Notowania

euro
20.11.2008 13:34

W 2011 roku Polska dostałaby euro, Niemcy - nie!

Prawie połowa państw, w których obowiązuje wspólna waluta nie miałaby obecnie szans na jej wprowadzenie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Premier ma dziś rozmawiać z zarządem NBP i Radą Polityki Pieniężnej o możliwym terminie przyjęcia w Polsce euro. Jak zbadał *Money.pl - spełniamy niemal wszystkie kryteria znacznie lepiej, niż wiele krajów, które do Eurolandu już należą. Prawie połowa z nich nie miałaby obecnie szans na wprowadzenie wspólnej waluty.*

Na kolejne lata prognozy są jeszcze gorsze. Gdyby za złamanie rygorystycznych kryteriów, które muszą spełnić ubiegający się o wstąpienie do Eurolandu, dotychczasowi członkowie mieli być z niego wyrzucani, w roku 2011 wspólną walutą posługiwałyby się zaledwie trzy spośród należących do niego krajów.

źródło: obliczenia własne na podstawie raportu KE Autumn 2008 Economic Forecast

Obecnie kryteria z Maastricht spełniają: Austria, Cypr, Irlandia, Luksemburg, Holandia, Finlandia Słowenia i Hiszpania.

Wedle prognoz Komisji Europejskiej w tym roku z grupy tej wypadnie Irlandia - ze względu na zbyt wysoki (przekraczający 3 proc. PKB) deficyt budżetowy oraz Cypr, Luksemburg i Słowenia, ze względu na wzrost inflacji powyżej stopy referencyjnej.

W roku 2009 kryteria konwergencji spełniałyby więc tylko 4 spośród obecnych państw strefy euro.

Z kolei w 2010 deficyt budżetowy Hiszpanii miałby wzrosnąć do 3,2 proc. PKB, więc w chwili, którą nasz rząd wyznaczył jako start wspólnej waluty w Polsce, w Eurolandzie pozostałyby tylko 3 z dotychczasowych państw: Austria, Holandia i Finlandia.

Tymczasem, wedle powyższych prognoz, Polska w 2011 roku nie miałaby problemów ze spełnieniem wszystkich kryteriów konwergencji.

| Kryteria wejścia do strefy euro: |
| --- |
| Aby wejść do strefy euro, należy spełnić wcześniej ścisłe kryteria konwergencji (inaczej: kryteria zbieżności, kryteria z Maastricht) takie jak: * - inflacja nie wyższa od wartości referencyjnej, czyli średniej stopy inflacji w trzech państwach UE, gdzie inflacja jest najniższa powiększonej o 1,5 pkt proc. * - dług publiczny nie wyższy od 60 proc. PKB - deficyt budżetowy nie wyższy niż 3 proc. PKB - długoterminowe stopy procentowe nie wyższe o więcej, niż 2 punkty proc. od średniej stóp procentowych w 3 państwach UE o najniższej inflacji (kryterium spełniane przez wszystkie państwa Eurolandu oraz Polskę, nie rozważane w tej analizie) * - stabilny kurs wymiany waluty w ciągu ostatnich 2 lat - wahania kursów walut nie mogą przekroczyć widełek +/- 15 procent do ustalonej początkowo wartości (wprowadzenie waluty do Mechanizmu Kursów Walutowych ERM II) <align="right"> za: NBPortal.pl </align="right"> |

Przed kryzysem było już źle

Złe prognozy dla Eurolandu to, oczywiście, przede wszystkim efekt obniżenia tempa rozwoju gospodarki, związanego z panującym kryzysem. Jednak wiele państw już od lat nie stosuje się do tych wymogów - przede wszystkim łamiąc zasadę ograniczenia długu publicznego.

Dług publiczny, który nie powinien przekraczać 60 procent PKB, we Włoszech osiągnął w ubiegłym roku 104 procent, w Grecji niemal 95, a w Niemczech ponad 65 procent. Jeszcze gorzej było w latach ubiegłych.

Na tym tle sytuacja Polski wygląda bardzo korzystnie. W zeszłym roku nasz dług publiczny nieznacznie przekroczył 45 procent i do bariery 60 procent nam jeszcze daleko.

źródło: obliczenia własne na podstawie raportu KE Autumn 2008 Economic Forecast

Co istotne, z najnowszych, opublikowanych w listopadzie, prognoz Komisji Europejskiej, wynika, że nasza sytuacja powinna się jeszcze poprawiać, podczas, gdy w Eurolandzie przewidywany jest wzrost średniego udziału długu w PKB.

Udział długu publicznego w PKB
* * 2006 2007 2008 2009 2010
Włochy 106,9 104,1 104,1 104,3 103,8
Grecja 95,9 94,8 93,4 92,2 91,9
Belgia 87,8 83,9 86,5 86,1 85,6
Niemcy 67,6 65,1 64,3 63,2 61,9
Portugalia 64,7 63,6 64,3 65,2 66,6
Malta 63,9 62,2 63,1 63,2 63,1
France 63,6 63,9 65,4 67,7 69,9
średnia strefy euro 68,3 66,1 66,6 67,2 67,6
Polska 47,7 44,9 43,7 43,4 42,9

źródło: raport KE Autumn 2008 Economic Forecast

Znacznie większą dyscyplinę zachowywały kraje Unii Monetarnej w przypadku deficytu budżetowego. Według danych za 2007 rok w żadnym z państw poza Grecją nie przekroczył on zalecanych 3 procent PKB. Prognozy na najbliższe trzy lata wyglądają tu już jednak zdecydowanie gorzej. Jednak zdaniem KE nasz kraj, w odróżnieniu od Francji, Irlandii, Hiszpanii, Malty i Portugalii utrzyma do 2011 deficyt w zalecanych granicach.

Udział deficytu w PKB
2007 2008 2009 2010
Belgia -0,3 -0,5 -1,4 -1,8
Niemcy -0,2 0 -0,2 -0,5
Irlandia 0,2 -5,5 -6,8 -7,2
Grecja -3,5 -2,5 -2,2 -3
Hiszpania 2,2 -1,6 -2,9 -3,2
Francja -2,,7 -3 -3,5 -3,8
Włochy -1,6 -2,5 -2,6 -2,1
Cypr 3,5 1 0,7 0,6
Luksemburg 3,2 2,7 1,3 0,5
Malta -1,8 -3,8 -2,7 -2,5
Holandia 0,3 1,2 0,5 0,1
Austria -0,4 -0,6 -1,2 -1,4
Portugalia -2,6 -2,2 -2,8 -3,3
Słowenia 0,5 -0,2 -0,7 -0,5
Finlandia 5,3 5,1 3,6 2,4
Polska -2 -2,3 -2,5 -2,4

źródło: raport KE Autumn 2008 Economic Forecast

Inflacja to mniejszy problem

Kryterium ograniczenia inflacji to dla krajów Unii Gospodarczej i Walutowej stosunkowo najmniejszy kłopot. Zależy ono bowiem od sytuacji całego regionu i bada jedynie, która z gospodarek najbardziej odchyla się od najlepszych.

Z inflacją miały zresztą zasadniczo problemy te kraje, które nie spełniły pozostałych wymogów, zależnych już tylko od własnej polityki fiskalnej (czyli kryterium deficytu i długu publicznego). Niezależnie od innych problemów zbyt wysoka inflacja grozi w najbliższych latach Słowenii, Cyprowi, Luksemburgowi i Polsce.

Kraje UGW (+Polska) niespełniające kryterium inflacyjnego za lata 2008-2010
2008 2009 2010
Grecja inflacja, dług inflacja, dług inflacja, dług
Cypr inflacja inflacja
Luksemburg inflacja
Malta inflacja, dług, deficyt dług dług
Słowenia inflacja inflacja inflacja
Polska inflacja

źródło: obliczenia własne na podstawie raportu KE Autumn 2008 Economic Forecast

*Kto przyjmie euro w 2011..? *

Jak wiadomo, ze strefy euro za złamanie kryteriów wyrzucić nie można. Jeśli jednak wszystkie kraje Eurolandu miałyby wraz z nami w 2011 przyjmować wspólną walutę, skład UGW byłby raczej zadziwiający.

Znalazłoby się w niej (zakładając brak innych, poza Polską, państw aspirujących) sześć państw: Luksemburg, Austria, Finlandia, Słowenia, Holandia i Polska.

W przypadku Polski w grę wchodzi też, rzecz jasna, kryterium stabilnego kursu. I tu jednak prognozy Komisji Europejskiej są dla nas korzystne. Według raportu złoty bezpiecznie powinien utrzymywać się w 15-procentowych widełkach przez dwa lata wymagane dla uczestniczenia w mechanizmie ERM2.

Kryteria konwergencji w roku 2011 (czyli za rok 2010) dla krajów strefy euro i dla Polski
deficyt *dług publiczny * *inflacja (wartość referencyjna 3,1 proc.) * spełnia warunki konwergencji
Belgia -1,8 85,6 2 NIE
Niemcy -0,5 61,9 1,9 NIE
Irlandia -7,2 46,2 1,8 NIE
Grecja -3 91,9 3,3 NIE
Hiszpania -3,2 44,4 2,8 NIE
Francja -3,8 69,9 1,7 NIE
Włochy -2,1 103,8 2,1 NIE
Cypr 0,6 41,3 3,2 NIE
Luksemburg 0,5 14,5 2,7 TAK
Malta -2,5 63,1 2,2 NIE
Holandia 0,1 45,9 2,3 TAK
Austria -1,4 56,9 1,9 TAK
Portugalia -3,3 66,6 2,1 NIE
Słowenia -0,5 20,1 3,1 TAK
Finlandia 2,4 29,8 1,8 TAK
Polska -2,4 42,9 2,6 TAK

źródło: obliczenia własne na podstawie raportu KE Autumn 2008 Economic Forecast

Taki _ Euroland 2011 _ liczyłby więc zaledwie 30 procent ludności obecnej strefy euro, a przy wykluczeniu nas, jako jedynego kraju _ dodanego _ niecałe 15 procent. Lwia część populacji (54 procent) przypadałaby przy tym na Polskę.

Gospodarczo w takim bardzo hipotetycznym tworze niestety byśmy nie dominowali: udział w PKB rzędu 22 procent porównywalny byłby z udziałem pięciokrotnie mniejszej Austrii. Niekwestionowanym liderem stałaby się 2,5 razy mniejsza od nas Holandia. Jej wkład w PKB całej grupy wyniósłby 40 procent.

Tagi: euro, giełda, wiadomości, gospodarka, raport, raporty gospodarcze, porady, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz