Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Lubiński
|
aktualizacja

Sasin ogłasza nadzwyczajny podatek, a polska giełda leci w dół. "Traci też Skarb Państwa"

407
Podziel się:

Jacek Sasin ogłosił, że rząd wprowadzi tzw. podatek od nadzwyczajnych zysków dla spółek energetycznych. Po tych słowach Giełda Papierów Wartościowych od rana w poniedziałek dołuje, wyznaczając nowe minima, a wśród rekordzistów spadków są podległe ministrowi aktywów państwowe spółki energetyczne. Energa, PGE czy Tauron straciły w poniedziałek do godz. 12 po ponad 6 proc. swojej giełdowej wartości. Jak podkreśla w komentarzu dla money.pl Paweł Majtkowski z eToro, problemem jest sposób komunikacji polskich polityków z rynkiem, a traci na tym też sam Skarb Państwa.

Sasin ogłasza nadzwyczajny podatek, a polska giełda leci w dół. "Traci też Skarb Państwa"
WIG20, który prawie w połowie składa się z państwowych spółek podległych bezpośrednio ministrowi aktywów państwowych, od początku roku stracił 35 proc. swojej wartości (East News, Zbyszek Kaczmarek)

Podatek od zysków nadzwyczajnych dla spółek energetycznych, który obejmie notowanych na GPW państwowych gigantów z tej branży, ma być jednym ze sposobów na walkę z cenami energii. Pieniądze uzyskane w ten sposób mają zostać użyte do zamrożenia cen energii.

– Zaproponowałem podatek od nadmiarowych zysków. Moja propozycja jest taka, żeby to był podatek 50 proc. Mam nadzieję, że rząd to przyjmie. To bardzo wysoki podatek, który da budżetowi państwa 13,5 mld zł – przekazał Sasin w Telewizji Polskiej.

Zapowiedzi tego podatku w weekend padły też z ust premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

GPW traci. WIG20 jest na tragicznie niskich poziomach

Tymczasem w poniedziałek rano notowania Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie spadły do poziomów z czasu covidowej paniki w marcu 2020 r.

Notowania WIG20 straciły od początku roku ponad jedną trzecią i spadły do poziomu 1430 punktów, a giełdowi pesymiści zastanawiają się, czy w tym tygodniu WIG20 "zdobędzie Grunwald" (osiągnie poziom 1410 punktów).

W dół leci skupiający spółki energetyczne WIG-Energia (spadek o ponad 5 proc. od poniedziałku rano, który w pierwszej połowie roku "ratował" warszawską giełdę. To się jednak odmieniło i od początku sierpnia stracił aż blisko jedną trzecią swojej wartości.

Wśród liderów dzisiejszych spadków są Enea, PGE, Tauron i PGNiG (wszystkie trzy ze spadkami powyżej 6 proc.) i PKN Orlen (spadek kursu o ponad 5 proc.).

Paweł Majtkowski z eToro: słabością naszego rynku jest brak komunikacji ze strony polityków

Jak zauważa w komentarzu dla money.pl, Paweł Majtkowski, analityk rynków finansowych z eToro, propozycja wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków firm energetycznych nie powinna bardzo zaskakiwać inwestorów, ponieważ tego rodzaju rozwiązania zostały wprowadzone lub są zapowiadane na wielu rynkach. – Takie propozycje obniżają wyceny spółek z branży energetycznej. I nie inaczej będzie także w Polsce – nie ma wątpliwości Majtkowski.

Różnica jest jednak taka, że na świecie spółki energetyczne jako jedne z niewielu od początku roku przynoszą zyski. Amerykański indeks S&P 500 Energy od początku roku wzrósł o 28 proc., w tym samym czasie WIG Energia spadł o ponad 7 proc. (WIG20 spadł w tym czasie o 36 proc.). A to w czasie, gdy zyski polskich spółek energetycznych wzrosły średnio bardziej niż tych za oceanem – podkreśla ekspert.

Jak zaznacza Majtkowski, dla rynku duże znaczenie ma też sposób komunikacji wprowadzenia takiego rozwiązania. Tymczasem w jego opinii jedną ze słabości polskiego rynku "jest zdecydowanie sposób komunikacji rządzących i polityków z rynkiem, a raczej jej brak".


O wprowadzeniu nowego rozwiązania inwestorzy dowiadują się z fragmentarycznych informacji przedstawianych w mediach przez poszczególnych polityków. Taka ważna dla rynku propozycja powinna być przedstawiona w całości, tak by inwestorzy mogli poznać wszystkie jej szczegóły. Najlepiej, gdyby zostało to zrobione poza godzinami handlu, tak, by analiza przedstawionej propozycji mogła dotrzeć do wszystkich inwestorów. Gdy tego brakuje, rynek wycenia najbardziej pesymistyczny scenariusz wprowadzonego rozwiązania. Traci na tym także sam Skarb Państwa, który jest poważnym akcjonariuszem wielu spółek na GPW – zauważa Paweł Majtkowski, analityk rynków z eTOro.

Ekspert: od polskiej giełdy odstraszają nieprzewidywalne interwencje polityków

"Po zapowiedzi nowego podatku WIG20 zaczyna niemal 3-procentowym spadkiem i nowym dołkiem bessy. Geopolityka i sytuacja gospodarcza to jedno, ale nieprzewidywalne interwencje polityków to coś, co będzie odstraszać zagranice o od polskiej giełdy latami" – komentuje z kolei na Twitterze Piotr Sobolewski, analityk ds. sektora finansowego Polityki INSIGHT.

Jak podkreśla Sobolewski, chociaż inne kraje wprowadzają podobne rozwiązania, to rząd premiera Mateusz Morawieckiego wyróżnia jego skala, jeśli podatek wejdzie w życie w wysokości 50 proc., a na kondycję GPW mają też wpływ wcześniejsze jego pomysły, jak na przykład wakacje kredytowe na koszt banków.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Sasin kontra Morawiecki. "Ktoś musi dostać w łeb"

Z kolei Paweł Biedrzycki ze StrefaInwestorow.pl zauważa, że podatek od zysków nadzwyczajnych będzie działał wstecz i obejmie wyniki za 2022 r. "Na ten moment wygląda na to, że dotknie on spółki stricte energetyczne czyli PGE, Enea i Tauron" – stwierdza na Twitterze.

Jak wylicza Biedrzycki, kursy akcji państwowych spółek energetycznych straciły od momentu ich giełdowego debiutu: Tauron -54 proc. (w 12 lat), Enea -55 proc. (14 lat), PGE -70 proc. (13 lat).

GPW od początku 2022 r. najgorszą inwestycją... na świecie

Polska giełda już przed okresem ostatnich, wrześniowych spadków była... jedną z najgorszych na świecie. Wedle stanu z końca sierpnia, inwestycja w polski rynek kapitałowy na początku 2022 r. w porównaniu z 49 innymi krajami zaowocowałaby najwyższym poziomem straty (ponad -32 proc.). Podobnie fatalnie w porównaniu wypada inwestycja w polską giełdę, gdy weźmiemy pod uwagę dane od 2014 roku.

Jak zauważył w komentarzu do tych danych dla money.pl Piotr Kuczyński, analityk rynków Domu Inwestycyjnego Xelion, trudno się temu dziwić, gdy na GPW mamy nadreprezentację spółek Skarbu Państwa. – Kapitał zagraniczny co do zasady państwowych biznesów nie lubi i nie chodzi tutaj o to, kto rządzi, tylko ogólnie ryzyko związane z tym, że interes akcjonariuszy może nie być uznany za najważniejszy – komentuje Kuczyński.

Mateusz Lubiński, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(407)
Obywatel
2 miesiące temu
Najwieksze obroty na GPW maja bank amerykanskie. Kapilat odplywa, bo wojna i kryzys. To pokazuje jak nasz sojusznik widzi sytuacja Polski i ocenia to co robimy, nasza polityke i nasze szanse na sukcess … to mi pokazuje czy idziemy w dobra strone …
skorpion
2 miesiące temu
Co sie spodziewac od absolwenta wydzialu historii (slownie:historii) uniwersytetu ,wroclawskiego, ktory po dwoch 9 miesiecznych kursach zagranicznych zostaje....dyrektorem banku zachodniego ! Co sie spodziewc od mianowanych przez niego sparalizowanych umyslowo masonskich niedolegow ,ignorantow czy gospodarczych dywersantow ktorzy w tym chlewie obsadzili sobie najblizsze stolki do koryta? I jeszcze ktos ma odwage zaspiewac "jeszcze Polska nie zginela"? A my? Czy to przypadkiem nie MY ich posadzilismy na tych stolkach? Posluchajmy uwaznie sondazy ulicznych skacowanych rozmowcow zachwyconych rzadem bo po 40 latach...." zalatali dziure w tretuarze"....a zrozumiemy to nasz umyslowy niedowlad dal im szanse wyboru dla tego kraju w przyszlosci. Na naszych oczach to sie stalo tym razem. Nie w ksiazkach historycznych. Bylismy ,patrzelismy ,wybralismy.
Bez przyszłoś...
2 miesiące temu
Ten rząd to największe nieszczęście dla Polski i Polaków, ale PiSwyborcy tego nie dostrzegają.
żorż
2 miesiące temu
da budżetowi państwa 13,5 mld zł... który my będziemy mogli sprawnie rozkraść...
Aśka
2 miesiące temu
Kapitał zagraniczny będzie się pchał do nas żeby inwestować.MAMY NIEPRZEWIDYWALNY RZĄD.Cokolwiek zrobią mleka się rozlało.Do tego GROZI ZWALNIANIE LUDZI ŻEBY BYŁO MNIEJ NIŻ 250 ZATRUDNIONYCH PRACOWNIKÓW.Czy napisać słowo kret*ni to w tym wypadku hejt???
...
Następna strona