Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Jak analizować sprawozdania finansowe spółek?

Jak analizować sprawozdania finansowe spółek?

Fot. A. Cynka

Badając spółki giełdowe wspieramy się analizą techniczną, analizą wskaźnikową, mówimy nieraz o fundamentach (mając wtedy na myśli działalność spółki, know-how, jakość zarządu). Jednak często zdarza się nam zapominać, że podstawowym rdzeniem opisującym spółkę jest jej sprawozdanie finansowe, będące najbardziej obiektywnym i porównywalnym materiałem przy ocenianiu spółek.

To właśnie w tym obszarze widzimy tylko liczby, których poprawność jest badana przez biegłego rewidenta (roczne sprawozdania). To właśnie komentowanie (odnoszenie się do) sprawozdań finansowych często bywa najcięższą częścią życia prezesa, gdyż nie ma tu miejsca na snucie barwnych fantasmagorii o przyszłym losie spółki. Są tylko liczby, lub aż liczby, i trzeba się odnieść do tych suchych faktów.

Trzema najważniejszymi elementami sprawozdania finansowego są: bilans spółki (majątek i źródła jego finansowania), rachunek zysków i strat (efektywność majątku) oraz sprawozdanie z przepływów środków pieniężnych (przepływ żywej gotówki). Oczywiście sprawozdania finansowe są rozbudowane i do szczegółowej analizy potrzebny jest jakiś poziom wiedzy, nazwijmy ją specjalistyczną. Jednak można wyodrębnić kilka pozycji w sprawozdaniach, których przeanalizowanie, a nawet dopasowanie do ogólnego, dość prostego szablonu (który przedstawię poniżej), powinno nas uchronić przed bolesnymi wpadkami inwestycyjnymi.

Goodwill w chwilach prawdy ma wartość zerową

Zacznijmy od bilansu. Jak już wcześniej wspomniałem, bilans pokazuje nam majątek spółki i źródła jego finasowania. Cechą majątku z reguły powinna być trwałość, jednak jeśli krytycznie spojrzymy na wartości niematerialne i prawne, to ta trwałość nabywa cech ulotnych. Zwłaszcza pozycja goodwill – nadwyżka, jaką firma zapłaciła za przejmowane aktywa netto, czyli nadwyżka ponad kapitały własne (a mówiąc nawet lekko złośliwie – to co przepłaciła za przejmowane aktywa).

W momencie bankructwa okazuje się, że wartości niematerialne i prawne nie mają de facto żadnej wartości. Dlatego należy unikać firm ze zbyt dużymi ww. wartościami, czyli takimi powyżej 10 proc. poziomu aktywów (jest to poziom czysto umowny, chodzi głównie o to, aby była to nieistotna pozycja w aktywach). Oczywiście jak każda reguła, tak i ta ma wyjątki. Mogą nimi być na przykład spółki z branży informatycznej.

Rosnące należności i zapasy – bomba z opóźnionym zapłonem

Inna pozycją z bilansu, na jaką powinniśmy zwrócić uwagę, są zapasy i należności. Jeżeli mamy do czynienia ze znaczącym wzrostem (porównując sprawozdania roczne) w tych dwóch kategoriach, powinno to zacząć budzić nasze obawy. Może to świadczyć o tym, że spółka produkuje do magazynu (wzrost zapasów) oraz wystawia się na nadmierne ryzyko kredytując swoich kontrahentów kredytem kupieckim (wzrost należności). W obu przypadkach konsekwencją może być utrata płynności finansowej przez firmę. Jedyną okolicznością usprawiedliwiającą spółkę jest wzrost przychodów – jeśli zwiększa ona skalę działalności to oczywistym jest, że zwiększają się jej aktywa obrotowe.

Na drugiej stronie, czytaj z czym nie warto przesadzać i na co jeszcze warto zwrócić uwagę

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
bilans, analiza, sprawozdania finansowe, rachunek zysków i strat, cashflow
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
n. n.
178.36.170.* 2012-05-16 11:07
Bardzo ciekawy artykuł. Więcej takich.