Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

WAŻNE:
GUS podał najnowsze dane o bezrobociu

"Ten projekt zmieni życie zwykłych ludzi". Chiny chcą nie tylko nowych dróg, ale nowego świata

Polska też może zyskać na Nowym Jedwabnym Szlaku. To u nas mogą kończyć bieg pociągi z Chin. Fot. Stefan Maszewski/REPORTER
Polska też może zyskać na Nowym Jedwabnym Szlaku. To u nas mogą kończyć bieg pociągi z Chin.
To projekt stulecia – tak nazywana jest inicjatywa "Pasa i Szlaku", a więc nowego jedwabnego szlaku. To gigantyczny projekt rozpoczęty w 2013 roku, do którego włączyło się już ponad 80 krajów, który obejmuje 40 proc. światowego PKB. Po co? Żeby połączyć kontynenty nie tylko przez budowę infrastruktury, ale też wymianę kulturalną i transfer technologii. To po prostu budowa zupełnie nowego świata.

- W tym regionie żyje połowa ludzkości, nie ma więc lepszego miejsca na budowanie takiego połączenia jak idea "Pasa i Szlaku" – mówił podczas Forum Ekonomicznego w Davos Shahid Khaqan Abbasi, premier Pakistanu.

- To nie tylko połączenie poszczególnych krajów poprzez budowę dróg, infrastruktury. To przede wszystkim fizyczna manifestacja idei połączenia całych regionów i cywilizacji - podkreślał premier Pakistanu.

Pytanie, czy Nowy Jedwabny Szlak to ekskluzywny projekt tylko dla wielkich graczy? Czy kraje dopiero rozwijające się stać na to, żeby w nim uczestniczyć? I jakie będą jego konsekwencje dla współpracy regionalnej i dla całego świata?

„Droga, żeby stworzyć bardziej równy świat”

- Świat, w którym żyjemy, jest niestabilny i pełen nierówności. Lokalne społeczności nie są częścią globalnej ekonomii. Wierzę, że ta inicjatywa jest szansą, żeby to zmienić. Już dziś mamy 1200 projektów z 48 krajów – mówił w Davos Ren Hongbin, przewodniczący China National Machinery Industry Corp.

- To nie tylko bezpieczna infrastruktura, czysta energia. To ponadgraniczne wyzwanie, które zmieni życie zwykłych ludzi – przekonywał Ren Hongbin.

Polska powinna mieć silniejszy głos w Davos. Stać nas na to

 

 

- Nie chodzi jedynie o zmiany klimatu, wymianę kulturową i technologiczną, to długa droga, która ma szanse stworzyć bardziej równy świat - wtórował Jin Liqun, prezes Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB).

Jak ten świat ma się zmienić pod wpływem stworzenia Nowego Jedwabnego Szlaku? Chan Chun Sing z gabinetu premiera Singapuru widzi zmiany w trzech wymiarach:

- krótkoterminowe - połączenie rynków podniesie standard życia w poszczególnych regionach;

- średnioterminowe - połączenie z wielką chińską gospodarką będzie katalizatorem dla lokalnych gospodarek;

- długoterminowe - zacieśnienie naczyń globalnej gospodarki stworzy nową erę wzrostu gospodarczego.

"Nie" dla białych słoni

Pytanie, jak wybrać odpowiednie projekty, które rzeczywiście spowodują te zmiany i zmienią życie zwykłych ludzi?

- Mamy 84 członków, którzy uczestniczą w projekcie "Pasa i Szlaku" i oczywiście rozważymy każdy zgłaszany projekt, ale podstawowym warunkiem jego realizacji jest to, że nie może być "białym słoniem" - podkreślał Jin Liqun, prezes AIIB.

Rzecz w tym, że projekty muszą mieć potencjał do realnego i stabilnego finansowania. Drugi warunek? Projekt nie może negatywnie oddziaływać na środowisko. Po trzecie zaś, musi mieć poparcie lokalnej społeczności.

- Ten projekt nie może zostać zrealizowany wyłącznie przez sektor państwowy, ani wyłącznie przez sektor prywatny. Jedyna szansa powodzenia to współpraca obu sektorów – dodał Michael S. Burke, przewodniczący I dyrektor generalny AECOM.

I taki właśnie plan na to ma AIIB. - Zwykle „białe słonie” są tworzone za pomocą publicznych pieniędzy, kiedy politycy robią sobie zabawki dla dorosłych, żeby pokazać, jacy są fantastyczni. Jeśli nie zaangażujemy prywatnego sektora, będzie bardzo trudno unikać takich projektów – wyjaśniał prezes AIIB.

Uczestnicy debaty wskazali jeszcze kilka innych warunków, by przedsięwzięcie się powiodło.

- Jeśli projekt jest dobry, dobrze zaprojektowany, ma przemyślany kalendarz, to jeszcze nie gwarantuje sukcesu. Bo wiele zależy od sytuacji makro. Dlatego ważna jest perspektywa partnerów z zagranicy. Zawsze trzeba patrzeć na obie strony uczestniczące w projekcie – podkreślał prezes AIIB.

- Konieczna jest współpraca z lokalnymi partnerami, nawet, jeśli jakaś firma ma ogromne doświadczenie na własnym rynku – radził Michael S. Burke.

– Rolą lokalnego partnera musi być zaangażowanie lokalnych społeczności. Trzeba im pokazać korzyści i nowe możliwości – dodał Chan Chun Sing z gabinetu premiera Singapuru. Tylko wtedy będzie szansa, że Nowy Jedwabny Szlak rzeczywiście stanie się projektem stulecia.

- Chiny mają ogromną szansę dokonania czegoś ważnego dla świata. To wielka historyczna okazja – podsumował Chan Chun Sing.

chiny, drogi, davos, aiib, nowy jedwabny szlak, aecom
Czytaj także
Polecane galerie
xcszda
2018-01-26 21:05
A PREMIEREK I PREZYDENCIK NA KOLANACH DO TILLERSONA I TAMPKA
Szlag Chiński
2018-01-26 20:51
Mówiąc o Chinach i o z współpracy gospodarczej z tym państwem należy mieć na uwadze kluczowe dwa aspekty , Bardzo potężną i innowacyjną gospodarkę oraz o tym że ten kraj ma ponad półtora miliarda obywateli ! czyli na każdego obywatela Europy przypada 5 chińczyków ...więc roztropny handel z chinami może skończyć się na tym że 99% artykułów będziemy mieć z chin....a nasze fabryki przejdą w ręce chińskich biznesmenów ...Handel OK ale na przemyślanych i chroniący przed zalaniem chińskim towarem rynku wewnetrznengo i ochrony przed przejęciem rodzime firm . .
trzeźwy
2018-01-26 19:35
Fajne, wszyscy o Chinach, a prezydent Chin zignorował davosowską hucpę.
Pokaż wszystkie komentarze (86)