Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
22.06.2020 13:27

Polacy jednak wolą kupować stacjonarnie. Szczególnie ubrania, meble i AGD

Sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV/AGD w maju była znacznie większa niż rok temu. Najnowsze dane GUS pokazują też, że Polacy wolą kupować rzeczy do domu, a także odzież i obuwie w sklepach stacjonarnych niż przez internet.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Polacy jednak wolą kupować stacjonarnie. Szczególnie ubrania, meble i AGD.

Spadek sprzedaży detalicznej w maju okazał się mniejszy niż oczekiwali ekonomiści i wyniósł 8,6 proc. w ujęciu rocznym wobec prognozowanych 12,9 proc. To kolejne dane, które potwierdzają, że najgorszym miesiącem dla polskiej gospodarki był kwiecień.

Co ciekawe, w maju sprzedaż mebli oraz artykułów RTV i AGD wzrosła o 14, 4 proc. w porównaniu z majem ubiegłego roku. Być może jednym z powodów była konieczność dostosowania mieszkań i domów do pracy i nauki zdalnej. Albo po prostu fakt, że od czasu wybuchu epidemii więcej czasu spędzamy w domach. Innym wytłumaczeniem może być po prostu nadrabianie zakupów z kwietnia i marca.

Wzrost sprzedaży rok do roku odnotowano także w kategorii prasa i książki, jednak był on znacznie mniejszy (+0,8 proc.).
Warto zwrócić też uwagę, że w maju sprzedaż detaliczna przez internet spadła o 12,7 proc. w porównaniu z kwietniem. Spadek ten był największy w przypadku odzieży i obuwia (z 61 proc. do 27 proc.), a także wspomnianej już kategorii meble, RTV i AGD (z 29 proc. do 16 proc.) oraz prasa i książki (z 40 proc. do 25 proc.).

Wzrost podatków i likwidacja trzynastek. Strategia na wyjście z kryzysu

- Dane te wskazują, że Polacy, jeśli jest tylko taka możliwość, wolą dokonywać tego rodzaju zakupów w sklepach stacjonarnych aniżeli on-line – ocenia Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Z kolei ekonomiści z PKO BP podkreślają, że kategorie, w których odnotowano wzrost: meble, RTV, AGD, a także prasa i książki są związane z sentymentem konsumenckim. - Może to sugerować, że epidemia nie spowodowała trwałego pogorszenia nastrojów konsumentów – napisali.

Stopniowe odmrażanie gospodarki w maju, w tym otwarcie galerii handlowych, przełożyło się na poprawę sytuacji w handlu, choć oczywiście o powrocie do sytuacji sprzed pandemii właściciele sklepów mogą na razie tylko pomarzyć.
- Dane dotyczące sprzedaży detalicznej towarów w maju, mimo że sporo lepsze od oczekiwań, wskazują jednoznacznie - łącznie z kwietniowymi - że w drugim kwartale bieżącego roku, po raz pierwszy od 1990 roku, zobaczymy spadek konsumpcji gospodarstw domowych jako składowej PKB – ocenia Monika Kurtek.

Zdaniem ekonomistki, w czerwcu wyniki sprzedaży detalicznej ulegną dalszej poprawie. Jest jednak mało prawdopodobne, aby dynamika roczna powróciła do dodatniego poziomu. Wzrost sprzedaży być może pojawi się w lipcu i sierpniu, jeśli Polacy w większości spędzać będą wakacje w kraju i tym samym tutaj wydawać pieniądze. Natomiast powrót do stałych wzrostów wydaje się na razie mało prawdopodobny, chociażby ze względu na sytuację na rynku pracy.

Z kolei zdaniem ekonomistów z mBanku, dodatni odczyt sprzedaży detalicznej możemy zobaczyć już w czerwcu. - Bieżące tempo wydatków kartowych sugeruje, że w czerwcu będziemy już na plusie rok do roku – napisali.

Również ekonomiści z PKO BP uważają, ze w czerwcu prawdopodobna jest dalsza odbudowa sprzedaży detalicznej, na co wskazują dane o transakcjach kartowych klientów PKO BP, choć w przyszłym miesiącu raczej nie zobaczymy dodatnich odczytów. - Utrzymanie obecnych tendencji przeniosłoby wyhamowanie realnej sprzedaży w okolice -4, -5 proc. rok do roku. Rosnąca aktywność w sektorze usługowym oraz lepsze dane o sprzedaży wskazują, że nasza prognoza konsumpcji na drugi kwartał 2020 na poziomie –14,5 proc. rok do roku może być zbyt pesymistyczna – napisali.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: gospodarka, wiadomości, gus, sprzedaż detaliczna, rtv, agd
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-06-2020

CO TO ZA BZDURYTe artykuły to chyba Pinokio zamawia hurtowo...? Ciekawe, kto elektronikę czy AGD kupuje w XXIw stacjonarnie... Chyba tylko w ramach treningu jacyś … Czytaj całość

22-06-2020

DarekA tak LPP probowalo grac narracje ze teraz wszsycy tylko online beda ich ciuchy kupowac ;D ecommerce to max do 10-15% obrotow, moze w porywah 20%, … Czytaj całość

22-06-2020

GośćKupuję przez internet tylko sprawdzone rzeczy. Buty, ubrania (muszę przymierzyć, dotknąć, dopasować do karnacji ), żywność, kwiaty -zdecydowanie nie. … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (11)