Budownictwo rozczarowuje. Produkcja gwałtownie wyhamowała

Takich wyników produkcji budowlano-montażowej ekonomiści się nie spodziewali. GUS poinformował o wzroście na poziomie niewiele ponad 4 proc. Prognozy mówiły o spadku, ale w zdecydowanie mniejszej skali.

Produkcja budowlano-montażowa słabo wypadła w najnowszych danych GUSProdukcja budowlano-montażowa słabo wypadła w najnowszych danych GUS
Źródło zdjęć: © WP | Mateusz Madejski
Damian Słomski

"Po pozytywnym zaskoczeniu w sierpniu, wrzesień przyniósł rozczarowanie w budownictwie. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła realnie o 4,3 proc. rok do roku, podczas gdy mediana prognoz ekonomistów wskazywała wzrost o 8,3 proc." - zauważają ekonomiści ING Banku Śląskiego.

Jeszcze miesiąc wcześniej analogiczny raport GUS mówił o dwucyfrowym wzroście produkcji. W sierpniu wyniosła dokładnie 10,2 proc.

W budownictwie infrastrukturalnym odnotowano wzrost o zaledwie 1,2 proc. wobec 6,8 proc. w sierpniu. Roboty specjalistyczne wzrosły realnie o 21,7 proc. wobec 29,7 proc. przed miesiącem. Za to budowa budynków spadła o 3,4 proc. po zaledwie 0,4-procentowym wzroście poprzednio.

Inflacja nadal rośnie. Komentarz ministra finansów. „To nie moment na drastyczne ruchy”

"Budownictwu infrastrukturalnemu i robotom specjalistycznym może w najbliższych miesiącach pomagać zwiększenie przez rząd w nowelizacji budżetu środków na drogi i inwestycje kolejowe. W przypadku wznoszenia budynków, ciążyć może wzrost cen materiałów budowlanych i dostępność atrakcyjnych gruntów" - oceniają eksperci ING.

Dodają, że pomimo ostatniej podwyżki stóp, realnie są one wciąż mocno ujemne, co przy silnym rynku pracy powinno utrzymać wysoki popyt na mieszkania. 

Ekonomiści Pekao zauważają też, że "dziura w inwestycjach publicznych" ciąży wynikom w budownictwie.

Wysoki popyt, ale brakuje materiałów

- Warunki pogodowe we wrześniu sprzyjały realizacji projektów budowlanych, popyt jest ogólnie także nadal wysoki, a zatem to nie te czynniki stały za spowolnieniem - ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Prognozuje, że sektor budowlany, podobnie jak przemysł, będzie w kolejnych miesiącach nadal doświadczał wysokiego popytu.

- Niestety w jednym i drugim przypadku uwidaczniają się coraz bardziej te same problemy: braki materiałów i ogólny wzrost ich cen, co z jednej strony podbija koszty produkcji, a z drugiej powoduje pewne opóźnienia. Czynniki te mogą hamować tempo wzrostu produkcji w najbliższej przyszłości, co przekładać się będzie na wolniejsze tempo wzrostu PKB - ostrzega.

Ekonomiści mBanku, podsumowując ostatnią serię ważnych danych z polskiej gospodarki, wskazali na duże ryzyka dla aktywności inwestycyjnej.

Wybrane dla Ciebie