100 mld euro pomocy dla Ukrainy? Niemieckie dane budzą pytania

Niemcy deklarują około 100 mld euro pomocy dla Ukrainy od początku rosyjskiej inwazji, ale znaczna część tych pieniędzy została wydana na terenie Niemiec lub jest dopiero zaplanowana. Według wyliczeń Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii do Ukrainy trafiło lub ma trafić w tym roku 41,7 mld euro. Opublikowane kwoty sprawdza Federalna Izba Obrachunkow - podaje "Berliner Zeitung".

Wołodymyr Zelenski, Friedrich MerzWołodymyr Zelenski, Friedrich Merz
Źródło zdjęć: © Getty Images | ZipZapic.com
Magda Żugier

W rządowym zestawieniu, według stanu na koniec czerwca, pomoc cywilna wynosi ponad 43,3 mld euro, a wojskowa – około 57,6 mld euro. W pierwszej kategorii największą pozycję stanowią wydatki niemieckiego ministerstwa pracy: 27,45 mld euro przeznaczono na podstawowe świadczenia dla uchodźców z Ukrainy mieszkających w Niemczech. Kolejne 8,26 mld euro wykazuje ministerstwo finansów, przede wszystkim w związku ze wsparciem landów i samorządów przy zakwaterowaniu uchodźców.

Według analizy Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii z 43,3 mld euro pomocy cywilnej aż 35,9 mld euro wydano w Niemczech. Do tej kwoty wliczono m.in. 1,3 mld euro gwarancji dla niemieckich przedsiębiorstw, które stanowią koszt dla państwa dopiero w razie wystąpienia szkody. Bezpośrednio na Ukrainę trafiło najwyżej 7,4 mld euro, m.in. na pomoc humanitarną i odbudowę.

Badacze nie kwestionują, że wydatki na uchodźców są realnym kosztem wojny - zauważa "Berliner Zeitung". Zwracają jednak uwagę, że nie wspierają one bezpośrednio ukraińskiego rządu w obronie kraju. Christoph Trebesch, kierujący projektem Ukraine Support Tracker, uważa, że określanie całej kwoty 100 mld euro mianem pomocy dwustronnej dla Ukrainy może wprowadzać w błąd.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Pomoc wojskowa obejmuje także przyszłe zobowiązania

Niemiecki rząd nie publikuje szczegółowego podziału 57,6 mld euro pomocy wojskowej. Instytut w Kilonii odtworzył więc kwoty na podstawie planów budżetowych. Według jego wyliczeń w latach 2022–2025 na ten cel przeznaczono około 22,7 mld euro. Na 2026 rok zaplanowano kolejne 11,55 mld euro, choć nie wiadomo, jaka część tych środków została już faktycznie wydana.

Około 22 mld euro dotyczy lat od 2027 roku. Ponad 10 mld euro jest już związanych umowami, a blisko 12 mld euro to limity umożliwiające zawieranie przyszłych kontraktów. Instytut zidentyfikował łącznie 56,3 mld euro, ale nie przyporządkował do konkretnych pozycji 1,3 mld euro z rządowego zestawienia.

Do pomocy wojskowej wlicza się także sprzęt przekazany z zasobów Bundeswehry. Jego wartość odtworzeniową rząd oszacował ostatnio na 5,2 mld euro, ale – jak wskazują badacze – publicznie nie wyjaśniono szczegółowo zastosowanej metody wyceny. Od wiosny 2025 roku rząd nie aktualizuje również publicznej listy przekazanego uzbrojenia.

Z wyliczeń instytutu wynika, że 41,7 mld euro można przypisać pomocy, która trafiła na Ukrainę lub została zaplanowana na 2026 rok. Kolejne 35,9 mld euro wydano w Niemczech, a 22 mld euro stanowią przyszłe zobowiązania - czytamy.

Dodatkowe pieniądze płyną przez Unię Europejską

Rządowe zestawienie nie uwzględnia niemieckiego udziału w pomocy finansowanej za pośrednictwem Unii Europejskiej. Z unijnego budżetu pochodzą m.in. kredyty dla Ukrainy: od 2022 roku udzielono 43,3 mld euro pomocy makrofinansowej, a do 2027 roku przewidziano do 50 mld euro w ramach instrumentu Ukraine Facility.

Dodatkowo od wiosny funkcjonuje pożyczka w wysokości 90 mld euro na lata 2026–2027, z czego orientacyjnie dwie trzecie ma zostać przeznaczone na zbrojenia. UE pozyskuje środki na rynkach kapitałowych, a zabezpieczeniem jest jej budżet. Spłata ma nastąpić z reparacji należnych Ukrainie od Rosji.

Instytut w Kilonii szacuje niemiecki udział w unijnej pomocy na 22,7 mld euro, stosując klucz udziału tego kraju w finansowaniu UE. Jest to jednak wyliczenie proporcjonalne, a większość wsparcia unijnego ma formę pożyczek. Osobnym kanałem jest Europejski Instrument na rzecz Pokoju, finansowany przez państwa członkowskie poza budżetem UE. Według instytutu niemiecki rząd nie opublikował danych o wpłatach do tego mechanizmu w latach 2022–2024.

Federalna Izba Obrachunkowa sprawdza dane

Jak podkreśla "Berliner Zeitung", niemiecki rząd nie publikuje jednego zestawienia, które rozdzielałoby środki już wypłacone od przyszłych zobowiązań i porządkowało je według lat. Od lata 2024 roku wsparcie dla Ukrainy kontroluje Federalna Izba Obrachunkowa. Sprawdza zarówno pomoc dwustronną, jak i tę przekazywaną za pośrednictwem UE.

Kontrola obejmuje również wiarygodność i możliwość zweryfikowania kwot publikowanych przez rząd. Resorty przedstawiły już stanowiska do wstępnych ustaleń, ale postępowanie nie zostało zakończone. Raport ma zostać opublikowany dopiero po jego rozpatrzeniu przez komisję budżetową Bundestagu; terminu nie podano.

Badacze z Kilonii rekomendują, aby rząd osobno wykazywał pomoc trafiającą na Ukrainę i wydatki ponoszone w Niemczech, a także rozdzielał kwoty już przekazane od tych dopiero obiecanych.

Wybrane dla Ciebie