Notowania

davos 2018
25.01.2018 15:36

Amerykański sen o wolnym handlu? Tak, ale tylko na amerykańskich warunkach

Słaby dolar i próby wspierania rodzimych firm w USA kosztem międzynarodowego handlu niepokoją. Czy Ameryka zmieni swój kurs? Eksperci przekonują, że w przeciwnym wypadku zaszkodzi to światowej gospodarce.

Podziel się
Dodaj komentarz
(tom_bullock/Flickr (CC BY 2.0))

Gwałtowne wejście na giełdę kryptowalut, czyli wirtualnych pieniędzy oraz spadek wartości dolara jako światowej waluty rezerwowej sprawia, że międzynarodowy system finansowy wkracza na zupełnie nowe tory. O tym, jak rządy i biznes muszą się przygotować na transformację globalnych finansów dyskutują w Davos najwięksi ekonomiczni decydenci.

Bez ograniczeń

Podczas specjalnego panelu Steven Mnuchin, sekretarz skarbu USA potwierdził, że w interesie Stanów Zjednoczonych jest handel na dużą skalę, a nie jego ograniczanie. To odpowiedź na liczne komentarze wzywające Stany Zjednoczone do zachowania otwartości na handel międzynarodowy i niestosowania polityki „America First”, czyli taryf i ulg wzmacniających krajowe firmy.

– Nie wszystkie rynki były dotychczas w pełni otwarte na amerykańskie firmy – tłumaczy. I dodaje: – USA ma najbardziej otwarty rynek handlowy oraz rynek inwestycyjny na świecie. Równocześnie jednak chcemy uczciwego handlu i na wszelkie problemy musimy reagować – zapowiada.

Zdaniem Christine Lagarde z Międzynarodowego Funduszu Walutowego wszelkie środki, które ograniczałyby handel zaszkodziłyby globalnemu wzrostowi gospodarczemu.

– Handel międzynarodowy jest obecnie główną siłą napędową światowego wzrostu. Wszelkie próby jego ograniczenia będą niepokojące. Jeśli myślimy o większym i bardziej zrównoważonym wzroście musimy odpalić wszystkie silniki – przekonuje.

Gospodarka. Głupcze!

Słabość dolara nieszczególnie martwi Mnuchina, który przyznał, że w dłuższej perspektywie wierzy w siłę waluty. Podobnie jak Laurence D. Fink, prezes i dyrektor naczelny BlackRock Inc.

– Słabość dolara jest bardziej spowodowana dobrą sytuacją w Europie. Kondycja europejskiej gospodarki jest lepsza niż się spodziewaliśmy. Wierzę też, że gospodarka amerykańska przyspieszy chociażby ze względu na reformę podatków. Jeśli będzie rosła w 2018 i 2019 rok tak, jak zakładamy dolar prawdopodobnie się wzmocni – mówi.

Impulsem do wzrostu może być zacieśnienie współpracy z Chinami. Jak zdradza Mnuchin w Davos prowadzone są owocne rozmowy na temat przepływu towarów między dwoma krajami.

– Chcemy zwiększenia eksportu do Chin. Uważamy, że jest to jeden z największych rozwijających się rynków i chcemy, aby amerykańskie firmy uczestniczyły w nim w sposób otwarty – mówi.

Dziś Ameryka jest nastawiona na wzrost gospodarczy.

– Jesteśmy otwarci na inwestycje i na biznes, co potwierdzają sami zainteresowani. I myślę, że wzrost gospodarczy na poziomie 3 proc. będzie dobry dla światowej gospodarki. To będzie podwójna wygrana – nie ma wątpliwości.

Londyn nadal w centrum?

Wracając do Europy wszyscy zastanawiają się, jak sytuację na światowym rynku może zmienić Brexit. Czy Londyn nadal będzie globalnym centrum usług finansowych?

– Pomysł stworzenia takiego centrum we Frankfurcie, Paryżu, Madrycie, Amsterdamie, Luksemburgu czy Dublinie jest fantazją, która nie ma racji bytu. Na takim obrocie sprawy może zyskać tylko Nowy Jork czy Singapur. A wówczas przegrana będzie nie tylko Wielka Brytania, ale cała Unia Europejska – ostrzega Philip Hammond, minister finansów Wielkiej Brytanii. I dlatego w negocjacjach z UE jest to jeden z wiodących tematów.

Nastroje uspokaja Mnuchin. – Myślę, że Wielka Brytania nadal może odnosić sukcesy i nadal może handlować z resztą świata – przekonuje. Równocześnie zachęca do szybkiego rozwiązana problemu. – Ta niepewność nie jest dobra dla reszty świata.

Tagi: davos 2018, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-01-2018

oj tamAmerykańska gospodarka oparta na handlu bronią musi wywoływać kolejne wojny zeby istnieć.Poza tym ameryka nie ma nic do zaoferowania.

25-01-2018

Obywatel GCDolar to nic nie warty papierek z nadrukiem,jego kurs wali na łeb od zeszłego roku,za miesiąc będzie już po 3 zł, a później będzie dalej … Czytaj całość

25-01-2018

mariana ja tam wierzę w dolara kupiłem dzisiaj 50 tyś niech sobie leży

Rozwiń komentarze (26)