Pomysł na biznes: odrobina rękodzieła i naturalne włosie dzika

Szczotki z naturalnego włosia dzika, ręcznie nawlekane i artystycznie zdobione - to pomysł na biznes Ilony Dzierzęckiej i Anny Kaźmierczak, założycielek "Brushes with love".

Obraz
Źródło zdjęć: © money.pl
Mieszko Rozpędowski

Szczotki z naturalnego włosia dzika, ręcznie nawlekane i artystycznie zdobione - to pomysł na biznes Ilony Dzierzęckiej i Anny Kaźmierczak, założycielek "Brushes with love". - Kiedyś nie było innych szczotek, dziś ten produkt jest absolutną niszą, a samo szczotkarstwo wymierającym zawodem - opowiadają właścicielki.
Szczotki są nawlekane szczeciną polskiego dzika. Włosie jest skupowane od podwarszawskich szczotkarzy i sezonowane w lawendzie. Drewniane oprawy powstają w warsztatach galanteryjnych o przedwojennych tradycjach. Następnie każda dziurka w szczotce jest nawiercana przez właścicielki, a szczotka ręcznie nawlekana. Kolejnym etapem jest artystyczne zdobienie produktu, a na końcu kilkakrotne zabezpieczenie go.

- Szczecina z dzika nie plącze włosów, nie niszczy ich struktury. Szczotkując włosy, nie potrzebujemy odżywek. Rozprowadzamy sebum, które naturalnie wytwarza skóra - tłumaczą właścicielki.

Produkt można spersonalizować. Do wyboru mamy szczotki malowane, zdobione henną czy grawerowane. W ofercie firmy są szczotki dla kobiet i mężczyzn oraz kartacze, czyli szczotki do brody. Ich koszt to 69-200 zł za sztukę.

Skąd pomysł na taki biznes? - Od dziecka interesowałam się rękodziełem artystycznym. Dostałam propozycję, żeby przychodzić od czasu do czasu do pracowni szczotkarskiej - wspomina Ilona Dzierzęcka. - Pewnego razu wzięłam kilka opraw do domu, popatrzyłam na nie i pomyślałam, że te szczotki wykonane są starannie, są klasyczne, ale mogłyby być pięknym przedmiotem. Wtedy zadzwoniłam do Ani, która zna się na malowaniu na drewnie - dodaje.

- I tak małymi kroczkami, bo ja pracowałam wtedy jeszcze w korporacji, zaczęłyśmy podążać do momentu, w którym jesteśmy teraz, czyli własnej firmy - wspomina Anna Kaźmierczak. - Początkowym założeniem nie był pomysł na biznes, a działalność hobbystyczna - dodaje.

Idea projektu powstała w 2015 roku, po roku ruszyła działalność. Koszt pierwszej inwestycji wyniósł ok. 20 tys. zł. Była to wartość m.in. szczeciny i gilotyny do niej, drewna, farb, lakierów, narzędzi, maszyn oraz gotowych próbek opraw. Kolejnym krokiem było pozyskanie dofinansowania z urzędu pracy. Po złożeniu wniosku i załączeniu biznesplanu, właścicielki otrzymały ok. 21 tys. zł dotacji na rozwój biznesu.

Prowadzenie tego typu działalności nie wymaga dodatkowych formalności. Niezbędna jest wiedza i umiejętności, które coraz trudniej zdobyć od tradycyjnych szczotkarzy.

Początki firmy? - Chodziłyśmy od miejsca do miejsca w Warszawie, mówiąc: dzień dobry, to my, a o to nasze szczotki, czy są państwo zainteresowani? - opowiada Kaźmierczak. - Kawałek drewna, szczecina i jesteśmy w stanie przygotować dla państwa szczotkę, która byłaby zdobiona i użyteczna - dodaje Dzierzęcka.

Największy problem w tym biznesie? - Problemem i jednocześnie zaletą jest niszowość produktu. Ludzie dziwią się: Szczotki z dzika? Drugą rzeczą jest cena - mówi Anna Kaźmierczak. - W porównaniu ze szczotkami dostępnymi na rynku, które kosztują np. 6,90 zł, nasze szczotki są znacznie droższe ze względu na ogrom pracy, której wymagają - dodaje.

Konkurencja? - Są pracownie szczotkarskie, znamy szczotkarzy i w Warszawie i w Polsce, którzy robią świetne szczotki, natomiast żaden z nich nie kombinuje tak jak my, jeżeli chodzi o wygląd produktów, ich zdobienie, personalizację czy różne kształty - odpowiadają właścicielki.

Początkowo sprzedaż wynosiła 10 sztuk miesięcznie. Obecnie jest to 50 sztuk w ciągu miesiąca. - Zamówienia, które będziemy realizować nigdy nie będą wielkie, ponieważ nie zatrudniamy pracowników, a każdej szczotce musimy poświęcić dokładnie tyle samo czasu - tłumaczy Ilona Dzierzęcka.

Realizacja zamówienia spersonalizowanej szczotki trwa 2-3 tygodnie. Z usług firmy korzystają głównie osoby prywatne oraz męskie salony fryzjerskie oferujące strzyżenie i pielęgnacje brody. Właścicielki realizują także zamawiania dla klientów zza granicy.

Według nich najlepszym sposobem dotarcia do klienta w tym biznesie są: marketing szeptany, social media oraz kontakt osobisty z firmami.

Plany na przyszłość? - Będziemy się skupiały na pozyskaniu odbiorców dla szczotek zdobionych, malowanych dla kobiet - odpowiadają.

Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".

Wybrane dla Ciebie
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Afera z działką pod CPK. Jest finał sprawy
Afera z działką pod CPK. Jest finał sprawy
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań
20 uprzywilejowanych grup. Nie płacą składki zdrowotnej. Będzie zmiana? Ministra odpowiada
20 uprzywilejowanych grup. Nie płacą składki zdrowotnej. Będzie zmiana? Ministra odpowiada
Firmy łapią oddech. Lutowe dane GUS wskazują na stabilizację nastrojów w gospodarce
Firmy łapią oddech. Lutowe dane GUS wskazują na stabilizację nastrojów w gospodarce
Marka Nowrocky. Policja potwierdza: jest zawiadomienie
Marka Nowrocky. Policja potwierdza: jest zawiadomienie
Porodówki będą zamykane? Minister zdrowia odpowiada
Porodówki będą zamykane? Minister zdrowia odpowiada