Mierzenie temperatury w szkołach. Minister odpowiada, co jeśli rodzic się nie zgadza

- Mierzenie temperatury nie jest obowiązkiem wprowadzonym przez MEN, ale jeśli coś jest w regulaminie szkoły, to regulaminu należy przestrzegać - powiedział minister Dariusz Piontkowski.

minister edukacji Dariusz PiontkowskiWarszawa, 03.09.2020. Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski podczas konferencji prasowej "Poczštek nowego roku szkolnego 2020/2021. Bezpieczny powrót uczniów do szkół", 3 bm. w siedzibie resortu w Warszawie. (mr) PAP/Tomasz Gzell
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Tomasz Gzell, Tomasz Gzell
Katarzyna Izdebska-Białka

Co ma zrobić dyrektor, jeśli rodzic nie wyraża zgody na mierzenie dziecku temperatury? – dopytywali ministra dziennikarze. Pojawiają się bowiem informacje, że niektórzy rodzice dostarczają szkołom oświadczenia, w których nie zgadzają się, by ich dzieciom mierzono temperaturę, dezynfekowano ręce i by musiały nosić maseczki.

- A jeśli jest opór rodziców, jeśli nie chcą mierzyć gorączki dziecku, niech to dziecko wejdzie do szkoły, trudno. Ale jak będą objawy, rodzic będzie wzywany do szkoły - powiedział minister edukacji. Dodał też, że dziecko nie musi dezynfekować rąk, ale może umyć je w toalecie.

- Mierzenie temperatury nie jest obowiązkiem wprowadzonym na poziomie ministerialnym – powiedział minister Dariusz Piontkowski na konferencji. Zaznaczył jednak, że jeśli wprowadzają go dyrektorzy w regulaminach, to takich regulaminów należy przestrzegać.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Minister Piontkowski powiedział też, że jeśli dziecko będzie miało objawy chorobowe, to nie powinno być wpuszczone na teren szkoły, nawet jak nie będzie mu zmierzona temperatura.

Wybrane dla Ciebie