Wielki zwrot. Chińskie produkty zalewają Polskę. Kosztem Niemiec

W lipcu Chiny po raz pierwszy stały się największym dostawcą towarów do Polski, wyprzedzając Niemcy. Według dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zmianę napędzał przede wszystkim import sprzętu komputerowego, samochodów osobowych i dóbr trwałych – podaje Deutsche Welle.

Donald Tusk i Friedrich MerzDonald Tusk i Friedrich Merz
Źródło zdjęć: © Anadolu via Getty Images | Halil Sagirkaya
Piotr Bera

Jak wynika z danych przywołanych przez "Frankfurter Allgemeine Zeitung", przesunięcie na czele listy eksporterów może być częściowo efektem jednorazowych czynników. Gazeta podkreśla jednak, że rosnąca obecność Chin pokazuje ich potencjał eksportowy oraz chłonność szybko rozwijającego się polskiego rynku. "FAZ" dodaje, że po raz pierwszy od 35 lat Niemcy nie są głównym eksporterem dóbr i towarów do Polski.

Niemiecki eksport do Polski nie odnotował załamania. W pierwszej połowie roku wzrósł o 9,2 proc., do 53,8 mld euro, podczas gdy sprzedaż Niemiec do Chin wyniosła 36,3 mld euro i zmniejszyła się o 12,2 proc. Jednocześnie 90 proc. kolejowego transportu towarowego z Chin do Unii Europejskiej przechodzi przez Polskę.

FAZ wskazuje, że Warszawa rozwija handel z Pekinem, ale decyzje gospodarcze podporządkowuje także bezpieczeństwu. Dziennik zwraca ponadto uwagę na ryzyka dla polskiej gospodarki: inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc., a deficyt budżetowy na 2027 r. ma przekroczyć 7 proc. PKB.

Źródło: Deutsche Welle

Wybrane dla Ciebie