Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Sławomir Koźlarek
|

Byki w kontrataku

0
Podziel się:

Dzisiejsza sesja początkowo nie odbiegała specjalnie nastrojem od poprzednich, i wydawało się, że WIG 20 po raz trzeci z rzędu obniży swoją wartość, jednak dobre dane makro z USA skłoniły wreszcie byki do kontrataku i WIG20 zakończył sesję na plusie (+0.34%).

Defekt stycznia to już określenie bardzo wyświechtane, ale nadal bardzo dobrze charakteryzujące to co działo się na GPW w pierwszym tygodniu stycznia.

Dzisiejsza sesja początkowo nie odbiegała specjalnie nastrojem od poprzednich, i wydawało się, że WIG 20 po raz trzeci z rzędu obniży swoją wartość, jednak dobre dane makro z USA skłoniły wreszcie byki do kontrataku i WIG20 zakończył sesję na plusie (+0.34%). Pozytywnym elementem dzisiejszych notowań jest także poziom obrotów (560 mln zł), co wygląda na to, iż aktualne poziomy cenowe zaczynają być coraz atrakcyjniejsze dla strony popytowej, a dominacja sprzedających nie jest już tak wyraźna jak na poprzednich sesjach.

Wśród największych spółek po raz kolejny głównym sprawcą początkowych spadków był PKN Orlen (-1.15%), TPSA i KGHM (+1.40%), co może wskazywać na zmianę nastawienia kapitału zagranicznego wobec tych spółek, a przynajmniej na chęć realizacji części zysków. Można powiedzieć, że rynek zawsze ma rację, ale dzisiejszy spadek PKN-u wydaje mi się nie tylko reakcją zbyt emocjonalną, ale także stadną i spodziewam się odbicia na najbliższych sesjach. Słabe zachowanie wyżej wymienionych spółek było zrównoważone stosunkowo dobrą kondycją sektora bankowego, mającego duży wpływ na indeks WIG20. Potwierdzeniem sporego udziału zagranicy w podaży największych spółek było relatywnie lepsze zachowanie średnich i małych spółek, z których część poprawiła swoje notowania. Przyzwoite wzrosty zanotowały: Lentex, Elektrobudowa, Kruszwica, Farmacol, Getin, Efekt, DGA czy Grupa Onet. Sesje spadkowe są okazją do sprawdzenia siły spółek pod kątem chęci do spadków i w tym kontekście bardzo dobrze spisywały się na ostatnich sesjach Dwory,
Elektrim, WSiP, Ceramika Nowa Gala i Prokom, który po mocnym 25-cio procentowym wzroście ma prawo do znacznie silniejszej korekty niż do poziomu 141 zł, na którym pojawia się na razie całkiem mocny popyt.

Tydzień oceniam jako bardzo istotny dla rynku. Nie chodzi oczywiście o skalę korekty, chociaż ta też robi spore wrażenie, ale raczej o jej charakter. Wydaje się, że mamy do czynienia ze skoordynowanym i bardzo mocnym atakiem niedźwiedzi, którego celem jest rozpoczęcie korekty technicznej całej hossy. Jakkolwiek sam sądziłem, że rynek powinien osiągnąć szczyt kilkadziesiąt punktów wyżej, to struktura falowa i same wartości głównych indeksów stanowią silne przesłanki do tego, aby scenariusz spadkowy był całkowicie uprawniony. W takim scenariuszu rynek już rozpoczął korektę techniczną, która powinna sprowadzić WIG 20 w okolice 1700 pkt. W krótkoterminowej perspektywie w przyszłym tygodniu powinien wystąpić ruch powrotny, który w cenach zamknięcia nie powinien pokonać 1950 pkt. Argumentem przemawiającym za realizacją pesymistycznego scenariusza będzie rachityczny i bezobrotowy charakter odreagowania. Pewnym pocieszeniem i nadzieją dla byków może być fakt, iż spadki rozpoczęły się bez wyraźnych symptomów
przegrzania rynku np. bardzo wysokich wartości oscylatorów, nie mówiąc o negatywnych dywergencjach. Trudno było też zauważyć objawy euforii inwestycyjnej właściwej dla długoterminowych szczytów. Niezależnie od subiektywnego poglądu na rynek należy odnotować fakt, iż z punktu widzenia AT na wykresach powstały liczne sygnały sprzedaży zarówno w ujęciu dziennym jak i tygodniowym, a do ich anulowania będzie potrzebny znacznie większy popyt niż do tej pory. Wydaje się, że spora grupa zarządzających aktywami rodzimych instytucji finansowych od dłuższego czasu mentalnie nastawiona jest na scenariusz spadkowy i uratowanie hossy może się udać tylko mocnemu popytowi z zagranicy.

giełda
komenatrze giełdowe
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)