Notowania

gospodarka
10.10.2016 14:44

Kolejny pozew grupowy przeciwko mBankowi. Sąd zajmie się kredytami frankowymi

Ponad 500 osób złożyło w Sądzie Okręgowym w Łodzi pozew grupowy przeciwko mBankowi.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Wojciech Strozyk/REPORTER)

Ponad 500 osób złożyło w Sądzie Okręgowym w Łodzi pozew grupowy przeciwko mBankowi dotyczący umów kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego. Rozprawę w tej sprawie zaplanowano na grudzień tego roku.

Jak powiedział rzecznik prasowy Sądu Okręgowego, sędzia Paweł Urbaniak, pozew został złożony w kwietniu tego roku. Początkowo grupa liczyła 388 osób, a obecnie jest ich około 540. Ich reprezentantem jest Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie.

Rzecznik wyjaśnił, że powodem pozwu jest zawarty w tych umowach mechanizm waloryzacji. Celem pozwu jest m.in. unieważnienie całych umów kredytów "waloryzowanych" zawartych z mBankiem, a ewentualnie - unieważnienie części ich zapisów uważanych za nieuczciwe. W pozwie wymieniono kilka klauzul w tych umowach i zawarto związane z nimi konkretne wnioski.

- To są bardzo precyzyjne żądania pozwu, dotyczą one konkretnych sformułowań z bardzo obszernych umów kredytowych zawieranych przez bank - powiedział. Dodał, że pozew jest skomplikowany pod względem prawnym, dotyczy treści umów kredytowych i odwołuje się do konkretnych punktów i paragrafów umów kredytowych.

Jak wskazał, w pozwie na pierwszym miejscu wymienionych jest osiem konkretnych sformułowań znajdujących się w różnych częściach umów o kredyty hipoteczne.

Kwestionowana jest np. waloryzacja kredytu, kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia według kursu kupna waluty z tabeli kursowej banku i zapisy, że kwota ta ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania banku. Kolejne istotne żądanie pozwu dotyczy ustalenia, że umowy kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego zawarte przez bank są nieważne w części.

Sędzia przypomniał, że pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie odbyło się pod koniec sierpnia 2016 r. Ograniczyło się do kwestii formalnych, wynikających z wniosków banku zawartych w jego odpowiedzi na pozew. Rzecznik zwrócił uwagę, że odpowiedź banku jest bardzo obszerna i liczy ponad 130 stron. Bank dołączył do niej liczne załączniki, które zostały zgromadzone w kilkunastu tomach akt. Zaznaczył, że bank, przygotowując odpowiedź, bardzo precyzyjnie przeanalizował poszczególne umowy kredytowe zawierane przez konkretnych członków grupy.

W odpowiedzi na pozew znalazły się także wnioski formalne np. o przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie, o sprawdzenie wartości przedmiotu sporu i o zarządzenie uzupełnienia braków formalnych, np. odpowiednich oświadczeń. Bank podniósł również, że sprawa nie nadaje się do rozpoznania w postępowaniu grupowym, a także złożył wniosek, aby zobowiązać powoda do złożenia kaucji procesowej. Wnioskował również o przesłuchanie każdego z członków grupy, a także przesłuchanie pracowników bankowych i wyłączenie jawności postępowania ze względów m.in. na tajemnicę bankową.

- Sąd oddalił w większości zarzuty formalne. Uwzględnił za to, żądanie banku dotyczące złożenia poprawnych oświadczeń przez członków grupy w zakresie dotyczącym zgodności ich oświadczeń z treścią pozwu - powiedział sędzia Urbaniak. Wyjaśnił, że w postępowaniu grupowym dotyczącym roszczeń konsumentów, ich oświadczenia powinny być zgodne z tym, co jest zawarte w pozwie. Tymczasem bank dopatrzył się, że nie wszystkie z nich odpowiadały tym wymaganiom.

Sąd postanowił, że na uzupełnienie braków, członkowie grupy mają czas do końca października 2016 r. Termin rozprawy wyznaczono na 19 grudnia 2016 r.

Pozew ponad 500 frankowiczów przeciwko mBankowi jest drugim pozwem zbiorowym, którym zajmie się Sąd Okręgowy w Łodzi. Poprzedni dotyczył 1247 frankowiczów.

W lipcu 2013 roku łódzki sąd okręgowy uznał, że BRE Bank (obecnie mBank)powinien zapłacić 1247 klientom odszkodowania za zawyżone oprocentowanie rat kredytu hipotecznego. Przyznał rację klientom banku, uznając, iż klauzula była niezgodna z dobrymi obyczajami i rażąco naruszała ich interesy. Określenia w niej zawarte były mało precyzyjne i były interpretowane na ich niekorzyść.

Umowy o kredyt hipoteczny były nienależycie wykonywane. Sąd podkreślił, że roszczenia grupy klientów były w pełni zasadne. Uznał, że bank powinien zapłacić klientom odszkodowanie za zawyżone oprocentowanie rat i zwrócił uwagę, że teraz mogą oni dochodzić konkretnych kwot od banku.

W kwietniu 2014 roku Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Oba sądy uznały, że stosowana wobec tych klientów klauzula zmiany oprocentowania kredytów jest nieprecyzyjna i stwierdziły, że nie wiąże ona klientów. W efekcie mBank zobowiązano do wypłaty 1247 klientom odszkodowań za zawyżone oprocentowanie rat kredytu hipotecznego. Bank wniósł kasację do SN.

W ubiegłym roku Sąd Najwyższy uwzględnił kasację banku, uchylił wyrok SA i zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten sąd. W sądowy spór frankowiczów z mBankiem włączył się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przedstawiając swoją opinię. Jak się dowiedziała PAP, w Sądzie Apelacyjnym nie ma jeszcze wyznaczonego terminu tej sprawy.

Tagi: gospodarka, proces, banki, kredyty, mieszkania, spółka, konkurencja, ochrona, konsumenci, pap, frankowicze, mbank, giełda, wiadomości, najważniejsze, giełda na żywo
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-10-2016

szydełkociekawi mnie dlaczego pożyczka na 30 lat w obcej walucie was skusiła,rozwiązanie sami znacie i wypisujecie głupoty przysłowie mówi chytry dwa razy … Czytaj całość

10-10-2016

głos z GdyniNikt do banku pod lufą karabinu nie zaganiał. Było nie brać toby nie trzeba było teraz oddawać ....

10-10-2016

Jarek w.A ja swój już spłaciłem nie płakałem i co teraz zwrócą mi ... bierzesz płacisz, trzeba było wybrać inny bank, inny kredyt, tańszy dom ......

Rozwiń komentarze (33)