Awantura w Sejmie. Pełnoletni system do wymiany

Kancelaria Sejmu ma wydać w tym roku niemal 5 mln zł na zakup nowego systemu do głosowań. Nocne wydarzenia wokół wyboru posłów-członków Krajowej Rady Sądownictwa pokazały, że trzeba zrobić to jak najszybciej. W końcu obecny system jest już pełnoletni - pojawił się na sali plenarnej w 2001 r.

System do głosowania w Sejmie jest już pełnoletni.
Źródło zdjęć: © East News | Michał Dyjuk/Reporter
Marcin Lis

"Proszę sprawdzić, czy wszystkie karty działają, czy światełka się nie święcą". "Nie działa". "Pani marszałek, karta mi nie działa!”. "To prawda, na urządzeniu wyświetliła się choinka". "U kogo nie działa czytnik?". To nie fragmenty dyskusji z działem IT, tylko wczorajszego posiedzenia Sejmu. Posiedzenia zakończonego skandalem po tym, jak marszałek Elżbieta Witek zarządziła powtórne głosowanie w sprawie wyboru posłów do Krajowej Rady Sądownictwa. Wcześniej sejmowe mikrofony wyłapały słowa jej partyjnej koleżanki ostrzegającej, że PiS może przegrać głosowanie.

Poza politycznym kontekstem nocnych wydarzeń przy Wiejskiej istotny jest aspekt techniczny. Do sytuacji nie doszłoby, gdyby nie problemy z systemem do głosowania. Problemy, które nie są w Sejmie niczym nowym. Posłowie IX kadencji przekonali się o tym już przy głosowaniu nad wotum zaufania dla premiera - wg oficjalnych wyników troje parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej miało poprzeć rząd. Złożyli oficjalne protesty, w których stwierdzili, że to błąd systemu do głosowań.

Także feralnej nocy, jeszcze przed trwającym kilka minut głosowaniem nad członkami KRS, posłowie zgłaszali problemy z kartami do głosowań. Wymieniono ją m.in. Michałowi Szczerbie.

Zamieszanie na Wiejskiej. Problem z głosowaniem

Nieprawidłowo działający system do głosowania był także jedną z przyczyn sejmowego chaosu przy okazji głosowania ustawy budżetowej w grudniu 2016 r., który zakończył się okupacją Izby przez posłów opozycji. System potrafił zepsuć się także w 2008 r., ponieważ był to... rok przestępny. Sam system działa, choć lepszym określeniem będzie "jest zainstalowany", w Sejmie od 2001 r. Jest więc pełnoletni.

Kancelaria Sejmu jest świadoma problemu - w końcu w planie postępowań przetargowych na rok 2019 zawarła wydatek niemal 5 mln zł na "przebudowę i rozbudowę systemu obsługi głosowań w Sali Posiedzeń Sejmu". Sęk w tym, że próżno na sejmowych stronach szukać samego ogłoszenia o przetargu, choć w sierpniu "Rzeczpospolita" informowała o nowej specyfikacji zamówienia. Zapytana o sprawę Kancelaria nie odpowiedziała na nasze pytania.

Umieściła jednak komunikat na stronie internetowej Sejmu.

- W 2019 r. Kancelaria Sejmu podjęła kolejną próbę wyłonienia dostawcy nowego systemu obsługi posiedzeń w Sali Posiedzeń Sejmu. Z uwagi na wartość projektowanego zamówienia, ogłoszono przetarg nieograniczony. W zakreślonym przez Kancelarię Sejmu terminie wpłynęły dwie oferty: Sygnity Spółka Akcyjna oraz konsorcjum firm: Pentacomp Systemy Informatyczne S.A. oraz 3CityElektronics Sp. z o.o. Aktualnie Kancelaria Sejmu czeka na szczegółowe informacje od potencjalnego wykonawcy, które powinny umożliwić rozstrzygnięcie przetargu - czytamy w tym komunikacie.

Jednocześnie Kancelaria Sejmu tłumaczy, że od kilku lat czyni starania, by wymienić system, ale "przetargi (...) nie doprowadziły jak dotąd - bez winy Kancelarii Sejmu - do wdrożenia nowego systemu".

O przyspieszenie wymiany zdążył zaapelować już wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker.

Zaplanowana na ten rok wymiana systemu jest kolejnym podejściem do sprawy. Kontrakt z 2015 r. unieważniono, a kolejny - ten z 2017 r., którego wykonawcą było Asseco - został w ub. roku anulowany już po dostarczeniu urządzeń. Według nieoficjalnych informacji miały one nie przejść testów, przez co pracownicy parlamentu w trybie ekspresowym instalowali po wakacjach 2018 r. stary system, by posłowie mogli głosować.

"Nie zrealizowano przebudowy i rozbudowy systemu obsługi głosowań, na który zaplanowano 2,78 mln zł. Wykonawca nie ukończył w wyznaczonym, kolejnym terminie przebudowy i rozbudowy SOG. Szef Kancelarii Sejmu odstąpił od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy. Wykonawca zapłacił karę za zwłokę w realizacji umowy w kwocie 1,398,5 mln zł oraz za odstąpienie od umowy – 932,3 tys. zł" - czytamy o tamtym kontrakcie w sprawozdaniu NIK, który kontrolował wydatki Sejmu w 2018 r.

W najnowszym komunikacie Kancelaria Sejmu nawiązując do tamtego kontraktu, przypomina, że w październiku 2018 r. odstąpiła od umowy z wykonawcą z powodu "przedłużającego się okresu testów i opóźnień".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Po decyzji sądu ws. ceł Trumpa. Implikacje dla Wall Street, dolara i Fed
Po decyzji sądu ws. ceł Trumpa. Implikacje dla Wall Street, dolara i Fed
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 20.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 20.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 20.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 20.02.2026
Sąd unieważnia większość ceł Trumpa. Tak zareagował dolar
Sąd unieważnia większość ceł Trumpa. Tak zareagował dolar
Sąd zdecydował ws. ceł Trumpa. Natychmiastowa reakcja giełdy w USA
Sąd zdecydował ws. ceł Trumpa. Natychmiastowa reakcja giełdy w USA
Sąd Najwyższy zdecydował ws. ceł Donalda Trumpa
Sąd Najwyższy zdecydował ws. ceł Donalda Trumpa
Media: dzieci Zygmunta Solorza planują znów wejść w polską energetykę jądrową
Media: dzieci Zygmunta Solorza planują znów wejść w polską energetykę jądrową
NBP podał nowe dane o rezerwach złota. Można mówić o zaskoczeniu
NBP podał nowe dane o rezerwach złota. Można mówić o zaskoczeniu
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm