Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Redakcja money.pl,Michał Żuławiński
|
aktualizacja

Zadłużone pod kurek kraje. Oto wielka trójka. Lider zaskakuje

28
Podziel się:

Dług publiczny to temat, który wywołuje silne emocje na całym świecie. Jest to szczególnie prawdziwe, gdy koszty obsługi długu są wysokie, a istnieje ryzyko, że rząd nie będzie w stanie spłacić swoich zobowiązań. Nie wszystkie długi są takie same, co potwierdza ranking najbardziej zadłużonych państw na świecie.

Zadłużone pod kurek kraje. Oto wielka trójka. Lider zaskakuje
Japonia najbardziej zadłużonym krajem świata (Getty Images, Elizabeth Fernandez)

Liderem owego rankingu jest Japonia, z długiem publicznym osiągającym poziom 261 proc. PKB. Interesującym aspektem japońskiej sytuacji jest to, że większość jej długu pozostaje w rękach krajowych – kluczowym kredytodawcą jest Bank Japonii, posiadający większość rządowych obligacji. Dzięki temu centralna polityka monetarna kraju skupia się na nabyciu tych obligacji, by utrzymać ich rentowność na niskim poziomie i zapewnić gospodarce dostęp do taniego finansowania.

Inne japońskie instytucje również przyczyniają się do krajowego długu, który zazwyczaj ma charakter długoterminowy, co ułatwia jego zarządzanie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Drogowy "szeryf" wymierzał sprawiedliwość przed radiowozem. Stracił prawko

1. Japonia

Japonia nie pasuje od obrazu krajów rozwijających się, które często cierpią na zewnętrzne zadłużenie, zaciągnięte na krótki okres czasu i w obcej walucie. Pomimo wewnętrznych wyzwań, jak starzenie się populacji, kraj ten wciąż plasuje się w czołówce światowych gospodarek, a jen pozostaje jedną z głównych walut na międzynarodowych rynkach finansowych. Niemniej, sytuacja japońskiego długu niesie ze sobą potencjalne zagrożenia, tym bardziej że nie odnotowano w historii finansów podobnego przypadku. To tłumaczy, dlaczego rating kredytowy Japonii (A+/A1) jest niższy w porównaniu do najlepiej ocenianych przez agencje państw, aczkolwiek jest lekko wyższy niż ocena Polski (A-/A2).

2. Grecja

Na drugiej pozycji w rankingu największych dłużników umiejscowiona jest Grecja, z długiem stanowiącym 177 proc. PKB. Grecja, symbol zadłużeniowego kryzysu, zdołała zredukować swój dług, który nadal pozostaje ogromny. Peak zadłużenia przypadł na 2020 rok, kiedy to przekroczył 200 proc. PKB, a teraźniejszy stan jest porównywalny z sytuacją z roku 2011. Walka Grecji z długami ciągnie się przez drugą dekadę i nie ma pewności co do jej zakończenia. Ostatnio jednak, agencja ratingowa S&P zasygnalizowała pozytywny zwrot, podwyższając rating kredytowy Grecji z poziomu "śmieciowego" do inwestycyjnego, widząc perspektywy wzrostu gospodarczego – 2,3% w 2023 roku i 3 w kolejnym, co jest wynikiem znacząco lepszym od średniej dla strefy euro.

W analizie greckiej sytuacji zadłużeniowej istotne jest podkreślenie specyfiki położenia kraju przynależnego do strefy euro, przez co ograniczona jest jego zdolność do samodzielnej manipulacji własną walutą w celu uniknięcia długu przez inflację. Taka strategia miałaby jednak swoje wady, w tym negatywny wpływ inflacji na stan gospodarki, jednakże z politycznego punktu widzenia łatwiej obieralna niż zaciskanie pasa, czemu Grecy musieli stawić czoło w ostatniej dekadzie. Prognozy sugerują, że do poziomu długu sprzed kryzysu Grecja powróci dopiero pod koniec lat 20. XXI wieku, co oznacza, że wychowa się pokolenie Greków, wychowywane w cieniu spłacania dawnych błędów gospodarczych

3. Wenezuela

Trzecie miejsce w zestawieniu największych globalnych długu zajął kraj o owianej złą sławą gospodarce – Wenezuela, z długiem wynoszącym 158 proc. PKB. Kraj ten jest powszechnie kojarzony z hiperinflacją, ale jego zadłużenie to również rezultat katastrofalnej polityki ekonomicznej. Fakt, że Wenezuela była kiedyś jednym z najbogatszych krajów globu, a obecnie zmagająca się z problemami Argentyna, wydaje się niemożliwy do pojęcia, zdumiewając tym bardziej po spojrzeniu na osobiste historie jej mieszkańców. W tym kontekście warty polecenia jest reportaż "Gorączka złota" słowackiego autora Tomáša Forró.

Wielkość wenezuelskiego długu jest niższa niż w okresie szczytowym pandemii, kiedy to MFW rejestrował poziom przekraczający 300 proc. PKB. Świeże raporty jednak malują znacznie bardziej optymistyczną przyszłość. Po pierwsze, Komitet Wierzycieli Wenezueli pozytywnie wypowiada się na temat restrukturyzacji zadłużenia, pod warunkiem, że dojdzie do dialogu między rządzącymi a opozycją. Po drugie, poluzowanie sankcji amerykańskich wobec rządu w Caracas i głównego producenta ropy PDVSA znacząco wpłynęło na wzrost wartości wenezuelskich obligacji, wzmacniając wiarę w spłacalność długów. W tym aspekcie, głośno było o funduszu Altana Wealth, który w 2020 roku zainwestował 75 milionów dolarów w wenezuelskie obligacje o wartości nominalnej 500 milionów dolarów. O finalnym sukcesie tej inwestycji i przyszłości wenezuelskiej gospodarki zadecyduje polityka, relacje między Caracas a Waszyngtonem, a także wynik wyborów prezydenckich zaplanowanych na drugą połowę 2024 roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
wiadomości
gospodarka światowa
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(28)
Slow
4 tyg. temu
A gdzie pozostałe kraje?
hmm
miesiąc temu
skoro są zadłuzeni u siebie to chyba nie do tej listy
Www
miesiąc temu
Pod KOREK! Nie pod kurek. Język polski się kłania.
Ostatnia Pros...
miesiąc temu
Gdzie USA?
Matrix
miesiąc temu
Wszelkie zadłużenia to fikcja stworzona przez spekulantów. To równie dobrze można napisać że wszystkie kraje są nic nie warte bo nie posiadają rezerw bitkojnów zamiast złota…
...
Następna strona