- Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 r.
- Wstępny wniosek o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów koalicji rządzącej złożyła w Sejmie w marcu 2024 r.
- W sprawie przesłuchano m.in. byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
- Obóz rządzący zarzuca prezesowi NBP naruszenie prawa, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021 oraz uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
- NBP uznaje te zarzuty za bezpodstawne.
We wtorek, 6 października, na posiedzeniu zamkniętym Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej oceni materiał dowodowy zebrany w sprawie wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Komisja też ma rozpatrzyć projekt sprawozdania w tej sprawie.
Ponad 50 świadków. Komisja oceni zgromadzone dowody
Prace komisji w tej sprawie trwają od maja 2024 r. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.
Jak powiedział przewodniczący tej komisji Zdzisław Gawlik (KO), we wtorek posłowie rozpoczną dyskusję o sprawozdaniu końcowym i o dokumentach, które zostały zgromadzone. Pytany, czy uważa, że zgromadzony materiał pozwala na postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, odparł, że nie może odpowiedzieć.
Komisja pracuje w trybie zamkniętym. Tak długo, jak nie przyjmie sprawozdania, ja na ten temat się nie wypowiem – podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Dodał jednak, że świadkowie "dostarczyli sporo informacji". – Pracowaliśmy skutecznie, mamy sporo dowodów zgromadzonych – przekonywał Gawlik.
Dotychczas – zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej – posłowie zasiadający w komisji przesłuchali ponad 50 świadków. Wśród nich są członkowie Rady Polityki Pieniężnej Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło, czy były premier Mateusz Morawiecki.
Jakie zarzuty wobec prezesa NBP?
We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez "należytego upoważnienia" od Rady Polityki Pieniężnej, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
W lutym 2026 r. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby Koalicja Obywatelska zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.
NBP uznaje zarzuty wobec Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r. w tej sprawie.
Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.
Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.
Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 r. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.
Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 r.