Ceny żywności. Wicepremier Kowalczyk: "Ceny nie spadną, one będą rosły w następnym etapie".

Zdaniem Henryka Kowalczyka, wicepremiera i ministra rolnictwa nie ma co liczyć na to, że ceny żywności spadną na święta. Jego zdaniem w przyszłym roku będą dalej rosły, bo rosną również ceny środków do produkcji rolnej. Według szefa resortu rolnictwa, szansa na spadek cen pojawi się tylko wtedy, gdy stanieje gaz, energia elektryczna i paliwa.

Henryk KowalczykZdaniem Kowalczyka najważniejsze jest , aby płace rosły szybciej niż ceny. Henryk Kowalczyk
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Adrian Grycuk

Wicepremier pytany w Polsat News o wysoką inflację i rosnące ceny żywności, stwierdził, że na ''święta ceny żywności nie spadną, bo jeszcze tak nie wzrosły". Dodał, że ceny będą rosły w następnym etapie, bo rosną ceny środków do produkcji rolnej, czyli m.in. nawozów.

Jego zdaniem szansa na spadek cen i zahamowanie inflacji pojawi się, gdy stanieją nośniki energii, czyli gdy spadną rachunki za gaz, energię elektryczną i paliwa.

Kowalczyk wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie cena gazu się ustabilizuje. W przypadku utrzymującego się wzrostu cen energii ocenił, że powinna być wówczas wprowadzona osłona na najuboższych.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Według niego jest również drugi, wewnętrzny czynnik wzrostu cen. "Jeśli rosną płace, jest mała stopa bezrobocia i jest presja płacowa, to powoduje inflacje, bo w koszyku inflacyjnym są m.in usługi, które są wprost przełożeniem na płace" - wyjaśnił.

Zdaniem Kowalczyka najważniejsze jest jednak, aby "płace rosły szybciej niż ceny, wtedy inflacja nie jest groźna". Jego zdaniem trzeba na to patrzeć długofalowo. -  Skoki inflacyjne, nawet wysokie, nie są tak dramatycznie niebezpieczne jak okres liczący trzy lub cztery lata - dodał.

Bez energetyki jądrowej Polska sobie nie poradzi

Pytany o szanse Polski na przejście transformacji energetycznej, ocenił, że "bez krwi na pewno się tego przejść nie da". Jego zdaniem bez energetyki jądrowej Polska nie będzie jednak w stanie spełnić celów redukcji emisji, bo obecna energetyka odnawialna słoneczna i wiatrowa, tego nie zapewni.

Odniósł się też do słów byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego o Zielonym Ładzie jako "ideologicznym projekcie UE". Powiedział, że spełnienie założeń Zielonego Ładu UE w rolnictwie będzie trudne. - Ale będzie znacznie trudniejsze dla rolników niemieckich, francuskich czy holenderskich, niż polskich - dodał.

Wybrane dla Ciebie