Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
22.11.2020 14:41

Napisali list do premiera. Sytuacja branży dramatyczna

Branża turystyczna jest w dramatycznej sytuacji, a praktyczne zamknięcie sezonu zimowego wprowadza panikę na rynku - wskazują przedstawiciele sektora w liście do premiera. Proszą Mateusza Morawieckiego o pilne przedstawienie rozwiązań osłonowych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KPRM)
Przedstawiciele branży turystycznej napisali list do premiera.

"Sytuacja branży turystycznej jest dramatyczna w wyniku braku sezonu wiosennego, przy znacznie ograniczonym sezonie letnim i jesiennym" - podkreślili przedstawiciele branży.

Według nich praktyczne zamknięcie sezonu zimowego wprowadza panikę na rynku w relacjach pomiędzy kontrahentami jak i w relacjach z klientami. "Nieuchronnie doprowadzi to do dalszej zapaści branży" - czytamy w liście przesłanym PAP, a adresowanym do premiera i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

W sobotę szef rządu ogłosił na konferencji prasowej, że hotele pozostaną zamknięte do 27 grudnia. Zdecydowano też, że ferie będą skumulowane w jednym okresie - między 4 a 17 stycznia.

Co ze świętami i Sylwestrem? Na razie hotele narzekają. Wiceminister jednak dobrej myśli

Przedstawiciele branży turystycznej proszą premiera o pilne spotkanie i przedstawienie proponowanych rozwiązań osłonowych, które zapewnią przedsiębiorcom pokrycie strat powstałych w wyniku restrykcji.

W liście wskazali m.in. na kwestię wpłaty organizatorów na poczet rezerwacji terminu ferii. "Zmiana terminu ferii nie jest podstawą uzyskania zwrotu zaliczki od partnerów zagranicznych i krajowych przez organizatorów turystyki" - czytamy.

W ich ocenie, problemem są też wpłaty uczestników na poczet rezerwacji wyjazdów feryjnych. "Zmiana terminu ferii nie jest nadzwyczajną i nieuniknioną okolicznością umożliwiającą bezkosztową anulację wyjazdu, co spowoduje obciążenie tymi kosztami klientów" - czytamy w liście do premiera.

Branża zwraca uwagę, że decyzja rządu pozostawi bez przychodu dziesiątki tysięcy osób, m. in. 11500 wykwalifikowanych polskich instruktorów narciarskich, którym przerwa świąteczna i ferie zimowe zapewniają największą część zarobków.

W bardzo trudnej sytuacji znaleźli się też organizatorzy zimowych wyjazdów dla dzieci i młodzieży. "W sezonie letnim w wypoczynku dzieci i młodzieży uczestniczyło 642,5 tys. osób, co stanowi ok. 40 proc. roku 2019" - czytamy w liście.

Jego autorzy oceniają, że przy 98-proc. ograniczeniu organizacji wycieczek szkolnych wiosną i jesienią, bez sezonu zimowego, organizatorzy ci pozostaną w wielu przypadkach bez możliwości funkcjonowania, mimo zawartych kontraktów.

To niejedyny apel skierowany do premiera po sobotniej konferencji. O odmrożenie branży apelują przedstawiciele gastronomii, a także fitnessu.

Do zmiany zapowiedzianych w sobotę rozwiązań apelują także gminy górskie, w tym Szczyrk i Zakopane, które żyją z turystyki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: gospodarka, restrykcje, turystyka, koronawirus
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-11-2020

EwaTak wybraliscie to teraz macie

22-11-2020

mabenaGmina Zakopane i Szczyrk w czołówce protestujących. Mam pytanie: jaki procent tych 2 gmin głosował na PiS w wyborach parlamentarnych i na Dudę w … Czytaj całość

22-11-2020

JerzyTego faceta nie da się słuchać! Wieczne przechwałki? Niekompetencja. Miał rację Urban, że kazał sobie obciąć uszy, żeby już go nie słuchać (w … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (108)