Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Pierwszy Pioneer zarobił ponad 1000 proc. Legenda odchodzi w zapomnienie

Pierwszy Pioneer zarobił ponad 1000 proc. Legenda odchodzi w zapomnienie

Krzysztof Lewandowski - prezes Pioneer Pekao Investment Management Fot. PPIM / materiały prasowe
Krzysztof Lewandowski - prezes Pioneer Pekao Investment Management

Po ponad ćwierć wieku kończy się historia Pioneer'a, który pokazał Polakom, czym są fundusze inwestycyjne. Pierwsi jego klienci, którzy wpłacili 10 tys. zł dziś mieliby ok. 125 tys. zł na koncie.

W lipcu 1992 r. powstał w Polsce pierwszy fundusz inwestycyjny. Nosił nazwę Pioneer Pierwszy Polski Fundusz Powierniczy. Zaoferował ludziom coś więcej niż lokatę w banku czy obligacje skarbu państwa. Dał m.in. możliwość poczucia się jak filmowy "Wilk z Wall Street", dając możliwość pośredniego inwestowania na giełdzie, która w Warszawie działała dopiero od roku.

Wejście na polski rynek, który dopiero stawał się wolnym rynkiem, było dosyć odważnym krokiem, ale przez to Pioneer stał się symbolem. W połowie ubiegłego roku świętował nawet 25-lecie. Teraz jednak symbolicznie kończy się epoka z nim związana. Pekao TFI, które przejęło jakiś czas temu Pioneer'a, właśnie wymazał jego nazwę, nazywając to rebrandingiem. Tym samym w zapomnienie odchodzi legenda.

Znika jednak tylko marka, bo fundusze Pioneer'a będą funkcjonować dalej, tylko pod nazwą Pekao. W warstwie wizualnej dotychczasowy motyw marynistyczny (żaglówki) zostanie zastąpiony charakterystycznym żubrem banku.

Sam pierwszy polski fundusz dalej działa jako Pekao Zrównoważony i ma się nieźle. Obecnie obraca prawie miliardem złotych, które powierzyli mu klienci. Nic nie stoi na przeszkodzie, by - już pod nowym sztandarem - mógł działać kolejne ćwierć wieku.

Przez te prawie 26 lat może pochwalić się stopą zwrotu z inwestycji na poziomie 1 150 proc. To oznacza, że wpłacając na samym początku jego działania 10 tys. zł, w tej chwili na koncie mielibyśmy około 125 tys. zł. W wywiadzie udzielonym portalowi analizy.pl z okazji 25-lecia działalności funduszu, aktualny prezes Pioneer'a przyznał, że potencjalnie takich osób, będących klientami funduszu od samego początku, jest około 140.

Zysk na ponad 1000 proc. to dużo, ale bywało jeszcze lepiej. Na szczycie giełdowej hossy w 2007 r. statystyki funduszy Pioneer'a pokazywały nawet ponad 2000 proc. Był to też szczyt osiągnięć zarządzających, którzy niestety w kolejnych latach radzili sobie gorzej. Wyniki na tle konkurencji wypadają średnio. Dobrze pokazuje to wykres, gdzie niebieską linią zaznaczone są stopy zwrotu funduszu, a na szaro - przeciętne wyniki konkurencji.

źródło: analizy.pl

Konkurencja pokazuje, że pierwszy nie musi oznaczać najlepszy. A jak wypada Pioneer na tle GPW, na której lokuje ponad połowę pieniędzy klientów (około 60 proc.)? Okazuje się, że wartość jednostek uczestnictwa funduszu od lipca 1994 r. zwiększyły wartość prawie dwukrotnie bardziej niż notowania indeksu WIG, który grupuje większość akcji spółek warszawskiej giełdy.

26 lat to szmat czasu. Jak realnie wypadają zyski Pioneer'a? Oczywiście jest to już sporo mniej niż 1000 proc., bo skumulowany średni wzrost cen w tym czasie wyniósł nieco ponad 500 proc. Przeliczając to - według prawideł matematyczno-finansowych - wyjdzie prawie 3 proc. zysku rocznie ponad inflację. To już nie robi takiego wrażenia, ale dalej pokazuje, że na funduszach da radę zarabiać.

Historia pokazuje, że początki funduszu były spektakularne, szczególnie patrząc z perspektywy tego, jak wygląda rynek finansowy obecnie. Już pierwsze 12 miesięcy przyniosło kilkuset pierwszym klientom 120 proc. zysków. Co ciekawe, w tym czasie lokaty bankowe dawały jednak również niewyobrażalne, jak na tę chwilę, zyski rzędu 30-40 proc. Podobnie jak obligacje skarbowe.

Polacy wracają do funduszy inwestycyjnych


 

Wspominaliśmy już o tym, że około 60 proc. pieniędzy fundusz inwestuje w akcje. Co z resztą? Mniej więcej co czwarta złotówka lokowana jest w dłużne papiery skarbowe, czyli głównie obligacje rządowe. Reszta to m.in. obligacje przedsiębiorstw czy depozyty bankowe. Ze względu na taką strukturę portfela inwestycyjnego zaliczany jest do funduszy o średnim poziomie ryzyka (4 w 7-stopniowej skali).

Rozwój rynku, zapoczątkowany przez Pioneer Pierwszy Polski Fundusz Powierniczy, skutkuje tym, że obecnie klienci mają do wyboru ponad 1400 różnego rodzaju funduszy, od inwestujących w polskie akcje, przez fundusze dłużne, mieszane i surowcowe, aż po przeróżne oferty lokowania pieniędzy w zagraniczne aktywa finansowe.

W funduszach przeciętny Kowalski trzyma statystycznie prawie 9 proc. oszczędności, choć oczywiście osób, korzystających z tego typu inwestycji, jest około 2 mln. Łącznie mają ulokowane w nich grubo ponad 300 mld zł.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Lolek
2018-02-26 23:46
W Amber Gold też miało być fajnie...
nikt
2018-02-26 19:58
...1150% w ciągu 26 lat....czyli ponad 44% ROCZNIE....lub ok 3,7% miesięcznie.....to ile "na czysto" dostał inwestor.......ten kit to wciskajcie tym którzy nie zdawali matury z matematyki
dradzio
2018-02-26 10:45
Osobiście mam negatywne opinie o Pioneer, zraziła mnie niekompetencja opiekunów (ponoć doradców), fundusz wypracował na pewno dużo dla siebie i swoich ludzi, z klientami już dużo gorzej, doradzali, proponowali, wybierali różne strategie (za każdym razem pobierając prowizje poprzez umorzenie jakiegoś odsetka jednostek uczestnictwa) a potem się okazało, że niestety zyski, jeżeli były to mizerne. W nagłówku z 10 tyś w 1992 do 125 tys obecnie, ale np. 4 % pobierane rocznie za zarządzanie funduszem i prowizje za wszystkie operacje, skutecznie zmniejszyły oczekiwane zyski. Nawet rozstać się nie umieli w porządku, w środę rano przekazałem zlecenie sprzedaży wszystkich jednostek i zamknięcie konta, dyspozycje sprzedaży zgłosili w czwartek wieczorem, przy spadającym rynku przez opóźnienie straciłem ponad 600 zł. Dyspozycje zamknięcia rachunku zagubili, musiałem ponownie interweniować.
Pokaż wszystkie komentarze (78)