"Budżet na 2027 r. trafił do Sejmu. A w nim – plany 'świętych krów'. Czyli instytucji, które same, z pominięciem rządu, planują swoje budżety" – sygnalizuje w czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej. Przypomnijmy – chodzi o instytucje, których plany finansowe rząd musi uwzględnić w projekcie budżetu bez wprowadzania zmian. Dopiero Sejm może skorygować ich wydatki.
Sejm, Senat, Prezydent. Wnoszą o wielkie podwyżki na 2027
Chodzi m.in. o Kancelarię prezydenta, Sejm, Senat, ale też IPN czy Rzecznika Praw Dziecka. "Czasy trudne, chyba nikt nie zaprzeczy, a tu proszę: ponad podziałami politycznymi instytucje rządzące zaplanowały sobie sute wzrosty wydatków, średnio o 18,25 proc." – podkreśliła we wpisie na X Pełczyńska-Nałęcz.
Ministra podała, że Kancelaria Prezydenta chce zwiększyć w 2027 r. swój budżet o niemal 15 proc., Instytut Pamięci Narodowej o 12,57 proc., Biuro Rzecznika Praw Dziecka o 22,74 proc. Do tego dochodzi Kancelaria Sejmu (20,56 proc.) i Kancelaria Senatu (niemal 20 proc.).
Wzrost wydatków instytucji władzy powinien być maksymalnie o inflację. A resztę można przekazać np. na asystencję OzN (osób z niepełnosprawnościami – red.) – oceniła ministra Pełczyńska-Nałęcz. Przypomniała, że ta pozycja została "ścięta" w budżecie o 500 mln zł. Jako alternatywę wskazała budowę publicznych akademików.
Ponad miliard na Sejm, miliony zł więcej dla prezydenta
Jak już na początku września dziennikarze money.pl Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki informowali, że plany finansowe wspominanych instytucji przewidują podwyżki znacznie przekraczające prognozowaną inflację. Spodziewana w 2027 roku ma wynieść 2,8 proc.
Kancelaria Sejmu zaplanowała wydatki przekraczające 1 mld zł, Kancelaria Senatu chce otrzymać około 310 mln zł, a Kancelaria Prezydenta niemal 360 mln zł. Kancelaria Sejmu tłumaczyła money.pl, że przyszły rok będzie szczególny ze względu na wybory parlamentarne. Koniec kadencji oznacza m.in. konieczność wypłaty odpraw oraz likwidacji i organizacji biur poselskich. W planach są także remonty, inwestycje w cyberbezpieczeństwo i zabezpieczenia przed dronami.
Ministra krytykuje pomysł sejmowego muzeum
Jednocześnie Pełczyńska-Nałęcz skrytykowała jeden z planów inwestycyjnych Sejmu. – Sejm planuje np. budowę muzeum/centrum edukacji parlamentarnej. Z całym szacunkiem – to chyba nie jest teraz priorytet narodowy" – oceniła ministra.
Janusz Cichoń, przewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych, oceniał w rozmowie z money.pl, że urzędy mogą celowo zgłaszać zawyżone zapotrzebowanie, licząc się z późniejszymi cięciami. Co więcej, takie korekty zdarzały się już wcześniej. Kancelaria Sejmu wystąpiła o ponad 900 mln zł na 2026 r., ale ostatecznie otrzymała około 883 mln zł.
Spór o wydatki rozgrywa się w czasie, gdy rząd zaplanował na 2027 r. deficyt budżetowy sięgający 281,2 mld zł. Ostateczne kwoty dla poszczególnych instytucji zostaną ustalone podczas prac parlamentarnych.