Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Pitera: Mój raport istnieje naprawdę

0
Podziel się:

Nie kończy się spór o ujawnienie tzw. raportu o CBA.

Pitera: Mój raport istnieje naprawdę
(PAP/Paweł Kula)
bEJiXkCt

*MinisterJulia Piteraodpowiadała w Sejmie na pytania posłów PiS dotyczące jej raportu w sprawie CBA. *
Pełnomocnik rządu do spraw walki z korupcją przekazała swój raport premierowi w grudniu. Mówiła wówczas, że w CBA doszło do łamania a przynajmniej naruszenia prawa.

W styczniu premier uznał jednak, że do odwołaniaMariusza Kamińskiegonie ma podstaw prawnych. Według PiS, w tej sytuacji do dymisji powinna podać się minister Pitera.

Poseł PiSArtur Górskichciał się dowiedzieć od premieraDonalda Tuska, dlaczego raport przygotowany w jego Kancelarii nie może być opublikowany. Jednak premier nie pojawił się w Sejmie, a w jego imieniu stanowisko rządu w sprawie publikacji raportu przedstawiła autorka raportu,.

bEJiXkCv

Ponieważ minister Pitera wielokrotnie tłumaczyła, że jej raport jest tylko materiałem roboczym, poseł Górski dopytywał się, czy Julia Pitera nie przekroczyła swoich uprawnień czytając dokumenty niejawne i rozmawiając z osobami trzecimi.

Górski podkreślił, że notatka posłużyła do podważenia w oczach społeczeństwa autorytetu CBA i do oczerniania szefa tej instytucji. Dlatego pytał, czy premier otrzymał rzetelny dokument czy tylko luźne notatki.

Pitera odpowiedziała, że nie ma informacji na podstawie jakich materiałów i czy na podstawie jej notatek premier dokonał oceny CBA. Brak podpisu pod swoim raportem uzasadniła tym, że jedynym jego adresatem był premier.

Zdaniem Pitery, fakt, że określony materiał jest przedmiotem debaty w mediach nie nadaje mu w sensie prawnym rangi materiału urzędowego.

bEJiXkCB

Minister Pitera zapewniła, że jej raport istnieje naprawdę a nie został upubliczniony, bo nie spełnia wymogów dokumentu urzędowego określonych w ustawie do dostępie do informacji publicznej.

ZOBACZ TAKŻE:

bEJiXkCW
wiadomości
polityka
KOMENTARZE
(0)