Notowania

opn
03.03.2014 06:37

Spółka dnia: Oponeo.pl zapowiada inwestycje za granicą. Co z dywidendą? [WYWIAD]

Firma zaskoczyła bardzo dobrymi wynikami za ostatni kwartał ubiegłego roku. I to pomimo kryzysu w branży.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Oponeo.pl)

- _ Inwestujemy dość szeroko, ale zawsze twardo stąpamy po ziemi, unikając kredytów. Tak więc inwestorzy mogą być spokojni, że pieniędzy nam nie zabraknie. Na pewno w tym roku utrzymamy dwucyfrową dynamikę przychodów i tak będzie w kolejnych trzech latach _ - mówi w rozmowie z Money.pl Dariusz Topolewski, prezes Oponeo.pl.

Około 20 procent zyskał tylko w ciągu miesiąca kurs akcji bydgoskiej spółki Oponeo.pl, zajmującej się handlem oponami i częściami samochodowymi w internecie. To rezultat zaskakująco dobrych wyników za ubiegły rok. Jak podała spółka, grupa zarobiła w 2013 roku _ na czysto _ 3,538 mln zł, generując w samym czwartym kwartale 7,356 mln zł zysku netto, co oznacza wzrost o 228 procent k/k oraz 160 procent r/r.

W rozmowie z Money.pl prezes Oponeo.pl, Dariusz Topolewski mówi o planach spółki i zdradza, że stawia przede wszystkim na otwieranie nowych sklepów za granicą.

Money.pl: Wyniki Oponeo.pl po czwartym kwartale ubiegłego roku bardzo różnią się od pierwszych trzech kwartałów. Widać ich wyraźną poprawę. Z czego to wynika?

*Dariusz Topolewski, prezes Oponeo.pl: *W przypadku naszej firmy czwarty kwartał roku jest zwykle najlepszy, chociaż rzeczywiście w ostatnich wynikach ta różnica jest dość znacząca. Wzięło się to stąd, że w trzecim kwartale ponieśliśmy największą część kosztów związanych między innymi z logistyką i rozwojem sieci sprzedaży. W czwartym kwartale z kolei kumulują się największe zyski, bo wówczas przychodzi okres wymiany opon na zimowe.

W komentarzu do Państwa wyników można jednak przeczytać, że ostatni rok przebiegł pod znakiem kryzysu w branży.

To prawda. Pierwsze trzy kwartały ubiegłego roku były nieudane. Miało to związek z jednej strony ze słabym popytem, a z drugiej - ze sporą podażą ze strony producentów. To spowodowało wojnę cenową i wyraźne cięcia marż.

Jak duże?

Marże były niższe o 3-4 punkty procentowe od tego, czego byśmy oczekiwali. Podobnie wyglądały lata 2012 i 2013. Można o nich śmiało powiedzieć, że były nieudane dla branży.

W tym roku ciepła zima chyba również Wam nie sprzyja?

Jeżeli byśmy założyli, że tak będzie co roku, to rzeczywiście mielibyśmy się czym przejmować, ale nie zakładam takiego scenariusza. Tegoroczna zima rzeczywiście jest wyjątkowa, brak śniegu może ograniczać popyt na opony zimowe. Z drugiej strony u kierowców zwiększa się świadomość tego, że należy dbać o bezpieczeństwo.

Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest jednak to, że działamy w branży e-commerce, a coraz więcej osób ceni sobie wygodę zakupów. To stawia nas na zdecydowanie lepszej pozycji, nawet jeżeli kondycja całej branży jest kiepska.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku innych towarów, którymi handlujecie?

Opony zapewniają nam około 90 procent obrotów. Reszta to felgi i inne części motoryzacyjne. W nich również widzę potencjał do rozwoju i liczę na to, że w ciągu najbliższych kilku lat staniemy się liderem rynku również w tym segmencie. Jednak w pierwszej kolejności stawiamy teraz na rozwój sklepów zagranicznych.

No właśnie. Jeszcze w 2012 roku zapowiadał Pan uruchomienie sklepu w USA w 2013 roku. To się chyba nie udało?

Zgadza się. Pojawiły się nieco większe od spodziewanych kłopoty ze zorganizowaniem sieci sprzedaży. Skupiliśmy się przede wszystkim na podążaniu za dynamicznym rozwojem naszych obecnych sklepów zagranicznych, w związku z czym uruchomienie sprzedaży w Stanach odsunęliśmy w planach.

Nie załapaliście się więc na mroźną zimę za Oceanem.

Cóż, trudno. Ale zapewniam, że i tak mamy co robić w krajach europejskich. Potencjał amerykańskiego rynku jest ogromny, ale by na tym skorzystać, trzeba zorganizować profesjonalną sieć sprzedaży. To trudne na tak dużym obszarze. Niemniej jednak, gdy już to zrobimy, to liczę na duże zyski. Niektórym z naszych zagranicznych konkurentów amerykański rynek zapewnia niekiedy nawet 20 procent obrotów.

Zobacz kurs akcji Oponeo.pl w ostatnim miesiącu Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Zapowiadał Pan też, że zostaniecie liderem sprzedaży opon na terenie Włoch.

Bardzo dobrze nam tam idzie. Generalnie kraje południa Europy są bardzo obiecujące. Ale nie tylko - chcemy też postawić na rozwój sklepów w Wielkiej Brytanii, Holandii. Mocno rośnie nam też sprzedaż w uruchomionym już sklepie w Turcji. Tam rynek zakupów internetowych dopiero się budzi i cieszę się, że już na nim jesteśmy.

Ile czasu zajmuje w Państwa przypadku przygotowanie do uruchomienia zagranicznego sklepu?

Jeżeli chodzi o Europę, to jesteśmy w stanie uruchomić sklep w danym kraju w ciągu około ośmiu miesięcy. To okres na znalezienie partnerów handlowych, zbudowanie sieci logistycznej, uruchomienie call-center i strony internetowej z bazą produktów. To wszystko trzeba potem _ spiąć _ z systemami płatności i można ruszać. W przypadku krajów pozaeuropejskich ta procedura jest dłuższa.

Przy tak ambitnych planach inwestycyjnych może Pan zapewnić inwestorów, że wystarczy na to pieniędzy?

Inwestujemy dość szeroko, ale zawsze twardo stąpamy po ziemi, unikając kredytów. Tak więc inwestorzy mogą być spokojni, że pieniędzy nam nie zabraknie. Na pewno w tym roku utrzymamy dwucyfrową dynamikę przychodów i tak będzie w kolejnych trzech latach. To dość konserwatywne założenia.

Nasze najbliższe plany związane z ekspansją zagraniczną zakładają uruchomienie nowych sklepów zagranicznych - na Słowacji i w Belgii.

Inwestorzy mogą liczyć na dywidendę z ubiegłorocznego zysku?

Nasza polityka dywidendowa zakłada przeznaczanie 10-30 procent zysków do podziału między akcjonariuszami w formie dywidendy. Dokładnej kwoty jeszcze nie mogę podać, bo nie podjęliśmy jeszcze decyzji o wszystkich inwestycjach.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: opn, spółka dnia, giełda, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz