Wiek emerytalny. Tusk składa obietnicę wyborczą

- Nie będziemy podnosić wieku emerytalnego po wygranych wyborach. Sprawa jest zamknięta - powiedział Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej na konferencji prasowej. Już w ubiegłym roku były premier przyznał, że "pomysł, aby w jakimś sensie wydłużać przymusowo pracę, był błędem".

Donald Tusk
Radek Pietruszka
afery pods�uchowej, Biuro Krajowe, briefing, dla medi�w, Platforma Obywatelska, Platformy Obywatelskiej, PO, polityk polityka, prasowyRząd PO-PSL w 2012 r podniósł wiek emerytalny do 67. roku życia. Obecnie Donald Tusk, lider PO, deklaruje, że nie będzie majstrował przy wieku emerytalnym
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
oprac.  KKG

Tusk przyznał, że "niezależnie od liczby argumentów nie ulega wątpliwości, że większość opinii publicznej w Polsce była sceptyczna wobec reformy", którą w 2012 r. przeprowadził rząd PO-PSL.

- Przyszli polscy emeryci i emerytki chcą sami decydować, kiedy przechodzić na emeryturę, więc sprawę uważam za zakończoną - stwierdził były premier. - Nie mam wątpliwości, że media związane z PiS będą starały się przekonywać, że nasze zwycięstwo w wyborach oznacza podniesienie wieku emerytalnego. Nie, nie oznacza. Nie będziemy podnosić wieku emerytalnego po wygranych wyborach - obiecał Tusk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szybciej na emeryturę przez pandemię? „Warto dłużej pracować”

W ubiegłym roku, w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Tusk przyznał, że decyzja o podniesieniu wieku emerytalnego była błędem.

"Pomysł, aby w jakimś sensie wydłużać przymusowo pracę, był błędem. Wielu ludziom pod wieloma względami opłaca się dłużej pracować. Ja nie pozwolę nikomu wrócić do tematu podwyższenia wieku emerytalnego, przymusowo. To musi być wybór każdego człowieka" - powiedział były premier.

Przypomnijmy. Rząd PO-PSL w 2012 r podniósł wiek emerytalny do 67. roku życia. Wcześniej panie mogły przejść na odpoczynek w wieku 60. lat, a panowie - 65. W 2017 r. Zjednoczona Prawica, która zastąpiła PO i PSL u władzy, cofnęła podniesienie wieku. Wrócono do stanu sprzed 2012 r.

- W polityce liczy się wiarygodność. Który Donald Tusk jest prawdziwy? Ten, który w 2012 r. podniósł wiek emerytalny, czy ten, który w 2022 r. plącze się w zeznaniach i mówi, że nie podniesie wieku emerytalnego, który obniżyło PiS? - pytał retorycznie premier Mateusz Morawiecki. Wiceminister finansów Artur Soboń pisał kilka dni temu na Twitterze o "oszustwie z wydłużeniem wieku emerytalnego".

Grzegorz Schetyna, który był w środę gościem Radia Zet, został zapytany o sprawę podwyższenia wieku emerytalnego, który PiS przypomina rządom PO-PSL i czy jest to balastem dla jego obozu politycznego. - Nie, dlatego, że ten wiek nie został podwyższony, a rozmowa o nim i tak będzie, to jest coś oczywistego, co wróci - powiedział Schetyna.

Do słów polityka opozycji odniósł się na konferencji prasowej rzecznik PiS. - To jest skandaliczna wypowiedź. Grzegorz Schetyna powinienem Polaków przeprosić - mówił. - Polacy nie mają krótkiej pamięci, doskonale wiedzą, kto te decyzje podejmował - dodał.

Populacja Polski się kurczy. Wielki problem systemu emerytalnego

Jak się okazuje, decyzja PiS sprzed kilku lat dołożyła cegiełkę do kłopotów, które obserwujemy dzisiaj. Od połowy 2019 r. uwidacznia się bowiem coraz więcej efektów decyzji gospodarczych PiS z inflacją uderzającą w Polaków na czele.

Jak wynika z prognoz Komisji Europejskiej z 2020 r., w ciągu najbliżej dekady populacja Polski zmniejszy się o prawie milion osób. Za 80 lat będzie nas 10 mln mniej i to wtedy odsetek seniorów w stosunku do osób w wieku produkcyjnym będzie w Polsce najwyższy w UE. To ogromny problem dla systemu emerytalnego i systemu ochrony zdrowia. Jednak nie tylko, bo także i rynku pracy oraz zasobności naszych portfeli.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"