB na głowę mieszkańca od Polaków mają tylko Bułgarzy Rumunii i Łotysze. Wszystkie pozostałe narody mają wyższe od polskiego roczne PKB na głowę mieszkańca. To jest Informacja podstawowa wszelkie dalsze badania i ankiety są stratą czasu i pieniędzy Sytuacja ta trwa już 23 lata w tym czasie wyprzedzili nas Czesi, Słowacy, Węgrzy, Litwini, Chorwaci, Słoweńcy, pogrążeni w kryzysie i zadłużeniu Grecy mają PKB per capita wyższe od Polskiego o 64% Hiszpanie prawie 80% a Włosi ponad 100%. Dość, więc kłamliwego gadania polityków i międzynarodowych magików oszustów z korporacji finansowych, banków i firm ubezpieczeniowych o braku odpowiedzialności Polaków i rzekomym braku dbałości o swoją przyszłość. Gdyby każdy Polak miał 5 kont w bankach, to ci oszuści mieliby 5 prowizji za prowadzenie tych kont. A wtedy Polak nie miał by żadnych oszczędności, bo to, co zostaje nam po opłaceniu miesięcznych kosztów życia zostałoby nam zabrane, jako opłaty za prowadzenie 5 kont. Więc słusznie Ci, którzy mają większe dochody inwestują przede wszystkim w nieruchomości, bo to zabezpiecza rodzinę przynajmniej przed bezdomnością i przekrętami związanymi ze sprzedażą państwowych domów mieszkalnych spekulantom wraz z lokatorami. Narzekania zagranicznych bankierów i finansistów na to, że Polacy nie są głupi ani rozrzutni i nie dają zarobić zagranicznym akcjonariuszom tyle co inne nacje jest więc zrozumiałe ale wcale nie jest uczciwe, ani nie jest podyktowane troską o nasz poziom życia, tylko troską o ich dochody z przejętych polskich banków i instytucji finansowych oferujących za stała miesięczną składkę iluzję wysokich dodatkowych emerytur.
pola989850
178.183.230.* 2012-12-19 05:40
Czemu narzekacie,skoro nie wiecie, co to IKE czy IKZE? Przecież przy wyliczonej średniej krajowej macie z czego odkładać.Tylko jedno pytanie,jak jest w realu:czy jeść,czy odkładać,czy kształcić dziecko,czy szybko wysłać je za granicę.Mieliśmy już piękne doświadczenie z funduszami emeryturalnymi,reformami Balcerowicza,które mocno trącały strategią wstrząsu autorstwa Freedmana.Dzisiaj jeszcze pamiętam te słowa ministra "będzie bolało",ale wyjdziemy na prostą.Panie ministrze,do dzisiaj boli i to coraz mocniej.Wygląda na to,że środek antybólowy znajduje się na ulicy.
Zobacz więcej komentarzy (14)