Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Przegramy z Rosją? To i tak sukces Smudy

Nie podkładajmy nóg naszym piłkarzom - pisze Paweł Szygulski.

Podziel się
Dodaj komentarz

Trener polskiej reprezentacji nie może liczyć na wyrozumiałość kibiców. Za mecz z Grekami był krytykowany już w jego trakcie, gdy nie wprowadzał zmian w składzie, których wszyscy się spodziewali. Mało kto jednak zauważył, że na razie Franciszek Smuda osiągnął znacznie więcej niż 12 kolejnych jego poprzedników i za to należy mu się pochwała. Krótko mówiąc, od 1986 roku nie mieliśmy takiego trenera.

Od tego czasu aż ośmiu polskim trenerom nie udało się zakwalifikować bądź to do mistrzostw świata, bądź do mistrzostw Europy. Smuda tego dokonał. Nie na boisku, ale przecież jego angaż na pierwsze mistrzostwa, w których występujemy w roli gospodarza, nie wziął się znikąd.

Wszak to trener doświadczony, z wieloma sukcesami na koncie. Jego drużyny już nieraz sięgały po mistrzostwo Polski, grając przy tym często efektowny futbol. Co więcej, jest on ostatnim trenerem, który wprowadził polski zespół do Ligi Mistrzów. Był to Widzew Łódź w 1996 roku.

Smuda jest na razie także lepszy od tych poprzedników, którzy awans na mistrzostwa wywalczyli w ostatnich latach na boisku. Jerzy Engel, Paweł Janas i Leo Beenhakker odpadali za turnieju już po drugim meczu, trzeci grając już tylko o honor. Tymczasem teraz będziemy się liczyć w grze aż do końca rozgrywek grupowych i to bez względu na wyniki dzisiejszych spotkań.

Tu znowu nie można mówić o przypadku. To zasługa Smudy i jego piłkarzy, bo w pierwszym meczu nie przegrali. Takiej sytuacji nie było od czasów trenera Antoniego Piechniczka i mistrzostw świata w Meksyku w 1986 roku. Engel, Janas i Beenhakker na początku zawsze notowali porażki.

Jak więc nie mówić o sukcesie Smudy? Pierwszym takim od 26 lat. Nie oznacza to, że powinniśmy teraz wychwalać Franza pod niebiosa, ale z ostrą krytyką wstrzymajmy się do momentu, gdy naprawdę poniesie porażkę. Drużyny Engela i Janasa przegrały na otwarciu, ale potem potrafiły odnieść zwycięstwo. W rozgrywce o honor. Smuda ciągle może wygrać jeszcze mecz o wszystko, nawet jeśli dzisiaj z Rosją, odpukać, przegramy. Póki piłka grze, przedwczesnymi rozliczeniami nie podkładajmy jego piłkarzom nogi.

Czytaj więcej w Money.pl
To przynosi szczęście piłkarzom na Euro 2012 Pomocnik reprezentacji Niemiec będzie grał w butach z nadrukowanym imieniem swojej dziewczyny Sahry. Zobacz, jak inni pomagają szczęściu.
Boniek o szansach na Euro: Zapytam konia! - _ Trzymam się za brzuch, bo nie mogę się głośno śmiać _ - mówi Zbigniew Boniek. Zobacz co tak rozbawiło brązowego medalistę Mistrzostw Świata w Hiszpanii z 1982 roku.
Skandal we włoskiej piłce. Są pierwsi zatrzymani Podobnie jak przed mistrzostwami świata w 2006 roku, tak i na krótko przed tegorocznym Euro zaczynają się skandale, dotyczące ustawiania meczów.

Autor jest dziennikarzem Money.pl

Tagi: euro 2012 w polsce, franciszek smuda, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz