Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
finanse
06.08.2020 12:46

Benecki z ING: Działania antykryzysowe ograniczyły spadek PKB o 2-3 pkt proc.

Porównanie scenariuszy szokowych COVID-19 bez tarczy antykryzysowej i z tarczą pokazuje, że działania antykryzysowe zmniejszyły spadek krajowego PKB o około 2-3 pkt proc. w 2020 roku, poinformował główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki.

Podziel się
Dodaj komentarz

"To są wstępne szacunki, nie mamy jeszcze danych za II kwartał. Pewne rzeczy musieliśmy kalibrować na bazie danych za I kwartał. Wstępnie dochodzimy do wniosku, że wpływ tarcz antykryzysowych na PKB to jest jakieś 2-3 punkty procentowe. O tyle mniej spadło PKB dzięki wydaniu 132 mld zł, które zakładamy, że docelowo zostanie wydanych łącznie w ramach tarcz. W tej chwili wydano ok. 100 mld zł" - powiedział Benecki podczas konferencji prasowej.

Benecki poinformował, że ekonomiści ING Banku Śląskiego oszacowali efekty gospodarcze dla całej gospodarki za pomocą modelu przepływów międzygałęziowych dla 54 sektorów.

W scenariuszu Tarcza, zakładającym transfer 132 mld zł (prawie 6% PKB) z tarczy antykryzysowej do gospodarstw domowych i przy założeniu, że 3/4 jest konsumowane, spadek PKB jest ograniczony o 3 pkt proc. Przy założeniu, że tylko 1/2 środków z tarczy trafia na konsumpcję, tarcza łagodzi recesję w 2020 roku o około 2 pkt proc., zaznaczono.

Benecki podkreślił, że COVID-19 wywołał silną recesję w polskiej i światowej gospodarce. Istnieje duża niepewność odnośnie głębokości recesji w roku 2020 i tempa odbicia w 2021.

"W naszych punktowych prognozach zakładamy spadek PKB w tym roku o 4,2% i wzrost o 4,5% w roku przyszłym. Uważamy, że czynniki, które niekorzystnie wpłynęły na PKB w tym roku i będą ważyć na stanie koniunktury w najbliższym czasie, to po pierwsze nietypowość szoku. COVID-19 spowodował szok i pogorszenie naturalnych stabilizatorów polskiej gospodarki. Pierwszy z nich to popyt wewnętrzny - zwykle zachowywał się mniej zmiennie niż reszta PKB tym razem ucierpiała na lockdownie. Popyt zewnętrzny, który bardzo stabilizował koniunkturę w czasie wojen handlowych tym razem nie zadziałał i istotnie podkopał PKB również w Polsce, jak i eksport. Drugi element niekorzystnie wpływający na stan koniunktury i spadek skłonności do wydawania. Ta niepewność istotnie obniżyła inwestycje i one mogą ostro ucierpieć w tym roku" - powiedział Benecki.

ING szacuje silny spadek PKB w II kw. 2020 roku na poziomie ok. 9% r/r.

Jak wskazał główny ekonomista banku, korzystnie na tempo PKB w br. wpłynęły: dobra pozycja startowa polskiej gospodarki - niewielkie nierównowagi m.in. w postaci niskiego "zlewarowanie" gospodarki, niski udział branż wrażliwych, takich jak motoryzacja czy turystyka), a także duże programy fiskalne w Polsce oraz u głównego partnera handlowego, tj. w Niemczech.

Benecki podkreślił, że część grantowa, bezzwrotna polskich programów pomocowych była jedną z najwyższych w Europie - wynosi 6% PKB. To istotnie wpłynęło na ograniczenie spadku zatrudnienia, liczbę bankructw, poprawiło sytuację płynnościową, dzięki czemu trochę spłyciło się tempo spowolnienia w 2020, ale również pozwoli się odbijać w roku 2021.

Główny ekonomista ING BSK poinformował, że z badania ING w 15 krajach wynika, że Polacy mocno - na tle innych gospodarek- w czasie pandemii ograniczyli wydatki i chętnie przystąpili do oszczędzania. Jest to tym ciekawsze, że skala epidemii w I fazie była ograniczona na tle Europy Zachodniej, a programy antykryzysowe były bardzo duże.

"Niski poziom zamożności - znacznie niższy niż np. w Niemczech, powoduje, że w czasach kryzysowych nie ma czegoś takiego, jak wygładzanie konsumpcji, nie ma aż tak dużego czerpania z własnych zasobów po to, by utrzymać poziom konsumpcji. Wręcz przeciwnie, gospodarstwa domowe przełączają się w tryb oszczędzania. To ma wpływ na prognozy PKB. Zakładamy ponad 4-proc. spadek konsumpcji w tym roku" - wyjaśnił Benecki.

W ocenie ekonomisty ING BSK, rynek pracy radzi sobie lepiej niż oczekiwano, co jest zasługą tarcz antykryzysowych, zasiłku solidarnościowego (substytutu zasiłku dla bezrobotnych), popytu odroczonego i spędzania przez Polaków wakacji w kraju. Jak jednak wskazał, popyt odroczony się skończy, turystyki krajowej nie zastąpią po wakacjach podróże biznesowe.

ING spodziewa się zwolnień w hotelarstwie, cateringu, usługach konferencyjnych. Ucierpią także niektóre branże eksportowe, np. motoryzacja (z wyjątkiem elektromobilności).

"Od października bezrobocie będzie - naszym zdaniem - szybko rosnąć i sięgnie 7,7% na przełomie roku. Szybkiej odbudowie miejsc pracy nie pomoże planowana podwyżka płacy minimalnej około 2,5 razy wyższa niż tempo przeciętnego wynagrodzenia. Dlatego nie spodziewamy się spadku bezrobocia poniżej 7% w 2021 roku" - czytamy w prezentacji banku.

Według prognoz ING Banku Śląskiego, inflacja CPI w tym roku wyniesie 3,2% i spadnie do 1,7% w przyszłym roku. Deficyt sektora general government wg metodologii UE wyniesie 9% w br. i spadnie do 5% w 2021, zaś stopa bezrobocia po wzroście do 7,7% w br. i spadnie do 6,6% w 2021.

Tagi: finanse, bankowość, forex, giełda, wiadomości, giełda na żywo
Źródło:
ISBnews
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
07-08-2020

NormanGospodarka radzi sobie lepiej niż oczekiwano, co jest zasługą tarcz antykryzysowych, zasiłku solidarnościowego, substytutu zasiłku dla bezrobotnych , … Czytaj całość

07-08-2020

jolr5Działania antykryzysowe jakie podjął rząd premiera Morawieckiego okazały się bardzo skuteczne. Brawo.

07-08-2020

MarcoOd początku mówiłem, że rząd wie co robi. Rozwiązania premiera Morawieckiego okazały się bardzo dobre i przede wszystkim skuteczne.

Rozwiń komentarze (23)