Borys z PFR: Reforma OFE będzie odłożona w czasie, koszt dla budżetu - 15 mld zł

Obraz

Rząd nie rezygnuje z reformy otwartych funduszy emerytalnych (OFE), a jedynie ją zawiesza w czasie, poinformowała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Szacowany wpływ przesunięcia reformy na budżet państwa to kwota 15 mld zł, powiedział także prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys.

"W ustawie przesuwamy wejście w życie, ale nie zawieszamy reformy związanej z OFE" - powiedziała Emilewicz podczas wideokonferencji.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Jak poinformował prezes PFR, na ten moment rząd nie podjął jeszcze decyzji co do terminu reformy.

"To będzie kwestia kwietnia czy maja - w zależności od rozwoju sytuacji epidemicznej i decyzji dotyczących nowelizacji budżetu państwa" - powiedział Borys pytany, czy do reformy OFE dojdzie jeszcze w tym roku.

"To [przesunięcie reformy w czasie] może mieć to wpływ na budżet państw w kwocie 15 mld zł, bo to jest efekt suwaka i braku opłaty przekształceniowej" - dodał.

13 marca br. Senat przyjął rządowy projekt ustawy zakładający dla oszczędzających OFE wybór pomiędzy oszczędzaniem na emeryturę na nowym IKE a przeniesieniem środków na konto w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).

Wcześniej Borys sygnalizował, że obecny okres turbulencji na rynkach finansowych nie jest właściwym momentem na przekształcanie OFE w IKE i zapowiadał, że decyzję w kwestii terminu będzie trzeba podjąć w ciągu najbliższych tygodni.

Wybrane dla Ciebie