Notowania

usa
21.06.2007 11:51

Kryzys w budownictwie uderza w giełdę

Dwa fundusze hedge amerykańskiego banku Bear Stearns są na granicy bankructwa. Down Jones stracił wczoraj ponad 1 proc.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP / EPA)

Dwa fundusze hedge banku Bear Stearns są na granicy bankructwa. Oba inwestowały w papiery wartościowe zabezpieczone hipotekami właścicieli nieruchomości o małej wiarygodności finansowej (Subprime Mortgages). To było powodem wczorajszego spadku indeksu akcji Down Jones o ponad jeden procent.

Rynek hipoteczny w USA boryka się od miesięcy z problemami. Z tego powodu wiele instytucji udzielających kredytów hipotecznych klientom o małej wiarygodności traci płynność finansową.

_ Bear Stearns jest jednym z największych banków inwestycyjnych na świecie. Obroty firmy w zeszłym roku przekroczyły 16,5 mld dol. W banku pracuje prawie 14 tys. osób. _

Ponieważ w razie utraty kredytu domy można było zazwyczaj sprzedać drożej, rynek ryzykownych kredytów funkcjonował dobrze przez długi czas. Niestety w ostatnich miesiącach ceny nieruchomości w USA spadły i klienci z niższymi dochodami nie są już w stanie spłacać swoich zobowiązań.

Fatalna decyzja

Według Wall Street Journal fundusze banku Bera Stearns: "High Grade Structured Credit Strategies Enhanced Leverage Fund" i "High Grade Structured Credit Strategies Fund" zainwestowały około 20 mln dolarów w spekulacje papierami wartościowymi rynku nieruchomości. Stawiano mylnie na wzrost cen i spadek oprocentowania.

_ Ostatni duży kryzys związany z funduszami hedge miał miejsce we wrześniu ubiegłego roku. Wówczas menedżerowie funduszy Amaranth zagalopowali się w spekulacjach zakładając spadek cen gazu ziemnego i w ciągu krótkiego okresu czasu stracili pięć miliardów dolarów. _Jak zazwyczaj bywa w przypadku funduszy hedge, z Bear Stearns pochodziła tylko niewielka część zainwestowanych pieniędzy. Właściwy biznes robiono pożyczonymi pieniędzmi dużych inwestorów, w tym wielu innych banków z Wall Street. Tymczasem jak informują znawcy rynku, wierzyciele, w tym giganci: Merill Lynch, J.P. Morgan Chase i Deutsche Bank, domagają się zwrotu swojego wkładu finansowego, albo licytują wniesione zabezpieczenia.

Z jednym z wierzycieli - J. P. Morgan Chase & Co - Bear Stearn miał zawrzeć porozumienie. Bank odwołał na razie planowaną na środę licytację aktywów. J. P. Morgan Chase & Co oraz Bear Stearns chcą teraz wspólnie szukać innej możliwości rozwiązania problemów. W ten sposób spadł wprawdzie czekający na sprzedaż wolumen aktywów obu funduszy.

Prawdopodobnie firmy pozbędą się obligacji hipotecznych o wartości co najmniej 850 mln dolarów. Chodzi o Collateralized Debt Obligations (CDO), papiery, które są zabezpieczone przez koszyk obligacji i kredytów.

Fundusz pobrał kredyty wysokości co najmniej 6 mld dolarów. Oba fundusze spłaciły 2,25 mld dolarów z łącznie dziewięciu miliardów swojego kredytu. Straty funduszy hedge wymusiły w minionym tygodniu sprzedaż obligacji hipotecznych o wartości czterech miliardów dolarów.

Lawinowa reakcja

Inwestorzy obawiają się, że jeśli fundusz zostanie zamknięty, doprowadzi to do dalszych strat na rynku hipotecznym subprime. "Trudno jest powiedzieć, czy to pojedynczy przypadek lub, czy przypadków, w których fundusze nabyły papiery i muszą się teraz liczyć z niższymi notowaniami lub odpływem kapitału, jest więcej", powiedział agencji Bloomberg Peter Nolan z Smith Breeden Associates,

Według informacji stacji CNBC, poza amerykańskim bankiem Merrill Lynch do sprzedaży aktywów Bear Stearns o wartości 300 mln dolarów przygotowuje się również Deutsche Bank AG. Rzecznik banku nie chciał jednak komentować tych doniesień.

Sprzedaż zabezpieczeń może mieć daleko idące następstwa dla rynku kredytowego. Może to doprowadzić do tego, że inwestorzy zaczną zastanawiać się nad wartością swoich papierów wartościowych zabezpieczonych hipotekami o małej wiarygodności.

Tagi: usa, giełda, wiadomości, gospodarka, giełda na żywo
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz