Notowania

Debata Kidawa-Błońska - Jaśkowiak. "Wyższy wiek emerytalny jest dobry"

Debata w prawyborach na przyszłych prezydentów z ramienia Platformy Obywatelskiej nie była specjalnie emocjonująca. Kandydaci robili wiele, żeby uniknąć konkretnych deklaracji. Między innymi w sprawach emerytury. Bardziej konkretni byli w temacie rezygnacji z węgla.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Kandydaci Platformy Obywatelskiej na prezydenta (Fot: PAP/Paweł Supernak)

"Kidawa, Kidawa" skandowała większość zwolenników Platformy Obywatelskiej na początku debaty w prawyborach kandydatów na prezydenta. Jacek Jaśkowiak, kontrkandydat Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wydawał się być na przegranej pozycji. Później jednak był oklaskiwany równie gorąco.

- Polska to wielkie marzenie, wielka rzecz, na którą tysiące Polaków walczyły, pracowały - zaczęła Kidawa Błońska. - Ostatnie lata mnie oburzyły, zaczęto niszczyć podstawy naszego państwa. Chcę jeszcze lepszej przyszłości dla Polski - dodała.

- Musimy myśleć i budować Polskę nie tylko dla naszych wnuków, ale i prawnuków. Klimat, zdrowie to główne wyzwania państwa - stwierdziła.

Zobacz też: Prawybory w KO krytykowane przez działaczy. Sławomir Neumann komentuje

- Atmosfera gorąca jak na meczu Lecha z Legią - zaczął Jaśkowiak. - Moja prezydentura Poznania to było symboliczne otwarcie Platformy na ruchy obywatelskie - podkreślił.

Wspomniał też o obronie konstytucji, wymienił temat niezależnych mediów, trójpodziału władzy, obrony nauczycieli i mniejszości przed "nagonką władzy".

- Będę zawsze po stronie słabszych, po stronie obywateli - zaznaczył. - Silna Polska to Polska w Europie. Musimy się trzymać tych wartości, które są w Europie. Bezpieczna Polska nie tylko dzięki zbrojeniom, ale ze względu na współpracę - dodał.

Wskazał też na konieczność dobrych stosunków sąsiedzkich z Ukrainą i Rosją. Prezydenta Dudę chce postawić przed Trybunałem Stanu za łamanie konstytucji. Nie wymienił konkretnych powodów.

Koniec z węglem w 2035?

Kwestie gospodarcze zaczęły się od spraw klimatycznych, w tym rezygnacji z węgla.

- Z energią jądrową jest problem akceptacji społecznej ludzi, którzy mieszkają na terenach zbliżonych do inwestycji - wskazał Jaśkowiak. - Można korzystać z węgla. Musimy jednak eliminować źródła niskiej emisji i dobrze byłoby, gdyby samorządowcy mieli wsparcie prezydenta - dodał. Według niego państwo powinno też zatrzymać falę importu używanych samochodów.

- 2035 to perspektywa ostatecznej rezygnacji z węgla. Za 20 lat nasze wnuki mogą być w zupełnie innym otoczeniu. Mogą nie widzieć ani zieleni, ani słońca. Zasoby węgla (w Polsce - red.) się kończą i nie ma powodu, żebyśmy sprowadzali węgiel z Rosji - mocno podkreśliła Kidawa-Błońska.

- Trzymam się realiów. Odchodzenie od węgla to nie wcześniej niż 20-30 lat - wskazał Jaśkowiak. - Redukujmy zużycie węgla, a szczególnie niską emisję. Patrzmy jednak przez pryzmat ubóstwa energetycznego. Ludzie nie korzystaliby z węgla, gdyby mieli możliwość wykorzystania paliwa gazowego. Musimy wspierać i edukować społeczeństwo - dodał.

- To zadanie dla rządu, żeby wykorzystać środki unijne i pomagać słabszym, tylko rząd musi to umieć wykorzystać - dodała Kidawa-Błońska.

Dobry wyższy wiek emerytalny

W debacie podjęto też sprawę systemu emerytalnego. Prowadzący zapytał, czy wiek emerytalny zostanie podniesiony.

- Platforma podniosła wiek emerytalny i to było dobre rozwiązanie. Zrobiliśmy jednak błąd, bo nie przekonaliśmy Polaków, że na długą metę to jest dla nich korzystne. Teraz należy zachęcać i przekonywać Polaków do pracy. To, co proponuje ZUS, pokazuje, że ich długość pracy decyduje, jak będą żyli później - powiedziała pani marszałek.

- Są zawody, które dysponują takim zdrowiem, że można im umożliwić dłuższą pracę. W zawodach fizycznych trudno, żeby przechodzili na emeryturę późno - doprecyzował prezydent Poznania.

- Świat się zmienia i inaczej będzie wyglądać praca za jakiś czas. Jeśli ludzie chcą pracować, to muszą mieć możliwość to robić. Kobiety chcą dłużej pracować. Nie może być tak, że wcześniejsze przechodzenie na emeryturę, a żyją dłużej, powoduje, że mają niższe emerytury - argumentowała Kidawa-Błońska, wskazując, że szybko starzejemy się jako społeczeństwo.

- Pomoc społeczna powinna pomóc przede wszystkim jak się rozwijać, żeby ludzie wrócili do społeczeństwa, a nie byli na jego peryferiach - dodała.

Jaśkowiak odniósł się do sztandarowego programu PiS. - Trzeba sprawdzić, na ile 500+ wpłynął na liczbę dzieci. Mam wątpliwości, czy dotować milionerów - powiedział, sugerując w ten sposób, że wprowadziłby kryterium dochodowe, czyli to, że wnioski o świadczenie sprawdzane byłyby po kątem zarobków. Uruchamiając program, PiS wyliczył, że koszty takiego kroku (kontrola przez biurokrację) przekroczyłyby kwotę oszczędności.

- Chciałbym, żeby 500+ nie było przeznaczane na konsumpcję alkoholu, tu wprowadziłbym ograniczenia. Ale nie to, żeby ludzie nie mogli kupić samochodu - służy przecież całej rodzinie, czyli też dzieciom - dodał.

"Macierewicz zniszczył siły zbrojne"

W trakcie debaty padły też pytania dotyczące sił zbrojnych. - Prezydent musi się stać w końcu prawdziwym zwierzchnikiem sił zbrojnych. Musi wznowić działanie rady bezpieczeństwa narodowego. Nie może być tak, że wielkie pieniądze inwestowane w armię nie są jednocześnie kołem zamachowym polskiej gospodarki - powiedziała Kidawa-Błońska.

- Chcę zaproponować narodowy pakt dla obronności. Mam wrażenie, że przygotowujemy się do wojen, jakie już były. Nie mówimy o cyberprzestrzeni, o dronach. Musimy doprowadzić do tego, żeby ci żołnierze i oficerowie, którzy zostali zwolnieni z wojska z przyczyn pozamerytorycznych, zostali przywróceni. Szkoda, żeby taki kapitał był marnowany - dodała.

- Może czas na kobiety, żeby w polskiej armii coś uporządkować? - zapytała przewrotnie.

- Poprzez czystkę w armii, którą przeprowadził Macierewicz, zrobił coś podobnego jak Stalin w latach 30-tych - zaryzykował porównanie Jaśkowiak. - Nasze bezpieczeństwo to sprawny kontrwywiad i wywiad. Bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni to najważniejsza sprawa. Musimy mieć sprawną obronę przeciwlotniczą. Sprawne zawodowe wojsko. Obrona terytorialna powinna być włączona do armii, pod dowództwem zawodowego wojska. Musimy mieć dobre kadry. Macierewicz pozbawił zawodowych żołnierzy godności. Same samoloty bez dobrych kadr nie wystarczą.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: prawybory w PO, debata kandydatów, wiadomości, emerytury, energetyka, węgiel, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-12-2019

GgPodnieśliscie wiek, ukradliscie OFE, same dobre rozwiązania

07-12-2019

JAPOLAKWIEKRZYCH glupot nie bylo od 2008 roku -tuskoszlam

07-12-2019

Dark.Kolejne wypowiedzi dyletantów, Jaśkowiaka i KB... WOT nie musi być włączane do armii, bo jest jej elementem i jest dowodzone przez żołnierzy … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (126)