Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
CHE
|

Glapiński: Polacy nadal najchętniej korzystają z gotówki

52
Podziel się:

- Gotówka jest wciąż najpowszechniejszym sposobem dokonywania płatności w Polsce - mówi prezes NBP, prof. Adam Glapiński. W zeszłym roku aż 98 proc. Polaków korzystało z banknotów i monet.

Glapiński: Polacy nadal najchętniej korzystają z gotówki
Adam Glapiński jest szefem NBP od czerwca 2016 roku (PAP, Rafał Guz)

Choć płatności bezgotówkowe każdego roku cieszą się coraz większą popularnością, nie oznacza to wcale, że z rynku wypierana jest gotówka. Wręcz przeciwnie. Ta nadal pozostaje najpowszechniejszym sposobem dokonywania płatności w Polsce - o czym poinformował szef NBP podczas IX Cashless Congress.

Okazuje się, że według NBP aż 98 proc. Polaków korzystało z banknotów i monet w zeszłym roku, gdzie w przypadku kart zbliżeniowych było to "zaledwie" 76 proc.

- Choć udział gotówki w płatnościach detalicznych zmniejsza się w ostatnich latach, to jest on nadal stosunkowo wysoki - tłumaczy Glapiński. - W liczbie transakcji płatniczych w 2020 r. udział ten wyniósł 46 proc. - dodał.

Zobacz także: Fakty i mity o odkładaniu pieniędzy. Webinar mBank i money.pl. Odcinek 1

Dlaczego w ogóle gotówka cieszy się nadal popularnością? Zdaniem szefa NBP chodzi o wygodę i bezpieczeństwo. Kiedy w przypadku płatności bankowej i rozliczeniowej istnieje np. ryzyko ataku hakerskiego, w przypadku namacalnego nominału nic nas nie zaskoczy.

Prezes NBP wypowiedział się także na temat transakcji bezgotówkowych. By ukazać ich skalę, zaznaczył, że w samym tylko systemie "SORBNET 2" rozliczane są w ciągu dnia zlecenia o średniej wartości wynoszącej około 400 mld zł. Tym samym w ciągu niespełna tygodnia w systemie następują przepływy pieniężne stanowiące wartość zbliżoną do rocznego PKB Polski.

- W samym systemie płatności natychmiastowych Express Elixir w ciągu ostatnich dwóch lat liczba zleceń wzrosła niemal pięciokrotnie, a wartość zleceń ponad dwukrotnie - tłumaczy. - System płatności mobilnych BLIK świętował niedawno rozliczenie miliardowej transakcji - podkreślił.

Według Glapińskiego Polska jest również europejskim liderem, jeśli chodzi o płatności zbliżeniowe. W ciągu dwóch lat wszystkie terminale płatnicze w kraju zostały dostosowane do przyjmowania takich płatności.

NBP chce przeliczyć naszą gotówkę

Szef banku centralnego wspomniał również, że w 2020 r. został wygenerowany dodatkowy popyt na gotówkę o rekordowej wartości 83 mld zł - co odpowiada czteroletniemu wzrostowi zapotrzebowania na gotówkę w latach poprzednich.

Co ciekawe - według danych NBP w samym 2020 r. ubyło w naszym kraju ok. 900 bankomatów. Na tym jednak nie koniec.

Glapiński poinformował również o postępach w planowanym Projekcie Narodowej Strategii Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego. Ten powinien zostać przedstawiony zarządowi NBP już w czwartym kwartale tego roku

Inicjatywa ma na celu diagnozę stanu dostępności gotówki na terenie kraju przede wszystkim w bankomatach i placówkach bankowych oraz analizę możliwych do wprowadzenia zmian. Celem w tym przypadku jest zminimalizowanie ryzyka zmniejszenia się dostępności do gotówki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(52)
Adrianna
rok temu
Jeszcze się zdarza, że sprzedawca nie ma terminalu. Inaczej płaciłabym wszędzie kartą.
Antoni
rok temu
Lepiej niech wyjaśnią jak to w ramach Polskiego Ładu odbierają ludziom część emerytury, na którą składali przez 40 lat? Stracą dziesiątki tysięcy tych najdłużej pracujących, którzy otrzymują obecnie powyżej 6500zł. Przecież to są ludzkie składki, a ci oszuści pod pozorem zmiany składki (Polski Ład) odbierają nawet 150zł miesięcznie. Żeby tyle "wypracować" trzeba pracować o rok dłużej. W tym pisowskim kraju najlepiej być kloszardem. Komuna zadba, żeby krzywda się nie stała.
Oli
rok temu
Bieda wyzysk, bezrobocie tak jest w kraju czysta prawda media zamydlaja oczy dobrobytem nie ma nic takiego są głodowe pensje wyzysk zastraszanie oraz bezrobocie !!!!!!!
dccz
rok temu
Chodzi o większą kontrolę tego co mamy. Dług jest narzędziem kontroli mas. Rządy (nie tylko polski) i bankierzy nas okradają. Drukują i rozdają kasę. Przy dużej inflacji utrzymują stopy procentowe na niskim poziomie. Oszczędnści sa coraz mniej warte. Zniechęcają do oszczędzania a za to hodują dłużników, którzy biorą kredyty mieszkaniowe na potęgę. Potem stopy podniosą i wszytko im zabiorą. Gdy nie mamy pieniędzy na coś, tzn. że nas nie stać. Problemem nie jest pożyczka, lichwiarze czy windykatorzy i komornicy, tylko brak dochodów pożyczkobiorcy i nadmierne wydatki. Nie rozwiąże tego problemu kolejny dług. To także oznacza, że nie umieliśmy oszczędzać. Więc jak po wzięciu kredytu będzie? Nagle nauczymy się oszczędzać? Branie kredytów przez ludzi ze złymi nawykami prowadzi ich potem do problemów. Przeczytajcie sobie ksiazke pt. Emerytura nie jest Ci potzerbna . Jest o zarządzaniu pieniędzmi, Żeby ludzie nauczyli się zarządzać ograniczonymi zasobami (pieniędzmi), skutecznego oszczędzania i inwestowania, by zbudować majątek a nawet finansową wolność.
Twój nick
rok temu
Kiedy banknot o nominale miliarda złotych z uśmiechniętą facjatą wójta Orlenu? Albo 50000 z Pixie od przodu i Dixie od tyłu?😜
...
Następna strona