Notowania

Afera KNF. "GW": Chrzanowski szukał haków na Czarneckiego

Marek Chrzanowski tuż przed wybuchem afery KNF chciał zdobyć z prokuratury nagrania rozmów Leszka Czarneckiego z restauracji "Sowy i przyjaciele" - pisze środowa "Gazeta Wyborcza". Miały to być haki na biznesmena, który nagrał byłego szefa Komisji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Marek Chrzanowski opuścił areszt pod koniec stycznia (Fot: Lukasz Kalinowski/East News)

Jak pisze "GW", Komisja Nadzoru Finansowego za czasów Marka Chrzanowskiego wnioskowała do prokuratury o dostęp do akt śledztwa afery taśmowej. Tej, w której politycy nagrywani byli w warszawskich restauracjach, m.in. "Sowa i przyjaciele".

Po co szefowi KNF były takie nagrania? Źródła gazety w Komisji twierdzą, że chodziło o "toczącą się w KNF procedurę dotyczącą rękojmi inwestora". Nieoficjalnie jednak Chrzanowski miał sprawdzać, czy w aktach jest jakaś "taśma na Czarneckiego".

Taka informacja mogłaby być potencjalną kartą przetargową w rozmowach z biznesmenem. Korespondencja na linii KNF-prokuratura miała mieć miejsce w październiku, czyli miesiąc przed publikacją nagrań rozmowy Czarneckiego i Chrzanowskiego.

Obejrzyj: Afera KNF. Czy Leszek Czarnecki może chcieć odszkodowania?

Co na to prokuratura? Nie potwierdza, ale też nie zaprzecza, że KNF domagała się dostępu do aktu afery taśmowej.

- Pisma kierowane przez Urząd Komisji Nadzoru FInansowego do tutejszej jednostki w związku ze śledztwem w sprawie afery taśmowej oraz udzielona na nie odpowiedź pozostają w ścisłym związku z odrębnym śledztwem prowadzonym aktualnie przez inną jednostkę prokuratury - poinformował "Gazetę Wyborczą" Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Marek Chrzanowski nie jest już członkiem rady nadzorczej BFG
Afera KNF. Marek Chrzanowski stracił kolejną funkcję

Prokuratura Krajowa i KNF tego tematu nie komentują. Podobnie jak obrońca Marka Chrzanowskiego Radosław Baszuk.

Bardziej rozmowny jest pełnomocnik Czarneckiego. - Mój klient jest zaskoczony. KNF nigdy nie wskazywała, że istnieją jakiekolwiek przesłanki do podważenia jego wiarygodności - powiedział Roman Giertych.

Afera KNF. Minister przedsiębiorczości komentuje

- Będziemy wnioskować o zbadanie tego wątku i włączenie do akt śledztwa pisma KNF do prokuratury (...). Dla mnie to próba zbierania haków - spuentował Giertych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-03-2019

goscZamknijcie wreszcie tego Giertycha

27-03-2019

Oj tam oj tam w PiSlandiWszystko zamicie sie pod dywan KNF,SKOK,DWIE WIEZE ,POSLA PiS ZABAWIAJACEGO SIE Z UKRAINKA ,DUBLEROW ,NAGRODY ITD

27-03-2019

ToloA gdzie jest skazany Falanda

Rozwiń komentarze (170)