"20 złotych to jest minimum". Gibała chce nowej opłaty w Krakowie

Bartłomiej Chudy
Łukasz GibałaŁukasz Gibała
Źródło zdjęć: © East News | Artur Barbarowski

Zwycięzca pierwszej tury przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa opowiada się za opłatą turystyczną rzędu 20 zł. – To jest minimum. W Krakowie właściciele prywatnych firm zarabiają na turystyce, a miasto i mieszkańcy do tego dokładają – powiedział w poniedziałek w RMF FM Łukasz Gibała.

Łukasz Gibała nawiązał w powyborczy poniedziałek do kluczowych problemów, z jakimi mierzy się Kraków. Jednym z nich jest jego zdaniem, nieadekwatny wpływ do kasy miasta z turystyki. Kraków to najczęściej odwiedzane miasto w Polsce, w którym w 2025 r. na co najmniej jeden nocleg zatrzymało się ponad 16,2 mln turystów.

Gibała zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem miasta, poprze wyższą opłatę turystyczną. – Uważam, że stawka 20 zł opłaty turystycznej to jest minimum. W miastach Europy Zachodniej są to stawki tego typu i wyższe. Utrzymanie miasta w związku z napływem turystów jest kosztowne. W Krakowie właściciele prywatnych firm zarabiają na turystyce, a miasto i mieszkańcy do tego dokładają – powiedział polityk.

Dopytywany, czy jest to krok wzorem dużych miast z Zachodu, jak Barcelony, odparł, że "tak". Dodał że w ten sposób chciałby ukrócić nadmiarowy napływ turystów do Krakowa.


DLA CIEBIE
25 lat pracy w McDonald’s. Od pracownika do prezesa - Tomasz Rogacz II Pierwsza Praca #5 

Poinformował też, że w kontekście turystyki opowiada się za ukróceniem najmu krótkoterminowego, który w realiach Krakowa wyparł funkcję mieszkaniową poza ścisłe centrum.

– Można odbudować liczbę mieszkańców i normalne życie w centrum. Można byłoby zmniejszyć liczbę hoteli i lokali Airbnb. Wiem, że (właściciele takich lokali – red.) na mnie nie zagłosują. Ja to rozumiem, ale chcę realizować swoje cele, w które wierzę – mówił Gibała.

Metro w Krakowie? "Chciałbym, ale raczej nie będzie"

Kandydat na prezydenta Krakowa odniósł się też do pytania o przyszłość metra w Krakowie. – Jeśli wygram wybory, to zapytam się w Warszawie wprost: "czy będą na to pieniądze, czy nie". Póki co wydajemy miliony na analizy, ale nie ma finansowania z Warszawy. A bez tego metra nie będzie – powiedział.

Dodał, że przy obecnym nastawieniu rządu Donalda Tuska do jego kandydatury nie wierzy w przyspieszenie prac nad metrem w stolicy Małopolski. – Raczej metra nie będzie. Ale ja chciałbym metra dla Krakowa – oświadczył.

Źródło: RMF FM

Wybrane dla Ciebie