Największe spółki z GPW zdeklasowały konkurentów z Europy. Za nami najlepsza od miesięcy sesja giełdowa, która wywindowała notowania indeksu WIG do najwyższego poziomu od 10 lat. Już tylko krok dzieli nas od rekordu wszech czasów. A zdaniem ekonomistów wzrosty cen akcji mogą być kontynuowane.
Ostatnia sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła największe wzrosty cen akcji od 4 miesięcy. Indeks WIG, grupujący kilkaset najważniejszych spółek notowanych na GPW, poszedł w górę o 1,9 proc. Tym samym zdeklasował wszystkie największe giełdy w Europie, które zyskiwały w czwartek maksymalnie 1 proc.
Dzięki zaskakująco mocnym wzrostom indeks WIG przyjął wartość 63 886 pkt. Tak wysoko on, jak i ceny akcji spółek, nie były od blisko 10 lat. Po raz ostatni na tym poziomie znajdował się na początku listopada 2007 r., a więc w szczycie hossy, którą zakończył największy kryzys finansowy XXI wieku.
Notowania indeksu WIG po 2000 roku 
- Tak dobrej sesji na giełdzie w Warszawie dawno nie oglądaliśmy. Akcje są najdroższe od dekady. Do historycznego rekordy brakuje niespełna 7 proc. Dobrze spisał się też złoty, który umocnił się do głównych walut - komentuje sytuację Marcin Kiepas, analityk rynkowy.
Świetny wynik indeksu WIG to zasługa przede wszystkim dwudziestki największych spółek zgrupowanych w WIG20. Tu wzrosty na czwartkowej sesji były jeszcze większe - przekroczyły 2,7 proc.
- To najwyższe zamknięcie od dwóch lat. W przypadku obu indeksów wzrostom towarzyszyły wyższe obroty, co sugeruje duże prawdopodobieństwo kontynuacji zwyżek w kolejnych dniach. Realny staje się więc scenariusz powrotu indeksu WIG do 67772,9 pkt, czyli do historycznego rekordy z lipca 2007 r. - podkreśla Kiepas.
- Najlepiej zaprezentowały się spółki paliwowe, które wcześniej opublikowały wyniki i można je ocenić pozytywnie. Dobrze radziły sobie spółki energetyczne, które były gwiazdą notowań w ostatnim czasie i w czwartek kontynuowały dobrą passę - relacjonuje sytuację wśród największych giełdowych spółek Łukasz Bugaj, analityk Domu Maklerskiego BOŚ.
- Brakującym elementem we wzrostach początkowo były banki, ale po południu się to zmieniło i ten pokiereszowany ostatnimi czasy sektor dołączył do wzrostów. W praktyce na czwartkowej sesji wzrosły akcji prawie wszystkich dużych spółek. Jedynie Eurocash stracił na wartości, ale wynikało to z potrzeby korekty po ostatnich większych wzrostach - zauważa Bugaj.
| Czwartkowe notowania spółek z indeksu WIG20 |
|
|
|
|
|
| spółka |
zmiana ceny akcji (w %) |
cena akcji (zł) |
spółka |
zmiana ceny akcji (w %) |
cena akcji (zł) |
| Lotos |
+5,72 |
57,51 |
Orange Polska |
+2,09 |
5,86 |
| PKN Orlen |
+4,83 |
114,05 |
PZU |
+2,08 |
46,7 |
| BZ WBK |
+4,82 |
375,95 |
Pekao |
+2,04 |
125 |
| LPP |
+3,79 |
7910 |
Energa |
+2,01 |
14,23 |
| Tauron |
+3,57 |
4,06 |
PKO BP |
+1,99 |
35,79 |
| PGNIG |
+3,24 |
6,7 |
Alior Bank |
+1,84 |
63,54 |
| mBank |
+2,99 |
433,7 |
PGE |
+1,76 |
14,49 |
| Cyfrowy Polsat |
+2,65 |
27,1 |
KGHM |
+1,1 |
123,55 |
| CCC |
+2,49 |
254,95 |
Asseco Poland |
+1,08 |
44,8 |
| Jastrzębska Spółka Węglowa |
+2,11 |
100,5 |
Eurocash |
-1,69 |
36 |
| źródło: money.pl |
|
|
|
|
|
Skąd taka fala optymizmu wśród inwestorów z warszawskiej giełdy?
- Dla inwestorów w kraju mogą mieć znaczenie dwie kwestie - wskazuje Michał Dąbrowski, analityk XTB. - Pierwszą z nich jest przygotowywany projekt dotyczący reformy OFE, który według prasowych doniesień powinien być bardziej przychylny rynkowi kapitałowemu, niż się wstępnie obawiano. Według obecnych spekulacji w rękach instytucji rynku kapitałowego miałoby pozostać 75 proc. z kwoty ponad 177 mld zł trzymanych obecnie przez OFE.
Według Dąbrowskiego, do tego dochodzi jeszcze dosyć optymistyczny zarys budżetu na przyszły rok. - Choć kondycja finansów publicznych jest daleka od dobrej, to powinno dojść do jej poprawy - sugeruje analityk.
Eksperci jednym głosem wskazują, że w piątek uwaga rynków finansowych przede wszystkim będzie skoncentrowana na doniesieniach z Jackson Hole, gdzie odbywa się coroczne sympozjum ekonomiczne z udziałem bankierów centralnych. Inwestorzy będą wsłuchiwać się w wystąpienia Janet Yellen (godz. 16:00) i Mario Draghiego (godz. 21:00). I to właśnie sygnały płynące z banków centralnych powinny zdecydować o nastrojach.