Kopalnia Turów bez pieniędzy z UE. "Samorząd, rząd oraz PGE nie zrobiły nic"

Będą pieniądze z Unii Europejskiej na realizację pięciu planów sprawiedliwej transformacji w regionach górniczych. Pieniędzy nie otrzyma jednak kopalnia i elektrownia Turów - czytamy w Portalu Samorządowym. "To wstyd" - mówią ekolodzy.

kopalnia turówKopalnie w Turowie bez dodatkowych pieniędzy z UE
Źródło zdjęć: © PAP | Aleksander Koźmiński

Chodzi o łączną kwotę 3,85 mld euro, która zostanie przyznana w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Komisja Europejska zaakceptowała plany przygotowane dla woj. śląskiego, Wielkopolski Wschodniej, regionu wałbrzyskiego, Małopolski Zachodniej i regionu bełchatowskiego.

Środki mają zostać przeznaczone na przebranżowienie pracowników czy dostosowanie się do wymogów zmian w polityce energetyczno-klimatycznej.

Pieniędzy nie otrzyma jednak kopalnia Turów.

- Tak naprawdę samorząd, polski rząd oraz koncern PGE nie zrobiły nic, co dawałoby realną szansę na otrzymanie olbrzymiego wsparcia finansowego. Reguły funduszu mówią jasno o stopniowym odchodzeniu od węgla. Skorzystał z tych środków za to region Bełchatowa z największą elektrownią węglową w Polsce i Europie. To wstyd i porażka dla decydentów, że nie wykorzystali tej szansy do transformacji Turowa – ocenił w rozmowie z Portalem Samorządowym Radosław Gawlik, prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Chodziło nawet o 1 mld złotych

Wielkie pieniądze na transformację do Turowa nie trafią, a mówiło się nawet o 1 mld zł. Dlaczego wniosek został odrzucony? Chodziło o "brak dostarczenia przez spółkę PGE harmonogramu stopniowego odchodzenia od węgla w kompleksie Turów. To praktyce od początku dyskwalifikowało go ze względów formalnych."

W ocenie Pawła Pomiana, który jest członkiem zarządu EKO-UNII to wynik braku dobrej woli i politycznych blokad polskiego rządu. W końcu PGE harmonogram dla Bełchatowa przygotowało.

Zdaniem wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermans odejście od węgla w Polsce odbędzie się szybciej niż w 2049 r.

- Będziemy przymuszani, by tę sprawę zrealizować swoimi rękami - ocenił we wtorek doradca prezydenta ds. klimatu Paweł Sałek, odnosząc się do poniedziałkowej wizyty wiceprzewodniczącego KE na Śląsku.

Wybrane dla Ciebie