Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

Problem frankowiczów ciągle nierozwiązany. Kilka krajów dało radę

36
Podziel się:

Od 2005 roku banki w Polsce sprzedały ponad 600 tys. kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Dotychczas nie został jednak zażegnany spór z klientami, którzy podważają zapisy umów. Podobny problem mają inne kraje, choć niektóre sobie z tym poradziły.

Problem frankowiczów ciągle nierozwiązany. Kilka krajów dało radę
Kredyty we frankach ciągle są problemem dla klientów i banków. (Adobe Stock, Tomasz Warszewski)

O temacie kredytów frankowych jest głośno za sprawą zbliżającego się ogłoszenia wyroku Sądu Najwyższego (25 marca), który ma rozstrzygnąć kilka spornych kwestii. Wcześniej z propozycją ugód klientów z bankami wyszedł przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, którą poważnie rozważają wszystkie największe banki.

Podczas ostatniego Europejskiego Kongresu Finansowego eksperci i przedstawiciele banków zgodzili się, że należy wypracować porozumienie korzystne dla obu stron, ale sektor bankowy odczuje jego skutki, bez względu na rezultat. KNF w skrajnych scenariuszach wyliczył koszty dla banków rzędu od 34 do nawet 234 mld zł.

Eksperci firmy doradczej Deloitte zaznaczają, że Polska to nie jedyny europejski kraj, który nie wypracował dotychczas zasad dotyczących rozwiązania kwestii frankowych hipotek. Podobna sytuacja ma miejsce w Rumunii, Słowenii, Grecji i na Cyprze.

Zobacz także: Osiedle szeregówek w szczerym polu. Mieszkańcy dzień zaczynają od skrobania szyb. Nawet wiosną

Są też jednak pozytywne przykłady. W Europie opracowano dwa główne modele, które zostały wprowadzone, żeby rozwiązać problem kredytów frankowych - ustawowy i ugodowy.

Deloitte zauważa, że pierwszy wdrożono m.in. na Węgrzech, gdzie w 2015 roku przewalutowano na forinty kredyty hipoteczne zaciągnięte we frankach szwajcarskich. Stało się to na mocy ustawy przyjętej przez parlament węgierski w 2014 roku.

Kredyty zostały przewalutowane po kursie rynkowym na dzień 7 listopada 2014 roku z uwzględnieniem odchylenia nie przekraczającego 10 proc. kursu rynkowego, liczonego jako średnia z półrocza poprzedzającego przewalutowanie.

 Drugi przykład to rynek serbski, gdzie w 2019 roku uchwalono ustawę umożliwiającą dłużnikom przewalutowanie kredytów hipotecznych zaciągniętych we frankach szwajcarskich na euro, według kursu z dnia zawarcia umowy.

- Wprowadzone zostało odniesienie oprocentowania kredytów do analogicznych produktów tego samego rodzaju i o takim samym czasie trwania w euro. To rozwiązanie zbliżone jest więc do rozważanej obecnie propozycji w Polsce - zauważa Paweł Spławski.

Ekspert Deloitte dodaje, że model ugodowy przyjęto m.in. w Austrii, gdzie poszczególne instytucje proponowały klientom opcje przejścia z kredytów we frankach szwajcarskich na euro, a także w Chorwacji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
giełda
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(36)
drato
2 lata temu
a ile na tym złodziejskim przekręcie stracili frankowicze???
bonton
2 lata temu
czyli nadal pozostaja sądy,puścimy was z torbami,tak jak wy to robicie z frankowiczami,banksterka z morawieckim na czele nadal rządzi i nadal wspieraja złodziei bankowych
Obserwator
2 lata temu
Wziąłem kredyt we frankach za namową doradcy bankowego w 2008 roku. Była to równowartość 90 tysięcy PLN. Po regularnych spłatach przez ostatnie 12 lat, do spłaty kredytu mam obecnie 135 tysięcy PLN. Co miesiąc place należne odsetki i kapitał. Oddałem już bankowi ponad 70 tysięcy do tej pory, a umowa jest na 30 lat. Wnioski wyciągnijcie sami, kto tu straci, a kto zarobi.
Obyestel
2 lata temu
Piszecie ile to banki stracą jakoś nikt nie pisze ile to obywatele tego kraju stracili i gospodarka bo swapy wytransferowane do central za granicą. Setki. Miliardów!!!!! Gdzie ochrona obywatela przez urzędy państwa. Czy urzędnicy KNF NBP politycy maczali w tym palce??????
fish
2 lata temu
Banki będzie to kosztować, ale to będzie kwota, której, mam nadzieję, nie zarobią
...
Następna strona