Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Trudne zadanie przed GPW

W tej sytuacji bezpieczniej jest założyć, iż rynek w każdej chwili może pokusić się o zbadanie niższych poziomów.

Podziel się
Dodaj komentarz

Nadzieje na wolniejsze wygaszanie QE3 przez FED oraz lokalne wyprzedanie naszego rynku, pomogło w dniu wczorajszym krajowym indeksom odreagować w górę. Preferowane były duże spółki, co może oznaczać, iż kapitał ostrożnie podchodzi do perspektywy trwałego powrotu GPW do trendu wzrostowego. Zadanie to może obecnie pokrzyżować słabnące otoczenie zewnętrzne, w tym przede wszystkim Wall Street.

Przebieg poniedziałkowej sesji, był z dużej mierze konsekwencją wydarzeń z końca ubiegłego tygodnia. Pozytywna reakcja na słabe dane makro z amerykańskiego rynku pracy rozkręciła nadzieje na wolniejsze wygaszanie QE3 przez FED. Indeks WIG20 dynamicznie ruszył w górę, a krótkoterminowy zapał kupujących pozwolił na wyznaczenie lokalnego szczytu na poziomie 2.375 pkt. Druga połowa poniedziałkowej sesji nie była już tak udana, jednak kwestia kontynuacji odreagowania pozostała otwarta. Spoglądając na wykres dzienny barometru największych spółek GPW nadal na pierwszy plan wysuwają się negatywne tendencje o charakterze średnioterminowym. Przede wszystkim aktualna jest spadkowa linia trendu poprowadzona od szczytu z 25 listopada ub. r. Obecnie linia ta przebiega na poziomie 2.380 pkt. Jednocześnie spadkowy trend wspierany jest przez sporej wielkości lukę 7 stycznia br. (2.384-2.405 pkt.). Z kolei wskaźniki takie jak np. MACD potwierdzają średnioterminowe negatywne tendencje, jedynie w krótkim terminie widoczna jest
próba wyhamowania dynamiki deprecjacji.

W tej sytuacji bezpieczniej jest założyć, iż rynek w każdej chwili może pokusić się o zbadanie niższych poziomów. Silną strefą wsparcia pozostaje obszar 2.250-2.300 pkt. Dość podobnie przedstawia się sytuacja na indeksie WIG. W przypadku indeksu szerokiego rynku, zwraca jednak dodatkowo uwagę dłuższa fala spadkowa zaliczona na początku stycznia br. (w porównaniu do WIG20). Oznacza to tym samym, iż do tegorocznych spadków naszego rynku przyłożył się w dużym stopniu segment mid i small caps, a nie tylko blue chips. Na korzyść byków w krótkim terminie należy zaliczyć powrót indeksu WIG w dniu wczorajszym powyżej psychologicznej wartości 50,0 tys. pkt. Teraz wymagane są sygnały, które mogłyby potwierdzić rosnącą przewagę popytu. W przeciwnym wypadku, trend spadkowy będzie kontynuowany.

Średniaki nieco odstają

Jako przegrany wczorajszego odreagowania jawi się indeks mWIG40. Zwyżka barometru średnich spółek wyniosła jedynie nieco ponad 0,5%. Sytuacja tego indeksu pozostaje trudna. Silną strefą oporu jest obszar 3.350-3.400 pkt. W ostatnich kilku dniach mocno indeksowi zaczynają ciążyć akcje głównego składnika, czy LPP (blisko 10% udział). Wczoraj kurs LPP przy wzrostowym rynku, stracił na wartości 0,39% i jest na dobrej ścieżce do potwierdzenia sygnałów kreślenia większej korekty spadkowej. W pesymistycznym scenariuszu stopniowo dochodzi do odwrócenia trendu wzrostowego na kursie właściciela marki Reserved.

Świat zaczyna niepokoić

Istotną korektą spadkową zakończyły się natomiast wczorajsze notowania na Wall Street. Indeksy oddają pola tuż przed pierwszą kulminacją publikacji wyników finansowych spółek za IV kw. ub. r. (głównie sektor bankowy). Wygląda na to, iż rosną obawy związane z wystąpieniem większego schłodzenia nastrojów, tym bardziej, iż obecne wyceny rynkowe są dość wymagające (P/E dla spółek z S&P500 wynosi 15,6x, wobec średniej z ostatnich 5 lat na poziomie 14,1x). Wśród specjalistów przeważa ponadto opinia, iż mimo publikowanych ostatnio słabych danych makro, FED na posiedzeniu pod koniec stycznia, podejmie decyzję o ograniczeniu skali skupu aktywów o kolejne 10 mld USD.

Tagi: komentarz poranny, giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
ING DM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz