Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Łukasz Pałka
|

Budżet przestrzelony o 16 miliardów złotych. Rząd przesadził

0
Podziel się:

Wpływy z podatków będą niższe od zakładanych przez ministra finansów. Czekają nas cięcia?

Budżet przestrzelony o 16 miliardów złotych. Rząd przesadził
(Reporter)

O ponad 5,5 miliarda złotych mają według rządu wzrosnąć w przyszłym roku dochody budżetu państwa. Tylko _ jakim cudem _ w okresie gospodarczego spowolnienia będą jednocześnie rosnąć wpływy z podatków? Analiza Money.pl pokazuje, że rządowe prognozy są zdecydowanie zbyt optymistyczne. Zdaniem ekonomistów, przez to w budżecie może zabraknąć około 16 mld zł.

Sejm przegłosował wczoraj wieczorem ustawę budżetową na przyszły rok. Zgodnie z jej założeniami do kasy państwa w 2013 roku ma wpłynąć ponad 299 miliardów złotych, czyli około 2 procent więcej niż w tym roku. Blisko 90 procent tej kwoty to różnego rodzaju wpływy podatkowe. Jednocześnie rząd obniżył niedawno swoją prognozę wzrostu gospodarczego na przyszły rok do z 2,5 do 2,2 procent.

Według ekonomistów, z którymi rozmawiał Money.pl, przyjęte w budżecie 2013 założenia - zarówno makroekonomiczne, jak i te dotyczące dochodów - są kompletnie nierealne. W konsekwencji rząd będzie musiał łatać dziurę, tnąc wydatki publiczne, co może dodatkowo pogorszyć sytuację gospodarczą Polski.

Rząd przyjmuje zbyt optymistyczne prognozy PKB

W przyszłorocznym budżecie znalazło się założenie, że PKB Polski wzrośnie o 2,2 procent, przy jednoczesnym wzroście poziomu bezrobocia do 13 procent na koniec roku. Minister finansów zakłada również, że złoty będzie utrzymywał się w okolicach obecnych poziomów, co nie rodzi ryzyka wzrostu zadłużenia w walutach obcych, głównie w euro.

Założenia makroekonomiczne budżetu na 2013 rok
Wzrost PKB 2,20%
Bezrobocie 13%
Inflacja średnioroczna 2,70%
Wzrost płac 1,80%
Kurs euro 4,05 zł
Kurs dolara 3,20 zł

Źródło: Money.pl na podstawie danych zawartych w budżecie na 2013 rok.

Jeżeli jednak porównamy rządowe założenia, przede wszystkim dotyczące wzrostu gospodarczego, z prognozami innych instytucji, to okaże się, że Jacek Rostowski jest wielkim optymistą. - _ Ze wszystkich założeń makroekonomicznych rządu, realna wydaje mi się tylko stopa inflacji. Wzrost gospodarczy w 2013 roku z pewnością będzie zdecydowanie niższy od rządowej prognozy. Również bezrobocie raczej na pewno będzie wyższe niż 13 procent _ - mówi w rozmowie z Money.pl prof. Marian Noga, były członek Rady Polityki Pieniężnej.

Podobnego zdania są międzynarodowe instytucje, a nawet Narodowy Bank Polski, który prognozuje, że w przyszłym roku nasza gospodarka urośnie nie o 2,2 procent, a zaledwie o 1,5 procent! A i tak nie jest to najbardziej pesymistyczna prognoza.

Prognozy wzrostu PKB w Polsce w 2013 roku
Instytucja Prognoza
Rząd 2,20%
HSBC 2%
Komisja Europejska 1,80%
MFW 1,75%
NBP 1,50%
Morgan Stanley 1,50%
Barclays Capital 1%

Źródło: Money.pl na podstawie prognoz wymienionych instytucji. Dane ułożone w kolejności malejącej.

Rząd, który jeszcze niedawno zakładał wzrost gospodarczy na poziomie 2,5 procent, broni jednak swojej prognozy. Wczoraj wiceminister finansów Mirosław Sekuła tłumaczył, że liczy na ożywienie gospodarcze w Europie w drugiej połowie przyszłego roku, co powinno pozytywnie wpłynąć na sytuację w Polsce.

- _ To prawda, że gospodarka będzie miała szansę na odbicie, ale mimo wszystko wzrost o 2,2 procent jest bardzo mało realny _ - ocenia Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan. - _ Myślę, że będzie on bliski 1 procenta _ - szacuje.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/62/m110142.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/pkb;hamuje;co;czeka;nas;w;najblizszych;miesiacach,237,0,1150445.html) *Gospodarka już hamuje. Ekonomiści mówią o recesji * Czy hamowaniu towarzyszyć będą podwyżki podatków i wzrost cen w sklepach i na stacjach paliw? Zapytaliśmy o to ekonomistów. O tym, że do rządowych prognoz należy podchodzić z dystansem, mogą świadczyć również dane zawarte w opublikowanym na początku ubiegłego roku Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2011-2014. Rząd zakładał wówczas, że w 2012 roku wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie 4 procent, a jego spowolnienie w 2013 roku będzie symboliczne, do 3,7 procent.

Warto zauważyć, że również wtedy ekonomiści z innych instytucji - chociaż nieco bardziej optymistyczni niż dzisiaj - to jednak obstawiali nieco mniejsze wyniki wzrostu PKB. Na przykład Komisja Europejska już w 2011 roku obniżyła prognozę tegorocznego wzrostu PKB w Polsce do 2,5 procent.

Księgowe sztuczki i grzywny nie uratują budżetu

Tak optymistyczne założenia makroekonomiczne zawarte w budżecie nie pozostaną bez wpływu na stan kasy państwa. Jeżeli bowiem nie zostaną spełnione, to wówczas rząd będzie miał poważny problem z realizacją równie optymistycznych prognoz dotyczących dochodów kasy państwa.

W przyszłorocznym budżecie można znaleźć szacunki, że jego dochody wyniosą 299,4 miliarda złotych, czyli o ponad 5 miliardów złotych więcej od tegorocznych planów. Co ciekawe, tylko dochody z samego podatku CIT, płaconego przez przedsiębiorców, mają wzrosnąć o 11 procent. A co więcej, wynik zaplanowany na poziomie 29,6 miliarda złotych byłby absolutnym rekordem ostatnich lat. Jak to możliwe w sytuacji, gdy gospodarka będzie borykać się ze spowolnieniem?

Przedstawiciele rządu tłumaczą to _ księgowym zabiegiem _, który - najkrócej mówiąc - polega na tym, że przedsiębiorcy zapłacą tegoroczną składkę za grudzień dopiero w przyszłym roku. Nie przekonuje to jednak ekonomistów. Zdaniem prof. Stanisława Gomułki, eksperta BCC i byłego wiceministra finansów, nawet jeżeli przyjmiemy argument gabinetu Donalda Tuska, to prognoza wpływów z CIT i tak będzie zawyżona.

_ Zakładany duży wzrost dochodów z podatków bezpośrednich i składki rentowo-emerytalnej uznajemy za niebezpiecznie mało realistyczny _ - napisali wprost eksperci BCC w swojej opinii na temat przyszłorocznego budżetu.

Spoglądając na prognozy dochodów kasy państwa w 2013 roku, można wywnioskować, kto będzie je ratował. Rząd założył bowiem, że do kasy państwa wpłynie ponad 20 miliardów złotych z tytułu wszelkiego rodzaju opłat, grzywien oraz mandatów. To ponad 30 procent więcej niż w tym roku. Zwraca też uwagę wyraźny wzrost dochodów z tytułu podatku od kopalin, którego główny ciężar ponosi giełdowy koncern KGHM.

Główne źródła dochodów budżetu na 2013 rok (w mld zł)
Źródło 2012 2013 Zmiana
Opłaty, grzywny i in. 14,7 20,2 37,4%
Podatek od kopalin 1,8 2,2 22,2%
CIT 26,6 29,6 11,3%
Cło 1,8 2 11,1%
PIT 40,2 42,9 6,7%
Akcyza 62,6 64,5 3,0%
Wpłaty od samorządów 2,4 2,4 0,0%
VAT 132,2 126,4 -4,4%
Podatek od gier 1,3 1,2 -7,7%
Środki z UE 1,8 1,6 -11,1%
Dywidendy 8,1 5,8 -28,4%

Źródło: Money.pl na podstawie danych zawartych w budżecie na 2013 rok. Dane ułożone w kolejności malejącej zmiany procentowej.

Co ciekawe, rząd założył w przyszłym roku ponad 4-procentowy spadek wpływów z podatku VAT, który jest jednym z głównych elementów po stronie dochodowej budżetu. Zdaniem ekonomistów ten spadek i tak może nie odzwierciedlać skali czekającego nas spowolnienia. - _ To nie pierwszy raz, gdy rząd przyjmuje kompletnie nierealne prognozy _ - mówi w rozmowie z Money.pl Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. - _ Jakbyśmy tego nie liczyli, to realnie w przyszłorocznym budżecie i tak zabraknie około szesnastu miliardów złotych po stronie dochodów _ - ocenia.

Sięgając ponownie do Wieloletniego Planu Finansowego Państwa na lata 2011-2014 przekonamy się, że rząd nie po raz pierwszy przyjmuje najprawdopodobniej zbyt optymistyczne prognozy wpływów podatkowych. Jeszcze na początku ubiegłego roku szacunki mówiły na przykład o wpływach z podatku CIT rzędu 36 miliardów złotych w 2013 roku. W przyszłorocznym budżecie ta prognoza została skorygowana o prawie jedną piątą.

O tym, że rząd mocno przeszacowuje wpływy z tytułu podatków, Money.pl pisał już na początku 2011 roku. Jak się okazuje, nie myliliśmy się. Mocno przesadzone były też prognozy wpływów podatkowych na ten rok. W Wieloletnim Planie Finansowym była mowa o wpływach z podatku CIT na poziomie 30,7 miliarda złotych w 2012 r. Obecnie szacunki ekonomistów są mniej więcej o 6 miliardów złotych niższe. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku podatku PIT.

Porównanie rządowych założeń wpływów podatkowych w 2013 roku (w mld zł)
Podatek Wieloletni Plan Finansowy z 2011 Budżet 2013 Zmiana
CIT 36,1 29,6 -18%
PIT 45,2 42,9 -5,1%
VAT 136,3 126,4 -7,3%
Akcyza 65,9 64,5 -2,1%

Źródło: Money.pl na podstawie danych zawartych w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa i budżecie na 2013 rok.

Według Janusza Jankowiaka tak mało realistyczne podejście do planowania dochodów budżetowych nie może wyjść nikomu na dobre. W końcu bowiem może się okazać, że rząd będzie musiał ratować budżet cięciami po stronie wydatkowej. - _ A to może doprowadzić do tego, że spowolnienie wzrostu gospodarczego będzie jeszcze bardziej odczuwalne _ - zauważa ekonomista.

- _ Można założyć, że w pierwszej kolejności dziurę w kasie państwa rząd będzie tradycyjnie uzupełniał zyskami z Narodowego Banku Polskiego. To pieniądze, których nie można przeznaczyć na budowę autostrady albo żłobka, tylko mają właśnie służyć zmniejszeniu deficytu _ - tłumaczy obrazowo prof. Marian Noga.

Mniejsze dochody wpłyną na zwiększenie deficytu?

Ten deficyt ma w przyszłym roku wynieść maksymalnie 35 miliardów złotych. To kwota porównywalna z planami na ten rok i o około 5 miliardów złotych niższa w porównaniu do 2011 roku.

Źródło: Money.pl na podstawie danych zawartych w budżetach państwa na poszczególne lata.

Trzeba jednak pamiętać o tym, że utrzymanie założonego poziomu deficytu budżetowego będzie zależało w największej mierze od tego, czy rządowi uda się zrealizować tak ambitny plan wpływów podatkowych. W przeciwnym razie może okazać się, że w przyszłym roku będzie konieczna nowelizacja budżetu i cięcia w wydatkach.

Główne wydatki zaplanowane w budżecie na 2013 rok (w mld zł)
Dział 2012 2013 Zmiana
Ubezpieczenia społeczne 77,4 75,6 -2,3%
Obsługa długu 42,9 43,5 1,4%
Obrona narodowa 21,6 22,9 6,0%
Bezpieczeństwo publiczne 12,6 13 3,2%
Pomoc społeczna 12,9 12,8 -0,8%
Szkolnictwo wyższe 11,8 12,2 3,4%
Administracja publiczna 12 12,2 1,7%
Wymiar sprawiedliwości 10,1 10,4 3,0%
Ochrona zdrowia 6,9 6,9 0,0%
Nauka 4,9 4,9 0,0%
Oświata 1,6 1,7 6,2%

Źródło: Money.pl na podstawie danych zawartych w budżecie na 2013 rok. Dane ułożone w kolejności malejącej ze względu na wielkość wydatków w 2013 roku.

A te w przyszłorocznym planie zostały podobnie jak dochody zwiększone ogółem o ponad 5 miliardów złotych. Ewentualne cięcia w wydatkach chociażby na inwestycje publiczne, które i tak w przyszłym roku zostaną znacznie zmniejszone, mogłyby dodatkowo osłabić polską gospodarkę w okresie spowolnienia wzrostu gospodarczego.

KOMENTARZ MONEY.PL

Czytaj więcej w Money.pl
Budżet to "bańka" oparta na fotoradarach? -_ Projekt jest kompletnie nierealny, nie nadaje się do poprawienia _ - PiS nie pozostawił na rządowym dokumencie suchej nitki.
Budżet już pod ostrzałem. Ujawnili plan Tuska? W połowie roku możemy spodziewać się powtórki manewru z 2009 roku - przewiduje opozycja.
Kilka tysięcy poprawek do budżetu. "To szczyt hipokryzji" Projekt _ kruchy jak choinkowa bombka. Nie nadaje się do poprawienia _ - grzmi opozycja.
Deficyt będzie większy niż planowano? Deficyt budżetu państwa po październiku tego roku wyniósł 34,137 mld zł, co daje 97,5 proc. deficytu planowanego na 2012 rok na poziomie 34,999 mld złotych.
Podatek Wieloletni Plan Finansowy z 2011 Budżet 2013 Zmiana
CIT 42,2 29,6 -29,9%
PIT 48,6 42,9 -11,7%
VAT 136,3 126,4 -7,3%
Akcyza 65,9 64,5 -2,1%
giełda
wiadomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)