Irlandzka propozycja została przedstawiona w sobotę jako dokument negocjacyjny, określany jako "negotiating box". W cenach stałych z 2025 r. zakłada budżet w wysokości 1,62 bln euro, podczas gdy Komisja Europejska proponowała 1,76 bln euro. Po uwzględnieniu inflacji kwoty wynosiłyby odpowiednio 1,83 bln euro i 2 bln euro.
Największa redukcja miałaby dotyczyć wydatków na konkurencyjność, dobrobyt i bezpieczeństwo. Irlandzka prezydencja proponuje zmniejszenie tej puli o ok. 67 mld euro, do 456 mld euro. Środki na działania zewnętrzne Unii spadłyby natomiast o ok. 33 mld euro, do 157 mld euro.
W części obejmującej politykę spójności, rolnictwo i bezpieczeństwo wewnętrzne przewidziano 914 mld euro. To o 3 proc. mniej niż w projekcie Komisji Europejskiej. Z dokumentu wynika jednak, że irlandzka prezydencja nie chce dodatkowo ograniczać tzw. kopert narodowych, czyli pieniędzy przydzielanych państwom członkowskim między innymi na rolnictwo i politykę spójności.
"Koperty narodowe" bez zmian
Irlandzka prezydencja utrzymała natomiast tzw. koperty narodowe na poziomie zaproponowanym wcześniej przez prezydencję cypryjską. Są to pieniądze przypisane poszczególnym państwom członkowskim, między innymi na politykę spójności i rolnictwo. Wobec wcześniejszej propozycji nie przewidziano dodatkowych redukcji tych pieniędzy.
Oszczędności w tej części budżetu miałyby dotyczyć przede wszystkim unijnych instrumentów kryzysowych oraz innych wydatków. Dokument przewiduje także mechanizmy chroniące finansowanie biedniejszych regionów. Przy podziale części środków na ochronę granic dodatkowo uwzględnione miałyby zostać granice z Rosją i Białorusią.
– Kluczowa sprawa dla Polski dotyczy kopert narodowych, które irlandzka prezydencja postanowiła utrzymać na dotychczasowym poziomie. To jest oczywiście dla nas dobra wiadomość – powiedział Ignacy Niemczycki.
Wiceminister napisał na platformie X, że Polska zachowuje pozycję państwa z największą alokacją w przyszłym budżecie UE. Jednocześnie ocenił, że ograniczenie całej puli finansowej nie odpowiada ambicjom Wspólnoty.
"Polska niezmiennie z największą alokacją w budżecie na lata 2028–2034. Zmiana wielkości całego budżetu nie współgra jednak z ambicjami UE. Musimy też dalej pracować nad kształtem zasobów własnych" – napisał Ignacy Niemczycki na X.
Potrzebne nowe źródła dochodu
Irlandzki minister ds. europejskich Thomas Byrne powiedział na konferencji prasowej w Brukseli, że propozycja ma łączyć oczekiwania państw opowiadających się za oszczędnościami z potrzebą finansowania nowych priorytetów Unii. Podkreślił też, że przyszły budżet byłby o 30 proc. większy od obecnego, a wydatki na konkurencyjność i bezpieczeństwo wzrosłyby ponad dwukrotnie.
– Musimy znaleźć sposób na finansowanie nowych priorytetów w dziedzinie konkurencyjności, badań, innowacji, bezpieczeństwa i obronności, a jednocześnie chronić podstawowe polityki UE i uwzględniać realia budżetowe państw członkowskich – powiedział Thomas Byrne.
Dlatego irlandzka propozycja zawiera również pakiet nowych źródeł dochodów budżetu UE. Według założeń miałby on przynosić 55 mld euro rocznie.
Także wiceminister spraw zagranicznych w swoim wpisie podkreślił, że jeśli UE chce podejmować ambitne działania, musi dysponować odpowiednio dużym budżetem. I zwrócił uwagę na propozycje dotyczące właśnie nowych źródeł dochodów Unii, w tym wpływów z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 (ETS).
– Widzimy pewne zrozumienie, że w sprawie ETS-u jako zasobu własnego trzeba znaleźć inne rozwiązanie. Ale jeszcze musimy nad tym popracować – powiedział.
Otwarty charakter propozycji potwierdził Thomas Byrne na swojej konferencji. Zaznaczył, że przedstawiony dokument nie oznacza jeszcze porozumienia i ma służyć jako podstawa kolejnych rozmów.
– Żadne państwo nie otrzyma wszystkiego, czego oczekiwało, ale uważamy, że w tej propozycji jest coś dla każdego – powiedział irlandzki minister.
Dokument mają omówić ministrowie ds. europejskich, a następnie przywódcy państw UE podczas szczytu w Brukseli 15–16 października. Irlandzka prezydencja liczy na osiągnięcie porozumienia w sprawie budżetu przed końcem roku.