Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Daniel Gąsiorowski
|

Ekstraklasa, czyli ekstra kasa

0
Podziel się:

Jakimi pieniędzmi dysponować będą drużyny ekstraklasy piłkarskiej w najbliższym sezonie i kto zainwestował w futbol nad Wisłą - czytaj w raporcie Money.pl.

Ekstraklasa, czyli ekstra kasa
(PAP/ Urząd Miasta Warszawy)

Tak wysokich budżetów, jak w nadchodzącym sezonie, kluby ekstraklasy piłkarskiej nie miały jeszcze nigdy w historii. Jak wyliczył Money.pl, 16 drużyn, które będą grać w przyszłym sezonie w pierwszej lidze, będzie miało ponad 100 mln zł więcej do wydania, niż w poprzedniej rundzie rozgrywek.

Wraz ze wzrostem budżetów drużyn następują dynamiczne zmiany własnościowe i organizacyjne w polskim futbolu.

Skąd taka koniunktura, skoro, nie tak dawno, bo w 2002 r., gdy Legia Warszawa zdobywała mistrzostwo, w klubie zabrakło pieniędzy na wypłatę premii dla piłkarzy?

Przełomowy zwłaszcza był sezon 2001/2002, który właściwie obnażył niedostatki finansowe w niemal wszystkich klubach najwyższej klasy rozgrywkowej. W 2004 roku Legia Warszawa była właściwie bankrutem i klub uratowało wejście koncernu ITI. Ta transakcja okazała się jednak z perspektywy ostatnich zmian, dopiero początkiem procesów, jakie zaczęły się dokonywać w piłce nożnej w naszym kraju.

_ Portal transfermarket.de wycenia polskie kluby na podstawie wartości transferowej poszczególnych piłkarzy. Według transfermarket.de wszystkie kluby grające w 1 lidze warte są 171 mln euro. Najwięcej Wisła Kraków (26,6 mln euro), najmniej Górnik Zabrze (5,9 mln euro). Dla porównania, wartość graczy bundesligi to 1,25 mld euro, zaś najbardziej wartościowy klub to Bayern Monachium (233 mln euro). _

Kryzys, jaki stał się udziałem piłki w ligowym wydaniu, dwa-trzy lata temu, nie był tylko naszą polską specjalnością.

Kryzys przeżywała cała Europa (oczywiście przy zachowaniu wszystkich proporcji). W 2004 r. wielu klubom Bundesligi groziło bankructwo, co było związane z kryzysem koncernu medialnego Kircha.

Przed kryzysem wpływy za transmisje telewizyjne stanowiły wtedy 25 - 35 proc. budżetów pierwszoligowych klubów. Dla zespołów drugoligowych pieniądze medialnego magnata z Monachium stanowiły często nawet połowę całkowitego przychodu. Z tego kryzysu większość niemieckich klubów wyszła jednak wzmocniona.

Teraz w ich budżetach najważniejszą pozycją są wpływy z biletów i sprzedaży pamiątek. Nie bez znaczenia był również wpływ Mistrzostw Świata, organizowanych u naszych zachodnich sąsiadów, po których wzrosła frekwencja na zmodernizowanych stadionach.

_ Jednym z ważniejszych składników niemieckiego imperium medialnego Leo Kircha był KirchMedia. Kirch budował swoje imperium przez 50 lat, zaś największe sukcesy osiągnęło w latach 80. Problemy zaczęły się gdy postawił on na rozbudowę sieci płatnej telewizji. Zbyt duże koszty, finansowane z kredytów uzyskanych dzięki politycznym rekomendacjom władz chadeckich Bawarii. Koncern Kircha składał się do chwili upadku z 65 firm, zatrudniających 9,5 tysiąca pracowników. Roczne obroty szacowano na 4 mld euro. _

Na podobny efekt liczą właściciele polskich klubów ekstraklasy.

,,Wielkie nadzieje wiążemy z wpływem Euro2012 organizowanego nad Wisłą" - mówi Jan Wejhert, współwłaściciel koncernu ITI.

Trudno bowiem nie powiązać ostatnich zmian w klubach polskiej ekstraklasy z przyznaniem Polsce organizacji Mistrzostw Europy. Zmiany widać gołym okiem, jeśli przyjrzeć się budżetom klubów na najbliższy sezon.

W poprzednich rozgrywkach funduszami powyżej 20 mln zł dysponowały zaledwie 3 zespoły. Oczywiście miejsce w tabeli nie wynikało z zaangażowanych środków.

Gdyby bowiem to było decydujące, o mistrzostwo Polski powinny walczyć Wisła Kraków, Groclin Grodzisk Wlkp. i Legia Warszawa. Tymczasem tylko ten ostatni klub zdołał się zakwalifikować do europejskich pucharów.

Ligę wygrało Zagłębie Lubin, które sponsoruje koncern KGHM. Klub miał budżet na poziomie 17,5 mln zł. Przez długi czas liderowała zaś drużyna BOT GKS Bełchatów, która najprawdopodobniej miała do dyspozycji zaledwie 8 mln zł. W sumie na 16, grających w 1. lidze drużyn, aż 8 dysponowało budżetami poniżej 10 mln zł.

Według naszych szacunków, w nadchodzącym sezonie takich klubów będzie zaledwie 5, zaś aż 6 drużyn będzie miało do wydania ponad 20 mln zł.

Budżety klubów piłkarskich w poprzednim sezonie Orange Ekstraklasy
*Pozycja na koniec sezonu * Nazwa klubu Budżet*
1 (eliminacje LM) Zagłębie Lubin 17,5 mln zł
2 (Eliminacje PE) BOT GKS Bełchatów 8 mln zł
3 (Puchar Intertoto) Legia Warszawa 24 mln zł
4 Cracovia Kraków 11 mln zł
5 Groclin Grodzisk Wielkopolski 23 mln zł
6 Lech Poznań 14 mln zł
7 Korona Kielce 15 mln zł
8 Wisła Kraków 25 mln zł
9 ŁKS Łódź 4 mln zł
10 Odra Wodzisław 6 mln zł
11 (Degradacja za korupcję) Arka Gdynia 9 mln zł
12 Widzew Łódź 7 mln zł
13 (Degradacja za korupcję) Górnik Łęczna 10 mln zł
14 Górnik Zabrze 5 mln zł
15 (Spadek do II ligi) Wisła Płock 8 mln zł
16 (Spadek do II ligi) Pogoń Szczecin 4 mln zł
RAZEM 191,5 mln zł

*Szacunki Money.pl

Najbardziej wzbogacił się BOT GKS Bełchatów. Najprawdopodobniej jego budżet na nadchodzący sezon wyniesie aż 40 mln zł. Niektóre media sugerowały, że będzie to nawet 50 mln zł. Wszystko za sprawą nowej umowy sponsoringowej.

Koncern BOT na koszulkach (i najprawdopodobniej w nazwie klubu) zastąpi Polska Grupa Energetyczna.

,,Od GKS oczekujemy przede wszystkim zaangażowania w nasza narodową dyscyplinę, piłkę nożną" - mówi Jacek Socha, prezes PGE, w którego skład wszedł również BOT.

"Najbardziej będzie nas cieszyć dobra gra piłkarzy, zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i międzynarodowych. Swoją sportową postawą będą najskuteczniej promowali PGE" - dodaje prezes.

_ 5 mln zł na same transfery dostanie Zagłębie Lubin od spółki KGHM _

Zgodnie z umową kwota sponsoringu jest objęta tajemnicą kontraktu, jednak jak zapewniały władze GKS, pozwoli utrzymać i wzmocnić zespół, który tak znakomicie spisywał się w minionym sezonie w rozgrywkach Orange-Ekstraklasy.

Kolejna piłkarską firmą, której budżet znacząco wzrośnie, jest Zagłębie Lubin.

Tylko na same transfery klub dostał od sponsora (KGHM) 5 mln zł. Gdyby klub dobrze sobie radził pod względem sportowym, zimą zostanie zasilony kolejną transzą. "Czas skończyć z minimalizmem. Jeśli będziemy mistrzami Polski to będę głosował za znaczącym zwiększeniem budżetu klubu. Nawet o kilkadziesiąt milionów złotych" **mówił jakiś czas temu Mariusz Bober, przewodniczący Rady Nadzorczej Zagłębia SSA, który jest również prezesem spółki KGHM Ecoren.

Budżety klubów piłkarskich w nadchodzącym sezonie OE
*Pozycja w poprzednim sezonie * *Nazwa klubu * *Szacowany budżet **
1 Zagłębie Lubin 27,5 mln zł
2 PGE GKS Bełchatów 40 mln zł
3 Legia Warszawa 25 mln zł
4 Cracovia Kraków 15 mln zł
5 Groclin Grodzisk Wlkp. 26 mln zł
6 Lech Poznań 27 mln zł
7 Korona Kielce 18 mln zł
8 Wisła Kraków 30 mln zł
9 ŁKS Łódź 4 mln zł
10 Odra Wodzisław 8 mln zł
12 Widzew Łódź 15 mln zł
14 Górnik Zabrze 15 mln zł
Awans Ruch Chorzów 10 mln zł
Awans Jagiellonia Białystok 9 mln zł
Awans Polonia Bytom 4 mln zł
Awans Zagłębie Sosnowiec 7 mln zł
RAZEM 280,5 mln zł

*Szacunki Money.pl

Nie można również przed nadchodzącym sezonem zapominać o Lechu z Poznania. Po połączeniu z Amicą Wronki, powstał tam klub, którego udziałowcem jest właściciel giełdowej spółki Amica, Jacek Rutkowski.

Wszystko wskazuje na to, ze klub będzie dysponował w tym sezonie jednym z większych budżetów w naszej lidze. Co więcej władze zapowiadają że będzie on rokrocznie zwiększany.

"Po 10 latach pierwszoligowej piłki nożnej we Wronkach wyczerpała się już marketingowa formuła" - mówił w ubiegłym roku Jacek Rutkowski, o powodach, jakie skłoniły go do przeniesienia się do Poznania. "Przez ten czas Amica osiągnęła wiele sukcesów, z których jesteśmy dumni, ale teraz czas na nową jakość" - dodawał.

_ Sto boisk ze sztuczną nawierzchnią powstanie do końca 2007 roku w Polsce. To efekt współfinansowanego przez Ministerstwo Sportu i Grupę PZU programu "Blisko Boisko". _

Stawkę krezusów w najbliższym sezonie powinny uzupełnić Legia, Groclin i Wisła, które tradycyjnie już dysponują sporymi pieniędzmi, za sprawą bogatych właścicieli.

Przykładowo giełdowy Groclin Auto, wspomaga klub piłkarski co roku kwotą 7,5 mln zł. Nie mniejsze środki wykładają ITI i Bogusław Cupiał, właściciel Wisły Kraków. Właściwie poza Zbigniewem Drzymałą (Groclin), który zawsze podkreśla, że kwoty jakie przeznacza na klub sportowy, są dużo mniejsze niż ewentualne wydatki na reklamę, pozostali właściciele nie są zbyt zadowoleni ze swoich sportowych inwestycji.

Bogusław Cupiał, właściciel Wisły i Telefoniki (produkcja kabli) już kilkakrotnie chciał sprzedać klub. Na przeszkodzie jednak stoi... zadłużenie klubu.

Wisła jest bowiem "winna" firmie Bogusława Cupiała około 80 mln zł., a biznesmen chciałby odzyskać zainwestowaną kwotę. W ostatnich dniach pojawiły się również doniesienia o tym, że ITI chętnie sprzedałoby Legię.

W specjalistycznych portalach pojawiła się nawet kwota wywoławcza - 100 mln zł. Informacja została szybko zdementowana i niewykluczone, że chodziło o wywarcie presji na władzach Warszawy, które miały decydować o przeznaczeniu prawie 300 mln zł, na modernizację stadionu Legii.

Plan się powiódł, bo w czwartek Rada Warszawy zatwierdziła zwiększenie ze 180 do 365 milionów kwotę zapisaną w budżecie na budowę stadionu Legii Warszawa przy ulicy Łazienkowskiej 3.

W 2004 r. grupa ITI zapłaciła za 80 procent udziałów w Legii 750 tys. USD i zobowiązała się spłacić dług wynoszący 19 mln zł. Całość transakcji szacowana była na około 22 mln zł. Jan Wejhert o inwestycji mówi dość niechętnie.

"To bardzo trudny biznes" - mówił podczas imprezy Forbes BRE Wealth Management Forum. ,,Kibice są ciągle niezadowoleni, bo nie pozwala im się palić rac świetlnych, piłkarze są niezadowoleni, bo nie zarabiają takich pieniędzy jak Ronaldinho, a jeszcze do tego trudno o zrozumienie we władzach lokalnych" - wylicza powody frustracji Wejhert.

Paradoksalnie jednak, coraz więcej firm chce się angażować w ten biznes. Przed obecnym sezonem już dwie piłkarskie firmy zyskały nowych właścicieli. Grono akcjonariuszy Widzewa Łódź powiększył Sylwester Cacek, który znajduje się na liście 100 najbogatszych ludzi w Polsce. Założyciel Dominet Banku objął większościowy pakiet w SSA Widzew. W klubie pozostali również dotychczasowi właściciele, czyli Zbigniew Boniek i właściciel firmy Lukulus, Wojciech Szymański.

_ Po wejściu do spółki akcyjnej Widzew Łódź Sylwestra Cacka budżet klubu zwiększy się o połowę. Nieoficjalnie wiadomo, że finanse łódzkiego klubu wzrosną z 7 milionów do 15 milionów złotych. _

Górnik Zabrze również może się pochwalić nowym, możnym właścicielem. Allianz Polska dokapitalizuje klub i stanie się większościowym udziałowcem. Tu również nowy właściciel zapewnia, że podwoi budżet.

"W 2005 roku odkryliśmy Roberta Kubicę i w myśl hasła: "wspieramy najlepszych w drodze na szczyt" pomogliśmy mu na jego drodze do Formuły 1. Wierzę, że i tym razem będziemy mieć szczęśliwą rękę i sukcesami zakończy się nasze zaangażowanie w Górnika Zabrze." - mówi Paweł Dangel, prezes zarządu Allianz Polska.

W tym sielankowym obrazku są oczywiście jeszcze obszary gdzie trudno mówić o normalności. Na skraju bankructwa znalazł się choćby ŁKS Łódź.

Klub egzystuje tylko dzięki wypłatom z Canal+ (transmisje) i firmy Orange (sponsor ekstraklasy). Jednak te środki (nieco ponad 2 mln zł na sezon), to za mało by pokryć wszystkie wydatki. W dodatku, kluby powinny te pieniądze przeznaczać na rozbudowę infrastruktury, a nie "przejadać".

Kuriozalne informacje docierają również z Sosnowca. Dotychczasowym właścicielem beniaminka była firma ERSI Poland, która ostatnio sprzedała swoje udziały firmie Kotrak, która zajmuje się m.in sprzedażą systemów informatycznych, oprogramowaniem dla hoteli, gastronomii oraz urządzeń fiskalnych. Nieoczekiwanie jednak firma wycofała się z transakcji.

Wtajemniczeni mówią, że nowi właściciele przestraszyli się, że podobnie jak Arka i Górnik Łęczna, Zagłębie Sosnowiec może zostać w przyszłości zdegradowane do niższej ligi za korupcję. Zagłębie ma jednak to szczęście, że znaleźli się kolejni chętni na zakup klubu. Do negocjacji przystąpił podobno lokalny biznesmen Krzysztof Szatan.

_ Krzysztof Szatan kupił 99 procent akcji, Zagłębia Sosnowiec. Zapłacił Włochom za akcje 1000 złotych. Przez 4 dni Zagłębie należało do komputerowej firmy z Katowic, Kotrak Bis. _

Szczęścia mogą nie zaznać za to kibice w Szczecinie, gdzie właścicielem Pogoni, jest kontrowersyjny Antoni Ptak. Drużyna spadła do drugiej ligi, a biznesmen postanowił sprzedać udziały w klubie.

Jak sam mówił, za "symboliczną złotówkę". Problem w tym, że owa "symboliczna kwota" to 10 mln zł. W tej chwili cena wywoławcza to "zaledwie" milion, ale z rozmów na razie niewiele wynika. Przejęciem zespołu zainteresowani są podobno lokalni biznesmeni.

_ Z ostatnich informacji wynika, że choć Antoni Ptak zrywał negocjacje i nie chciał sprzedawać klubu, to do porozumienia ostatecznie doszło. Jak podaje serwis pogoń.v.pl, "szczecińscy biznesmeni Artur Kałużny i Grzegorz Smolny przejmują Pogoń z rąk Antoniego Ptaka". _
Choć nadal nie wiadomo, jakie drużyny wystąpią ostatecznie w ruszającym pod koniec lipca nowym sezonie Orange Ekstraklasy (kilka klubów nie otrzymało jeszcze wymaganych licencji), choć bardzo możliwe, że niektóre z drużyn zostaną jeszcze ukarane za korupcję, to jedno nie ulega wątpliwości.

Jeszcze nigdy polskie drużyny piłkarskie, grające w 1 lidze nie miały tak dużo pieniędzy do wydania. Solidne firmy, które są właścicielami coraz większej ilości klubów gwarantują zaś, że mamy do czynienia z przemyślanymi inwestycjami, które nie skończą się z dnia, na dzień, jak często bywało w przeszłości.

business news
giełda
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)