Huta Częstochowa. Kolejny przetarg, spadek produkcji, pensje w ratach

Pracownicy upadłej Huty Częstochowa z coraz mniejszym optymizmem patrzą w przyszłość – podobnie zresztą jak jej dotychczasowy dzierżawca, spółka Sunningwell. W styczniu odbędzie się trzeci już przetarg na sprzedaż jej majątku. W każdym kolejnym cena wywoławcza jest niższa.

Sytuacja Huty Częstochowa – niemal cudem uratowanej przed bankructwem  – nadal jest bardzo skomplikowana
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

Pracownicy upadłej Huty Częstochowa z coraz mniejszym optymizmem patrzą w przyszłość – podobnie zresztą jak jej dotychczasowy dzierżawca, spółka Sunningwell.

Po tym, jak sędzia-komisarz odrzucił sugestie rady wierzycieli o umożliwienie nabycia przedsiębiorstwa z tzw. wolnej ręki, odbędzie się kolejny przetarg na sprzedaż majątku. To zła wiadomość dla najbardziej zainteresowanych, gdyż w każdym kolejnym przetargu spada cena wywoławcza. O ile za pierwszym razem majątek Huty Częstochowa wystawiono za 250 mln zł, w drugim przetargu było to 220 mln zł, a teraz cena wywoławcza wynosi 190 mln zł – informuje częstochowska "Gazeta Wyborcza".

Coraz gorsze warunki sprzedaży majątku to nie jedyny problem: od października zakład pracuje z przestojami, teraz stanęła Walcowni Blach. Złożyły się na to dwa czynniki: po pierwsze, wielu pracowników korzystało ze zwolnień lekarskich. Swoje zrobiła też trudna sytuacja na rynku stali.

 Efekt: w ostatnim miesiącu pracownicy huty mieli wypłacanie wynagrodzenie w ratach - niektórzy aż w czterech.

Działające w hucie związki zawodowe domagają się przyspieszenia działań związanych z wyłonieniem potencjalnego inwestora.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Krótka historia Huty Częstochowa

Powstała jeszcze pod koniec XIX wieku na częstochowskim Rakowie. Przetrwała dwie wojny światowe, okres gospodarki centralnie sterowanej, przełom 1989 roku i prywatyzację. W ostatnich latach zasłynęła choćby wyprodukowaniem części do odbudowy spalonego Mostu Łazienkowskiego w Warszawie. Pod rządami ukraińskiego koncernu Industrialnyj Sojuz Donbas (ISD) podupadła i praktycznie zbankrutowała. Przejął ją syndyk, potem podupadł na zdrowiu, ale kolejny podtrzymał jego opinię i przy aplauzie załogi wydzierżawił firmie Sunningwell.

Sunningwell to firma zarządzana przez Marka Frydrycha, od prawie 30 lat zajmującego się biznesem stalowym. Pieniądze pozyskuje od funduszy inwestycyjnych, w tym funduszu trade finance z Azji. On i jego partnerzy to wyjadacze w tej branży, udało im się wydzierżawić Hutę za 1,8 mln zł miesięcznie z opcją pierwokupu. Więcej o najnowszej historii huty i pytaniach o jej przyszłość piszemy tu.

Wybrane dla Ciebie