Notowania

dziś w money
17.11.2008 09:12

GPW: Ważne wsparcie znów zagrożone

Pomimo, że piątkowa sesja zakończyła się zwyżką to jej styl pozostawia wiele do życzenia i nie jest raczej argumentem zapowiadającym dalszą poprawę w najbliższych dniach.

Podziel się
Dodaj komentarz

Na zdecydowanej większości europejskich parkietów piątkowa sesja upłynęła pod znakiem umiarkowanej przewagi popytu i pomimo słabszej końcówki najważniejsze indeksy zakończyły ją na plusach.

Byki dostały jednak kilka impulsów dla lekkiego ożywienia, a wśród nich były wyraźne zwyżki za oceanem na czwartkowych notowaniach, w ślad za czym poszły też główne giełdy azjatyckie. Do tego doszło również dobre zachowanie kontraktów na wskaźniki amerykańskie, które przez większość dnia sugerowały zwyżkowy początek za Atlantykiem. Wyzwaniem dla obu stron rynku była spora porcja danych makro, jakie miału pojawić się w piątek. Pierwsza porcja z Eurolandu była zgodna z oczekiwaniami, a więc był to plus dla popytu, co zresztą pokazała pozytywna reakcja. Niektóre z najważniejszych indeksów, jak FT-SE100 wyszły nawet dzięki temu na nowe szczyty, jednak na większości parkietów przeważała stabilizacja. Inwestorzy czekali bowiem na ważniejsze wskaźniki z USA. Sprzedaż detaliczna była gorsza od oczekiwań, jednak wywołało to jedynie krótkotrwały spadek. Większe obawy wywołał z kolei spadkowy początek giełd amerykańskich, które dodatkowo zignorowały nieco lepszy niż się spodziewano odczyt wskaźnika nastrojów Michigan
Sentiment. Osuwające się indeksy za oceanem pociągnęły w dół wskaźniki na naszym kontynencie, ale mimo dziennych minimów w końcówce, te najważniejsze zakończyły notowania wzrostami.

WIG20 tworzył się na plusie, jednak choć na początku panował względny spokój, to kilka nieudanych prób pokonania oporu w okolicach 1750 pkt. zmotywowały podaż do większej aktywności, tym bardziej że w Europie tez doszło spadku. Po półtorej godzinie handlu indeks zaczął się osuwać i krótko potem zszedł na nowe minima. W okolicach 1708 pkt. udało się zatrzymać przecenę, a byki zaczęły odrabiać straty. Odbicie trwało prawie do końca pierwszej połowy sesji, ale ostatecznie okazało się tylko nieco większą korektą. Kolejna fala spadkowa dotarła w pobliże granicy 1700 pkt. W tym rejonie nastąpiła kolejna konsolidacja, jednak nie obyło się bez naruszenia. To ono wywołało w końcówce reakcję, a efektem było kolejne nieco większe odbicie. Tym samym popyt nie dopuścił do bezpośredniego testu ważnego wsparcia na 1682 pkt. Odbicie nie zmieniło jednak znacząco sytuacji i mimo wzrostu trudno o większy optymizm.

Pomimo, że piątkowa sesja zakończyła się zwyżką to jej styl pozostawia wiele do życzenia i nie jest raczej argumentem zapowiadającym dalszą poprawę w najbliższych dniach. Skuteczną zaporą stały się już okolice 1750 pkt., czyli dolna granica niewielkiej konsolidacji, którą WIG20 opuścił dzień wcześniej. Nie jest do więc dobry sygnał jeśli chodzi o potencjał popytu, zwłaszcza że wzrostu nie potwierdziły też obroty. W najbliższym czasie trzeba więc przygotować się raczej na kolejny test ważnego wsparcia, którym jest luka hossy w przedziale 1642-1682 pkt., tym bardziej że przy obecnych poziomach nie powinien on być dla podaży zbytnim problemem.

ZOBACZ TAKŻE:

* [ Kryzys Finansowy 2008 - serwis specjalny Money.pl ]( http://www.money.pl/kryzys/ )
* **[ Notowania GPW bez opóźnień tylko w serwisie Mystock.pl ]( http://www.mystock.pl/ )**
Tagi: dziś w money, giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, komentarze
Źródło:
DB Securities
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz