Odkrycie potwierdzone. Polska śpi na zasobach wartych 500 mld zł

Polska została liderem światowych zasobów srebra. Potwierdzają to najnowsze dane amerykańskiej organizacji United States Geological Survey (USGS). W najnowszym rankingu nasz kraj przeskoczył dotychczasowych liderów - Chiny, Australię i Peru. Czy Polska wykorzysta swoją szansę?

Polska może zwiększyć produkcję srebraPolska może zwiększyć produkcję srebra
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Sprott Money, flickr.com, www.sprottmoney.com
Robert Kędzierski

Szacunki USGS wskazują, że polskie złoża srebra (a konkretnie jego rud) sięgają 170 tys. ton. Przy obecnym kursie na światowych giełdach mają wartość ok.127 miliardów dolarów. To równowartość ok. 505 mld zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Protesty rolników. Rząd rozważa atomowy wariant. "Stracą wszyscy"

Polska awansowała, ale czy wykorzysta swoją szansę?

Z jakich powodów Polska awansowała w rankingu? Powodem są złoża odkryte w zeszłym roku. Dzięki nim zasoby cennego kruszcu wzrosły z 550 tys. ton do 720 tys. ton, dzięki czemu Rosja i Polska stały się kluczowymi graczami na rynku tego cennego metalu. Ma to jednak i złe strony.

Przy obecnym poziomie wydobycia srebra wystarczy na ok. 27 lat - zauważa Michał Stajniak, analityk XTB.

Jak zauważa ekspert XTB, w ubiegłym roku Polska wydobyła 1,3 tys. ton srebra, co plasuje ją na piątym miejscu na świecie pod tym względem. Pomimo posiadania największych zasobów, Polska nadal pozostaje w tyle za światowymi liderami wydobycia, takimi jak Meksyk, który zwiększył produkcję z 6,2 tys. ton do 6,4 tys. ton w 2023 roku. Polska ma więc ogromny potencjał do wykorzystania, zwłaszcza w kontekście rosnącego zapotrzebowania na srebro w przemyśle, szczególnie w fotowoltaice.

Ekspert zauważa, że z historycznej perspektywy srebro, podobnie jak złoto, odgrywa istotną rolę w globalnej gospodarce. W ostatnich miesiącach obserwujemy rekordowe wyceny złota, co daje nadzieję na potencjalny wzrost wartości drugiego z kruszców. Z uwagi na stosunek ilości srebra do złota w ziemi, które jest około siedem razy większe, srebro jest zdecydowanie tańsze. Jednak obserwując historyczne i obecne stosunki cen srebra do złota, można zauważyć potencjał do wzrostu wartości srebra.

Ekspert podkreśla też, że w przeciwieństwie do poprzednich lat, kiedy to obserwowano nadpodaż srebra, od 2021 roku rynek tego kruszcu wkroczył w fazę deficytu. Wzrost popytu inwestycyjnego oraz przemysłowego, gdzie srebro znajduje zastosowanie m.in. w produkcji paneli fotowoltaicznych, napędza ten trend. Pomimo stabilnej podaży, wynikającej głównie z wydobycia oraz recyklingu, brakuje większych inwestycji mogących sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu.

Moda na srebro wśród inwestorów?

Zdaniem analityka XTB rosnący deficyt na rynku, zwiększony popyt przemysłowy oraz inwestycyjny, a także stabilne, choć nie rosnące, poziomy produkcji kładą fundamenty pod możliwy wzrost cen srebra. Srebro, podobnie jak złoto, może stanowić formę dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, zwłaszcza w czasach niepewności ekonomicznej i spodziewanych obniżek stóp procentowych, które mogą zmniejszyć atrakcyjność innych form lokowania kapitału.

W opinii eksprta Polska, jako lider zasobów srebra na świecie, stoi przed niezwykłą szansą na umocnienie swojej pozycji na globalnym rynku tego kruszcu. Rosnące zapotrzebowanie na srebro w przemyśle i inwestycjach, połączone z ograniczoną podażą, mogą przyczynić się do wzrostu wartości srebra w najbliższej przyszłości, co stanowi obiecującą perspektywę zarówno dla polskiej gospodarki, jak i globalnych inwestorów. To w szczególności szansa dla KGHM, lidera produkcji srebra.

Nie tylko srebrem Polska stoi

Polska może stać się nie tylko jeszcze istotniejszym producentem srebra, ale i litu. Złoża tego surowca w naszym kraju nie są wielkie, ale trwają prace nad innowacyjną formą jego wydobycia. To pozwoliłoby pokryć większość polskiego zapotrzebowania na lit, który jest niezbędny do produkcji baterii do "elektryków".

- Na skalę przemysłową moglibyśmy pokryć ok. 70 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na lit. Potrzeby będą jednak szalenie rosnąć, ale nadal będziemy w stanie pokryć ich część dzięki własnej technologii. W ten sposób nie będziemy całkowicie uzależnieni od importu - tłumaczy w rozmowie z money.pl dr Ewa Knapik, która prowadzi badania związane z pozyskaniem litu.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"