"Wielki skandal". Prezes PiS reaguje na decyzję ws. Daniela Obajtka

– Rekord absurdu został po raz kolejny pobity. Człowiek, który działał na rzecz ulżenia społeczeństwu, ma znaleźć się w więzieniu – tak Jarosław Kaczyński zareagował na informacje przekazane w czwartek przez prokuratora generalnego. Chodzi o wniosek do PE o uchylenie immunitetu i zgodę na zatrzymanie Obajtka ws. zaniżania cen paliw w 2023 r.

Jarosław Kaczyński, Daniel Obajtek Jarosław Kaczyński, Daniel Obajtek
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza.pl, GETTY | C. Aszkiełowicz, Ł. Gągulski, A. Husejnow
Marta Bellon
  • Trwa śledztwo dotyczące obniżania cen paliw w 2023 r. na stacjach Orlenu, kiedy prezesem koncernu był Daniel Obajtek, dziś europoseł.
  • Prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Obajtkowi.
  • Chce także zgody na jego zatrzymanie i tymczasowy areszt.
  • W ocenie prokuratury b. prezes Orlenu wyrządził koncernowi szkodę przekraczającą 4,1 mld zł.
  • Za czyny objęte tym wnioskiem grozi do 25 lat pozbawienia wolności.

– Muszę zacząć od smutnej wiadomości, która zapowiada jak najgorzej. Dziś otrzymałem wiadomość, że minister sprawiedliwości – aż strach wypowiadać w kontekście tego nazwiska to określenie – niejaki Żurek skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu dla pana Daniela Obajtka – mówił w czwartek na konwencji PiS w Krakowie prezes partii Jarosław Kaczyński.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Kaczyński o Obajtku: robił wszystko, by obniżyć ceny paliw

– Człowieka, który się zawsze stawia na przesłuchania, chociaż pracuje i żyje w dużej części Brukseli – człowieka, który w Polsce w pewnym momencie robił wszystko, by obniżyć ceny paliw. A przedtem był wściekle atakowany za to, że te ceny były – wedle naszych ówczesnych przeciwników politycznych – zbyt wysokie. Ma być oskarżony o to, że obniżał ceny. Już jego najbliżsi współpracownicy siedzą w aresztach śledczych. To naprawdę jest wielki skandal – stwierdził Jarosław Kaczyński.

Dodał, że "rekord absurdu został po raz kolejny pobity".

– Człowiek, który działał na rzecz ulżenia społeczeństwu, ma znaleźć się w więzieniu. Oczywiście mamy nadzieję, że w PE szaleństwo jeszcze nie osiągnęło tego poziomu, żeby się na to zgodzić. Będziemy z tym walczyć. Będą to robić nasi europosłowie z panią premier (Beatą Szydło – red.), szefem naszej delegacji a Parlamencie Europejskim, na czele – zapowiedział prezes PiS.

Wybrane dla Ciebie