Notowania

online
21.08.2019 17:23

Na hejcie można zarobić. Jeden wpis z wyglądającego wiarygodnie konta to nawet 3 zł

Jeden hejterski wpis może kosztować od kilkudziesięciu groszy do 3 zł w przypadku konta, które wygląda wiarygodnie - tak wynika z szacunków money.pl na podstawie rozmów z osobami z "branży".

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay.com)
Firmy nie przyznają się do organizowania hejtu, ludzi do takich działań rekrutuje się m.in. jako specjalistów od marketingu szeptanego. (Fot: Pixabay.com)

Hejt od lat pozostaje szarą strefą polskiego internetu. Na rynku działają firmy wyspecjalizowane w czarnym PR. Choć ich aktywność "ucywilizowała się" w ostatnich latach (nie znajdziemy już ogłoszeń, w których otwarcie opisywana jest hejterska działalność), to równocześnie stała się znacznie bardziej wyrafinowana. Jak mówi nam pracownik jednej z nich, piszących komentarze rekrutuje się pod płaszczykiem osób odpowiedzialnych za marketing szeptany.

Łukasz Piebiak podał się do dymisji
Łukasz Piebiak i afera w Ministerstwie Sprawiedliwości. Sędziowie zabierają głos

Tego typu ogłoszenia już bez większego problemu w sieci znajdziemy – oczywiście nie każde dotyczy pracy w charakterze hejtera, ale to istotne źródło pozyskiwania takich osób.

Ile trzeba zapłacić za "usługi" hejtera? Według naszego rozmówcy, wszystko zależy od oczekiwań klienta. Za najprostsze wpisy z kont bez żadnej historii lub z automatycznych trzeba zapłacić od kilkudziesięciu groszy do około złotówki.

Hejt w polskim internecie. Minister radzi pokrzywdzonym, co powinni robić

Z takimi wpisami jest jednak problem – Google, Twitter czy Facebook są w stanie błyskawicznie rozpoznawać "fejkowe" konta i skrupulatnie z tej opcji korzystają, by je kasować. Podobnie dzieje się z botami, które służą jedynie robieniu "szumu" – podawaniu dalej i lajkowaniu wpisów, by zaczynały trendować w mediach społecznościowych.

Z tego względu coraz większą popularnością cieszą się konta, które wyglądają wiarygodnie, jakby były prowadzone przez prawdziwych ludzi. Pracownicy agencji wcielają się w sieci w postaci przypisane do konkretnych typów ludzi – matek z dziećmi, patriotów, klientów dyskontów czy politycznych aktywistów. I "hodują" konta. Ich wpisy kosztują zazwyczaj 2-3 zł.

Ze względu na niechęć firm do ujawniania praktyk z pogranicza prawa trudno jednoznacznie wskazać koszt zamówienia hejterskiej akcji. Wiadomo jednak, że zależy on od tego, ile komentarzy się zamawia i z jaką intensywnością mają być publikowane. W takiej sytuacji jedynym ograniczeniem kosztu będzie budżet, którym dysponuje zamawiający.

Przykładem, choć akurat zagranicznym, może być akcja opisana w raporcie firmy Trend Micro – za atak na dziennikarza, na który składało się 12 tys. komentarzy i "podanie ich dalej" 10 tys. razy, organizujący hejt zainkasowali 55 tys. dolarów.

W przypadku politycznego hejtu istnieje także hejt zorganizowany, za który nikt nie płaci. Zwolennicy konkretnych partii skupiają się wokół jej przedstawiciela w mediach społecznościowych i na "wezwanie" atakują konkretne osoby lub wspierają konkretne działania, co przywodzi na myśl działania wyznawców ślepo wierzących w jakąś ideę.

Konferencja na temat zagrożeń czyhających na dzieci w internecie. Od lewej: Martyna Różycka z NASK, minister cyfryzacji Marek Zagórski, Tomasz Pawlicki z Komendy Głównej Policji..
Przemoc w sieci. Nastolatkowie narażeni, rodzice nieświadomi

Zapobieganiem hejtowi zajmuje się m.in. podległy ministrowi cyfryzacji Urząd Komunikacji Elektronicznej. Na jego stronie znajduje się cały szereg artykułów poświęconych hejtowi z jasnym wskazaniem, że hejtowanie w sieci może skończyć się procesem karnym i 2 latami więzienia.

- Wszystkim tym, którzy czują się pokrzywdzeni (hejtem – red.) rekomenduję zgłoszenie się do administratora danego portalu czy platformy. Dalej działania podejmują odpowiednie służby. Można też zgłosić się do Dyżurnetu i tam zgłosić incydent (…) Każdą taką sytuacją można, a nawet trzeba zgłaszać. Policja ma odpowiednie narzędzia, żeby podjąć odpowiednie kroki – mówił przed kilkoma tygodniami w rozmowie z money.pl minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-08-2019

EdekModlę się aby PiS przegrał wybory. To jest moje marzenie zobaczyć jeszcze Polskę demokratyczną.

21-08-2019

GośćWidzę, że tu też większość troli pisowskich. Setki krótkich, agresywnych komentarzy, atakujących wszystko co nie pisowskie. Ludzie za pieniądze … Czytaj całość

21-08-2019

LikoportuHa. A opozycja nie ma swoich troli?? Przed euro wyborami to wszędzie były oklaski za PO i wygraną i że PiS to dno. Itp... itd... W sumie Media to … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (89)