"Jeśli chodzi o tak zwaną regulację 10h, my w tych dyskusjach, które się toczą wokół tej legislacji jesteśmy zwolennikami tego, by uelastycznić pewne zasady, żeby przekazać pewne kompetencje do samorządów, żeby to samorządy decydowały o standardach bezpiecznych i akceptowanych przez społeczność lokalną" - powiedział Mazur podczas otwarcia konferencji RE-Source Poland.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Dodał, że powinno to przyczynić się nie tylko do rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie, ale też do uruchomienia inwestycji mieszkaniowych na terenach, przy których znajdują się obecnie farmy wiatrowe.
W połowie stycznia minister rozwoju Jadwiga Emilewicz mówiła, że resort liczy, iż I półroczu tego roku uda się przedstawić projekt ustawy dotyczący liberalizacji budowy lądowych farm wiatrowych, który miałby wejść w życie w 2021 r.
Zgodnie z obowiązującą od czerwca 2016 r. ustawą o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, elektrownię wiatrową o mocy większej niż 40 kW można postawić w odległości nie mniejszej niż 10-krotność jej wysokości wraz z wirnikiem i łopatami (10h) od zabudowań mieszkalnych i mieszanych, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa oraz obszarów szczególnie cennych z przyrodniczego punktu widzenia (np. parków narodowych czy krajobrazowych i rezerwatów).