Jezioro Bodeńskie wysycha. Historyczna susza paraliżuje Niemcy

Jezioro Bodeńskie, największy akwen w Niemczech dzielony ze Szwajcarią i Austrią, notuje drastyczny spadek poziomu wody. Trend ten utrzymuje się od kilku tygodni, a na odsłoniętym dnie widoczne są osiadłe na mieliźnie łodzie. Z danych pomiarowych wynika, że w niedzielę w południe wodowskaz w Konstancji wskazywał 250 cm, by w poniedziałek po południu spaść do zaledwie 248 cm. Dla porównania, wieloletnia średnia dla początku października wynosi 356 cm, co oznacza deficyt przekraczający metr.

German Chancellor Friedrich Merz speaks during a press conference at the Chancellery in Berlin, Germany, 05 October 2026. Merz and Lithuanian Prime Minister Mindaugas Sinkevicius met for bilateral talks. EPA/CLEMENS BILAN Dostawca: PAP/EPA.Kanclerz Merz
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Robert Kędzierski

Sytuacja hydrologiczna bezpośrednio uderza w lokalną infrastrukturę transportową i turystyczną. Spółka Bodensee-Schiffsbetriebe GmbH (BSB), należąca do miejskich zakładów komunalnych w Konstancji, zmuszona była do wstrzymania części operacji. Transport wodny na obszarze Untersee został całkowicie zawieszony do odwołania. Ograniczenia dotyczą bezpośrednio przystani w Radolfzell, Iznang, Mannenbach oraz Reichenau, gdzie statki nie są w stanie bezpiecznie cumować. Przedstawiciele firmy komunikują, że choć starają się utrzymać zaplanowane połączenia, opóźnienia i redukcje kursów są w obecnych warunkach nieuniknione.

– Obecny poziom wody jest zdecydowanie nietypowo niski – mówi Teresa Gärtner, rzeczniczka miejskich zakładów komunalnych w Konstancji. Przedstawicielka instytucji podkreśla, że w historii pomiarów letni stan wody w tym akwenie nigdy nie spadł do tak drastycznego poziomu. – Zdarzało się już wcześniej, że przez pewien czas nie mogliśmy zawijać do niektórych przystani. Tym razem sytuacja jest jednak poważniejsza – dodaje Gärtner.

Przyczyny historycznego deficytu wody

Państwowy Instytut Ochrony Środowiska Badenii-Wirtembergii (LUBW) wskazuje, że obecny stan jest wynikiem splotu kilku czynników meteorologicznych. Oprócz naturalnego, sezonowego cyklu wahań, główną przyczyną jest długotrwała susza i ekstremalne letnie temperatury, które sięgały 40 stopni Celsjusza. Doprowadziło to do odparowania ogromnych mas wody z powierzchni jeziora. Dodatkowo, minionej zimy w Alpach, szczególnie w niższych partiach gór, odnotowano deficyt opadów śniegu. W efekcie rzeka Alpenrhein, będąca kluczowym dopływem zasilającym Jezioro Bodeńskie, dostarczała znacznie mniejsze wolumeny wody niż w latach ubiegłych.

Warto przypomnieć, że problemy hydrologiczne nie ograniczają się wyłącznie do Jeziora Bodeńskiego, a obecna sytuacja to kontynuacja negatywnego trendu. Rekordowo niskie odczyty wodowskazów notowano już w lipcu bieżącego roku. Niski stan wód dotknął w ostatnich miesiącach również rzekę Ren, co wygenerowało poważne utrudnienia dla żeglugi śródlądowej. Problemy z żeglugą na Renie były już szeroko komentowane, co uderzyło w logistykę i łańcuchy dostaw, utrudniając transport towarów na barkach, a także wymusiło anulowanie części komercyjnych rejsów turystycznych na terenie całych Niemiec.

Prognozy i perspektywy dla żeglugi

Eksperci meteorologiczni analizują obecnie scenariusze powrotu akwenu do standardowych parametrów. Według prognoz krótkoterminowe zmiany pogody nie przyniosą rozwiązania problemu. Choć w najbliższych dniach spodziewane jest ochłodzenie i lokalne opady deszczu, ich intensywność będzie zbyt niska, by znacząco wpłynąć na podniesienie lustra wody. Instytut LUBW przewiduje wręcz dalsze spadki poziomu jeziora w najbliższym czasie, co utrzyma presję na sektor transportu wodnego.

Klimatolog dr Karsten Brandt wskazuje na długoterminowy charakter zjawiska. W money.pl pisaliśmy już o kosztach ekstremalnych zjawisk pogodowych dla gospodarki. Ekspert podaje również warunki konieczne do odbudowy zasobów. – Jeśli wszystko pójdzie dobrze, w marcu 2027 r. Jezioro Bodeńskie może znów mieć wystarczającą ilość wody. Aby jednak poziom wody się podniósł, jesienią muszą wystąpić obfite opady deszczu, a zima powinna być wilgotna i łagodna – mówi ekspert. Zaznacza on również, że brak odpowiedniej ilości opadów w miesiącach zimowych sprawi, iż region ponownie wejdzie w ciepłą porę roku z deficytem, co uniemożliwi przywrócenie normalnego funkcjonowania żeglugi.

Wybrane dla Ciebie