Asy w talii Putina tracą moc. Sankcje "cofną branżę energetyczną w Rosji o wiele lat"

Unia Europejska jeszcze nie nałożyła embarga na dostawy ropy i gazu z Rosji, ale eksperci wskazują, że rosyjska branża energetyczna i bez zakazu jest w trudnej sytuacji. Obecne sankcje utrudniają m.in. realizację nowych inwestycji, ale też konserwację starej infrastruktury wydobywczej. Problemów, które mają cofnąć najważniejszą broń reżimu Władimira Putina przeciwko Zachodowi "o wiele lat", jest więcej — czytamy w "The Wall Street Journal".

KIEV, UKRAINE - 2020/07/21: Activists hold symbolic large playing cards depicting president of Russia, Vladimir Putin and pro-Russian separatist, Pavel Gubarev as they take part in a performance rally 'Putin's house of cards', outside the Verkhovna Rada (Ukrainian Parliament).The performance was held by former Ukrainian prisoners of the eastern Ukraine war conflict, relatives, human rights activists and artists like Donetsk artist, Serhiy Zakharov, to draw attention of lawmakers to the problem of impunity for war crimes. The activists protest against Russian authorities. (Photo by Pavlo Conchar/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)Protest ukraińskich aktywistów przeciwko agresywnym działaniom władzom Rosji i prorosyjskich separatystów w 2020 r. Kijowie
Źródło zdjęć: © GETTY, SOPA Images/LightRocket via Gett | SOPA Images
Jacek Losik
oprac.  Jacek Losik

Zbrojna napaść Rosji na Ukrainę pokazała, że uzależnianie się Unii Europejskiej od rosyjskich surowców energetycznych — ropy i gazu — było błędem. Z którego teraz Wspólnota chce się wycofać. Stopień, w jakim m.in. Niemcy polegają na złożach kontrolowanych przez reżim Władimira Putina, blokuje wprowadzenie embarga. Z deklaracji przywódców państw członkowskich UE wynika jednak, że to kwestia czasu. Choć stanie się to raczej później niż prędzej.

Groźba "zakręcenia kurków" z gazem i ropą to obecnie jedne z najważniejszych kart przetargowych w talii prezydenta Putina. Moskwa jest przekonana, że to UE bardziej zależy na utrzymaniu dostaw niż Rosji. Innymi słowy — że w tej kwestii to Kreml ma w ręku wszystkie asy. Rzeczywistość, jak twierdzą analitycy cytowani przez "The Wall Street Journal", nie maluje się jednak dla Rosjan w tak różowych barwach, jakby chcieli.

"Wojna prezydenta Władimira Putina na Ukrainie i fala zachodnich sankcji w odpowiedzi na nią zaczynają uderzać w rosyjską siłę napędową: jej potężny przemysł naftowo-gazowy. Stany Zjednoczone i Kanada zakazały importu niewielkiej ilości rosyjskiej ropy, a Unia Europejska rozważa wprowadzenie takiego zakazu. Jednak jak dotąd większość zachodnich sankcji nie ograniczała bezpośrednio większości rosyjskiego eksportu energii. Jednak restrykcje USA i UE już odcięły Rosji dostęp do środków finansowych i zaawansowanych technologii, potrzebnych do rozwoju i utrzymania starzejących się złóż" - pisze Georgi Kantchev, dziennikarz WSJ.

Rosja odcięta od kluczowych technologii

Zachodnie koncerny energetyczne niedługo po inwazji reżimu Putina na Ukrainę, zaczęły uciekać z Rosji. Przykładowo BP zapowiedziało, że pozbędzie się swoich udziałów (20 proc.) w rosyjskim państwowym ropy naftowej Rosnieft. Shell zamknie natomiast swoje rosyjskie spółki joint venture. "Exxon Mobil Corp. zapowiedział, że zamknie produkcję w wartym wiele miliardów dolarów projekcie naftowo-gazowym na wyspie Sachalin w północnej części Oceanu Spokojnego" - wylicza WSJ.

To nie koniec. W ostatnich dniach największe na świecie firmy świadczące usługi naftowe — Halliburton, Baker Hughes, Schlumberger — ogłosiły, że kończą prace lub zawieszają nowe inwestycje i wdrażanie technologii w Rosji.

"Jest to poważny cios dla sektora, w którym zagraniczne firmy świadczące usługi naftowe zapewniają kluczowe wsparcie. Na przykład, według moskiewskiej firmy doradczej Vygon Consulting, firmy te dostarczają 60 proc. oprogramowania branżowego. Podczas gdy lokalne firmy rosyjskie wykonują większość podstawowych odwiertów, firmy międzynarodowe dominują na rynku zaawansowanych technik poszukiwawczych i obróbki odwiertów" - pisze Georgi Kantchev.

Audun Martinsen, szef działu badań nad usługami energetycznymi w Rystad, twierdzi, że wycofanie się wielkich koncernów "będzie miało wpływ na produkcję ropy, ponieważ zabraknie nowych inwestycji i technologii, których Rosja potrzebuje". Michaił Krutichin, partner w niezależnej firmie konsultingowej RusEnergy, który doradza rosyjskim firmom naftowym, dodaje, że problemy cofną rosyjską branżę energetyczną "o wiele lat".

Spadnie wydobycie ropy w Rosji

Eksperci wskazują, że Rosja potrzebuje nowych technologii do wydobycia ropy, bo większość czynnych odwiertów jest stara i wymaga kosztownych, a także pracochłonnych technik wydobywania surowca. Potrzebną są, by uzyskać dostęp do większych zasobów.

Reżim Putina współpracował z zachodnimi koncernami, bo oczekiwano, że doprowadzi ona do szczytu wydobycia ropy w tej dekadzie. Tymczasem według Międzynarodowej Agencji Energii, rosyjskie wydobycie ropy naftowej, w tym ropy i kondensatów, spadnie w tym roku o 15 proc. Do najniższego poziomu od 2003 roku.

"Konsultanci Rystad Energy twierdzą, że produkcja może nigdy nie powrócić do poziomu sprzed wojny, jeśli sankcje utrzymają się przez kilka lat" - pisze WSJ. Dziennik zaznacza, że sektor naftowo-gazowy przynosi około 40 proc. dochodów budżetowych Rosji.

Będzie tańsze paliwo? "Niewykluczone, że w drugiej połowie roku"

Rosyjska ropa jak gorący kartofel

Brak dostępu do nowych technologii i trudności z realizacją nowych inwestycji, co wpłynie na poziom wydobycia, ale branża ma jeszcze jeden problem — stricte handlowy. Rosyjska ropa stała się gorącym kartoflem. Wielu handlowców zrezygnowało z przewozu ładunków, ponieważ po inwazji banki odmówiły finansowania przesyłek. Rosyjska ropa jest o 26 proc. tańsza niż np. międzynarodowa ropa Brent.

"Jeśli ta tendencja się utrzyma, to nawet przy braku bezpośrednich sankcji na eksport ropy, rosyjskie zbiorniki na ropę zapełnią się w kraju i nie będzie gdzie jej magazynować" - powiedział George Voloshin, analityk firmy konsultingowej Aperio Intelligence, w rozmowie z WSJ.

A jeśli chodzi o problemy z gazem: "Moskwa postawiła na zwiększenie swojego udziału w światowym rynku skroplonego gazu ziemnego, polegając na międzynarodowych firmach, które mają zagospodarować jej złoża w trudnych warunkach arktycznych. Martinsen powiedział, że teraz kraj nie będzie miał dostępu do niezbędnych technologii, takich jak jednostki skraplające i usługi stymulacji złóż, które są ważne dla rozwoju infrastruktury" - czytamy w "The Wall Street Journal".

Eksperci: czeka nas racjonowanie paliwa

Sytuacja przemysłu energetycznego w Rosji, jak pokazują eksperci, jest trudna nawet bez embarga na gaz i ropę. Sankcje najwyraźniej działają. Przypomnijmy jednak, że restrykcje spowodują problemy nie tylko dla reżimu Władimira Putina.

Szefowie trzech największych firm handlujących paliwami — Vitol, Gunvor i Trafigura — oszacowali, że aż 3 mln baryłek ropy i jej produktów dziennie może zostać utraconych w wyniku sankcji po inwazji Rosji na Ukrainę. Eksperci cytowani przez "Financial Times" ostrzegają, że niedobór oleju napędowego doprowadzić może ostatecznie do racjonowania tego paliwa.

Szef szwajcarskiej firmy Vitol stwierdził we wtorek w Lozannie, że rafinerie mogą zwiększyć produkcję oleju napędowego w odpowiedzi na wyższe ceny, kosztem innych produktów ropopochodnych, aby podtrzymać podaż, ale przyznał, że racjonowanie jest możliwe - podaje FT.

Z najnowszego raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego natomiast wynika, że w perspektywie krótkoterminowej, uruchomienie wolnych mocy produkcyjnych, przekierowania łańcuchów dostaw i wykorzystanie bieżących zapasów pozwoliłoby przygotować się Unii do długofalowego odcięcia się od rosyjskiej ropy, a tym samym ograniczenia wartości eksportu Federacji Rosyjskiej o ponad 50 mld dol.

Wybrane dla Ciebie
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie