Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

Bitwa o Donbas przywraca nerwowość na giełdach. Kursy walut znowu idą w górę

Podziel się:

W Europie najsłabszą giełdą jest warszawska GPW. Indeks WIG20 traci blisko 2 proc. Jednocześnie słabnie polska waluta, która radzi sobie gorzej niż czeska korona czy węgierski forint. Kursy wymiany euro i dolara podskoczyły o 2-3 grosze. Powrót na rynki finansowe po długim weekendzie jest trudniejszy niż zwykle. Nerwowość inwestorów wywołuje m.in. eskalacja wojny na wschodzie Ukrainy.

Bitwa o Donbas przywraca nerwowość na giełdach. Kursy walut znowu idą w górę
A man walks past a burned car in the residential area that was hit by the Russian artillery shelling, in Kharkiv, northeast Ukraine, 18 April 2022. Kharkiv and its surrounding areas have been heavily shelled by Russian forces, causing many civilians deaths, since the invasion of Ukraine which began on 24 February. EPA/ROMAN PILIPEY Dostawca: PAP/EPA. (PAP, PAP/EPA/ROMAN PILIPEY)

Wojna w Ukrainie trwa już od 55 dni. Po wycofaniu dużych sił rosyjskich z okolic Kijowa znaczna część walk skoncentrowała się na wschodzie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że siły najeźdźców rozpoczęły bitwę o Donbas.

W związku z tym znowu nerwowo zrobiło się na rynkach finansowych. Inwestorzy giełdowi po powrocie z długiego weekendu świątecznego w pierwszej kolejności redukowali swoje zaangażowanie w akcje najbardziej ryzykownych spółek.

W południe wszystkie najważniejsze indeksy giełdowe w Europie były pod kreską. We Francji i w Niemczech spadki były około 1-proc. Włoski FTSE MIB tracił ponad 1,5 proc., a warszawski WIG20 znalazł się na minusie prawie 2 proc. - to najgorszy wynik w regionie.

Wtorkowe notowania indeksu WIG20

Wojna w Ukrainie. Spadki na GPW

Przez ostatnie dwa tygodnie najbardziej prestiżowy indeks giełdy w Warszawie utrzymywał się mniej więcej w tych samych okolicach 2080-2120 pkt. Panował względny spokój. Teraz został on zakłócony i kurs WIG20 po spadku do 2055 pkt znalazł się na najniższym poziomie od połowy marca.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Tarcza antyputinowska" wspomoże gospodarkę? Ekspert: Trzeba się wziąć do roboty

Wśród największych spółek z GPW słabością razi we wtorek przede wszystkim spółka CD Projekt, której akcje tracą na wartości blisko 8 proc. Po 5 proc. na minusie są też: Dino i Allegro. Spadki przekraczające 3 proc. dotykają też pięciu innych spółek.

Inwestorzy stronią od akcji nie tylko największych spółek. Także średnie i mniejsze firmy z mWIG40 i sWIG80 są w większości pod kreską. Oba indeksy w południe były około 1 proc. na minusie.

Kolor czerwony zdominował wtorkową sesję na GPW

Bitwa o Donbas. Złoty słabnie

Kapitał w ostatnich godzinach uciekał nie tylko z giełdy. Polska waluta także jest pod negatywnym wpływem m.in. doniesień z Ukrainy. Złoty po kilku dniach spokoju znowu słabnie.

Jeszcze w poniedziałek kurs euro był przez chwilę poniżej 4,62 zł, a teraz przekracza znowu 4,64 zł.

Wtorkowe notowania euro

W ciągu ostatnich 24 godzin o blisko 3 grosze podskoczył też kurs wymiany dolara. Amerykańska waluta kosztuje aktualnie 4,30 zł.

Znacznie lepiej od złotego wypada np. czeska korona czy węgierski forint. Obie skutecznie bronią się i względem euro nawet zyskują na wartości.

"Próby dalszego umocnienia złotego, pod wpływem rosnących oczekiwań rynkowych co do docelowego poziomu stóp NBP, są wyhamowywane przez umacniającego się dolara. Dodatkową presję na waluty EM, w tym złotego, wywarło obniżenie przez Bank Światowy prognozy globalnego wzrostu gospodarczego w 2022 roku do 3,2 proc. z 4,1 proc., na co istotny wpływ miał wybuch wojny na Ukrainie" - wskazują ekonomiści PKO BP we wtorkowym komentarzu.

Przyznają, że oczekują utrzymania kursu euro powyżej poziomu 4,60 zł, a dolara powyżej poziomu 4,25 w najbliższych dniach.

Donbas na celowniku Rosji

Wojna w Donbasie trwa tak naprawdę od kwietnia 2014 roku. Wtedy też wspierani przez Rosję separatyści rozpoczęli konflikt, który trwa nieprzerwanie od ośmiu lat. Pokój w Mińsku jedynie zamroził eskalację działań zbrojnych w tym rejonie, ale nie zakończył starć między ukraińską armią i separatystami z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej wspieranymi przez Moskwę. Bitwa o Donbas, będąca symbolicznym początkiem kolejnej fazy wojny, już się rozpoczęła.

Przed 2014 rokiem Donbas generował 16 proc. PKB Ukrainy. Do tego odpowiadał za 25 proc. całego eksportu z tego kraju. W obwodach donieckim i ługańskim dominował przemysł wydobywczy, metalurgiczny, maszynowy i lekki.

Najlepszą analogią dla Donbasu jest Górny Śląsk, mocno uprzemysłowiony region, który posiada ogromne złoża węgla. Przed wybuchem wojny w 2014, w dużych miastach tego regionu, poziom życia był porównywalny z Kijowem.

Damian Słomski, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
giełda
gospodarka
gospodarka polska
Źródło:
money.pl