Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Orlen szuka nowych źródeł ropy, ale rosyjski Ural to podstawa. Inaczej paliwa byłyby droższe

525
Podziel się

W tym roku do Polski przypłynie milion ton ropy z USA. To jednak niewiele w porównaniu z tym, co sprowadzimy z Rosji. Choć rafinerie szukają nowych źródeł, są zależne od "czarnego złota" płynącego rurociągiem ze wschodu. Sprawdziliśmy, skąd do naszego kraju trafia ropa, czym się różni i jak przekłada się to na ceny paliw.

Orlen szuka nowych źródeł ropy, ale rosyjski Ural to podstawa. Inaczej paliwa byłyby droższe
Zakład produkcyjny PKN Orlen, w którym przerabia się ropę naftową. (Materiały prasowe, PKN Orlen)
bDTsnkkB

W marcu PKN Orlen pochwalił się "historyczną umową" z firmą Exxon Mobil na dostawę miliona ton ropy naftowej z USA. Jak podkreślał prezes Daniel Obajtek, to pierwszy kontrakt terminowy tego typu w historii.

O kwestii dostaw ropy z różnych krajów, ich właściwościach, kosztach przerobu czy wpływie surowca na ostateczne ceny na stacjach paliw chcieliśmy porozmawiać z przedstawicielami Orlenu, ale spółka odmówiła komentarza, wskazując, że prowadzi negocjacje z różnymi dostawcami i nie chce zdradzać szczegółów kontraktów.

O komentarz do samej transakcji Orlenu poprosiliśmy więc eksperta rynku paliw. Krzysztof Romaniuk z Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) przyznaje w rozmowie z money.pl, że to kontrakt, który daje pewną stabilizację dostaw w najbliższym czasie. Zauważa jednak, że przy przerobie krajowym ropy na poziomie około 26 mln ton nie jest to przełom.

bDTsnkkD
Zobacz także: Dlaczego cena ropy nie zawsze wpływa na cenę paliwa. Wyjaśnia główny ekonomista PKN Orlen

Warto też dodać, że to nie będą pierwsze dostawy ropy z USA do Polski. O wielkim tankowcu z ropą, który wpływał do portu w Gdańsku, pisaliśmy choćby w 2017 roku. Dziesiątki tysięcy ton amerykańskiej ropy trafiły też w 2019 roku do rafinerii Orlenu w Czechach i na Litwie.

Co jest nowego w kontrakcie z Exxon Mobil? Pierwszy raz mamy do czynienia z kontraktem w ramach większej umowy - kontraktu terminowego.

bDTsnkkJ

Niektórzy mogą się zastanawiać, po co Orlenowi ropa z USA, skoro bliżej jest ropa rosyjska, którą jest łatwiej transportować i kosztuje mniej. Prezes Obajtek nie kryje, że chodzi m.in. o zróżnicowanie źródeł dostaw i coraz większe uniezależnienie od Rosji.

- Trzeba przyznać, że Orlen i Lotos systematycznie dywersyfikują źródła. Jeszcze w okolicach 2015 roku dostawy ropy z Rosji stanowiły około 90 proc. zaopatrzenia polskich rafinerii. W 2020 roku ten udział spadł do około 70 proc. To jest zasadnicza różnica - wskazuje Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw POPiHN.

Tłumaczy, że amerykańska odmiana typu WTI to lekka ropa o dużej zawartości frakcji do produkcji np. benzyny i oleju napędowego. Ma inne właściwości chemiczne niż przerabiany najczęściej rosyjski typ Ural, ale Orlen nie będzie musiał dostosowywać specjalnie swoich instalacji. Wystarczy, że w pewnych proporcjach zmiesza ją z Uralem.

- W efekcie Orlen, mieszając amerykańską ropę z rosyjską, będzie w stanie np. wyprodukować więcej benzyny kosztem chociażby ciężkiego oleju opałowego, na który zapotrzebowanie jest małe - wskazuje ekspert.

bDTsnkkK

Z perspektywy kierowców i klientów Orlenu nasuwa się pytanie, czy kontrakt z Amerykanami może w jakiś sposób wpłynąć na ceny na stacjach? Odpowiedź jest prosta: nie.

- Ewentualnie Orlen może odczuć jakiś efekt na swoich marżach produkcyjnych. Mogą się troszkę poprawić - ocenia Romaniuk.

Skąd trafia ropa do Polski?

Zakontraktowane dostawy na milion ton ropy wypadają blado przy 18 mln ton, jakie w 2020 roku trafiły do naszego kraju z Rosji. To ropa, której główną zaletą jest fakt, że jest stosunkowo tania i to pod nią - jeszcze za czasów Petrochemii Płock (przekształciła się w PKN Orlen) - była ustawiana cała produkcja, głównie oleju napędowego.

Do polskich rafinerii Orlenu i Lotosu surowiec trafia bezpośrednio rurociągiem, co jest znacznie tańsze niż np. w przypadku transportu morskiego.

bDTsnkkL

Druga najpopularniejsza w Polsce odmiana surowca to ropa arabska, której w 2020 roku trafiło do nas blisko 4 mln ton. Pochodziła głównie z Arabii Saudyjskiej.

Punktem odniesienia w Europie dla określania cen ropy jest odmiana o nazwie Brent. To mieszanka kilku rodzajów surowca wydobywanego na Morzu Północnym. Jednak akwen ten nie jest w naszym kraju istotnym źródłem dostaw. W ubiegłym roku można je szacować na zaledwie 120 tys. ton.

Jak wskazuje Krzysztof Romaniuk, źródeł dostaw ropy i rodzajów jest znacznie więcej, ale względy techniczne rafinerii (czyli przystosowanie instalacji) w Polsce sprawiają, że interesuje nas tylko surowiec jak najbardziej zbliżony do rosyjskiego Urala. Dostosowanie produkcji do zupełnie innego rodzaju ropy niosłoby ogromne koszty, które finalnie oznaczałyby jeszcze droższe tankowanie.

bDTsnkkM

Różnice w cenach ropy i wpływ na koszt tankowania

Na rynku jest wiele rodzajów ropy i każda ma nieco inną cenę. Przykładowo rosyjski Ural 26 marca był wyceniany na giełdzie na 60,89 dolarów za baryłkę. Amerykańska ropa WTI kosztowała w tym samym czasie prawie 61 dolarów, a Brent 64,50 dolarów. Z czego wynikają różnice?

- To kwestia m.in. składu chemicznego ropy, a od tego zależy rodzaj możliwych do wytworzenia paliw, ich jakość i ilość. Co do zasady droższe są lekkie rodzaje ropy, z których da się wyprodukować więcej bardziej opłacalnych paliw - wskazuje ekspert POPiHN.

- Druga kwestia to logistyka dotycząca dostaw ropy bezpośrednio do rafinerii, a także koszty samego wydobycia. Najtańsze jest w krajach arabskich, rzędu 15-20 dolarów za baryłkę. Z kolei koszt wydobycia w Rosji można szacować na około 30-40 dolarów. Jest on więc bardzo istotny - podkreśla.

Bardziej skomplikowane jest określenie kosztu wydobycia ropy w USA. Jeśli to ropa wydobywana na lądzie, może być porównywalny z krajami arabskimi. Ale już np. odwierty głębokowodne w Zatoce Meksykańskiej to wydatek rzędu 60-80 dolarów za baryłkę, a czasem nawet więcej.

Do tego dochodzi ropa łupkowa z USA, która zrewolucjonizowała rynek. Początkowo koszty wydobycia były w granicach 60 dolarów. Wraz z postępem technologicznym ta wartość spadła i szacuje się, że teraz może to być około 40 dolarów.

Polska ropa i łupki

Kilka lat temu głośno było o polskiej ropie z łupków. Jednak z marzeń o "czarnym złocie" nic nie zostało.

- Ta ropa na terenie Polski występuje, ale jest w zupełnie innych pokładach geologicznych niż w USA. Dotarcie do niej i sama eksploatacja są znacznie droższe, praktycznie nieopłacalne - przyznaje Krzysztof Romaniuk.

Warto jednak pamiętać, że polskie spółki poszukują ropy i ją wydobywają w tradycyjnej postaci. Są to jednak stosunkowo niewielkie ilości.

- Złoża lądowe i morskie na Bałtyku są wykorzystywane i surowiec w większości trafia do polskich rafinerii. Co ciekawe, w niewielkich ilościach jest też eksportowany, głównie do Niemiec - zauważa ekspert.

Udział polskiej ropy w przerobie naszych rafinerii to około 4 proc. Eksperci wskazują, że jest dobra jakościowo, zbliżona w pewnym stopniu do Brenta. To ropa lekka i słodka, posiadająca najlepsze frakcje do produkcji benzyny i oleju napędowego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDTsnkle
giełda
surowce
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(525)
Rola Marcin
2 tyg. temu
Czyli jednym zdaniem, z ruskiej ropy nie możemy całkowicie zrezygnować bo nie mamy sprzętu do przerobu.
Obywatel
2 tyg. temu
Przynajmniej PiSowcy próbują to zrobić. A PO i Lewica? Wolę zapłacić drożej za ropę, a nie żyć ze świadomością, że Rosja z dnia na dzień tą ropę odetnie. Ale oczywiście totalna opozycja tego nie rozumie, bo nie chce im się płacić i liczą z Rosji na kasę. Żenada.
ergwer
2 tyg. temu
bierzcie majtku z Wenezueli tam ropa jest za darmo.
bDTsnklf
Chrisz77
2 tyg. temu
Jakie tony?zacznijmy od tego że na giełdach handluje się w barylkach a nie jakiś tonach.
heh
2 tyg. temu
A dlaczego nie uwolnicie patentu elektrolitu do ogniwa ciekłych baterii, które można tankować oraz ładować na stacji i w garażu? Przecież na Polibudzie leży już 12 lat!
...
Następna strona