Autor tekstu, Nicolas Butylin, wskazał, że wschodnie Niemcy ponownie znalazły się w centrum uwagi za sprawą wyników wyborów regionalnych, jak streszcza artykuł serwisu Deutsche Welle. W Saksonii-Anhalcie AfD zdobyła prawie 44 proc. głosów, a w Meklemburgii-Pomorzu Przednim CDU nie weszła do parlamentu krajowego.
Dziennikarz ocenił, że część mieszkańców wschodnich landów czuje się pomijana przez politykę prowadzoną z Berlina. Jego zdaniem wpływ na te nastroje ma przekonanie, że od 1990 r. o przyszłości regionu decydowali głównie ludzie z zewnątrz.
Co gdy zawyją syreny? Sprawdziliśmy to w 600-tysięcznym mieście
Treuhandanstalt i utrata miejsc pracy
Jak opisuje "Berliner Zeitung", po zjednoczeniu wschodnie Niemcy otrzymały od zachodniej części kraju nowe prawo, administrację, kadry i pieniądze. Jednocześnie dominacja zachodnioniemieckich firm oraz elit utrwaliła poczucie, że lokalni mieszkańcy nie mieli wpływu na kierunek przemian.
Przykładem była działalność Treuhandanstalt, agencji zajmującej się prywatyzacją lub likwidacją majątku państwowego dawnej NRD. Według gazety proces ten doprowadził do utraty 2,6 mln z 4,1 mln miejsc pracy. 80 proc. przedsiębiorstw trafiło do mieszkańców zachodnich Niemiec, a tylko 6 proc. do osób ze wschodu.
Butylin zwrócił też uwagę na skutki unii walutowej z lipca 1990 r. Przedsiębiorstwa dawnej NRD zaczęły wypłacać pensje w markach niemieckich po kursie jeden do jednego, ale musiały konkurować cenami z firmami zachodnimi. Polska i Czechy mogły natomiast obniżać wartość własnych walut, wspierając konkurencyjność eksportu.
Polska, Czechy i Litwa po 1989 r.
Berliner Zeitung opisał Polskę jako europejski przykład sukcesu. W tekście przypomniano, że około 1990 r. cukier był w naszym państwie na kartki, a przeciętne zarobki stanowiły niewielką część dochodów mieszkańców zachodnich Niemiec.
Gazeta podkreśliła także szybki rozwój polskiej gospodarki po wejściu do Unii Europejskiej w 2004 r. oraz niższe bezrobocie niż w Niemczech.
W przypadku Czech dziennik wskazał na wzrost płac, relatywnie niewielkie różnice dochodowe i niski poziom bezrobocia. Litwa przeszła natomiast od gospodarki opartej na rolnictwie i prostym przemyśle do modelu rozwijającego technologie informatyczne, finanse i usługi.
Według autora publikacji mieszkańcy tych państw mogli silniej utożsamić się z własnymi osiągnięciami, ponieważ sami kierowali transformacją i ponosili odpowiedzialność za jej skutki.
Źródła: Berliner Zeitung, DW